Ryba wskoczyła mu do gardła

Młody rybak Santos Dash złowił nie bardzo dużą rybę w pobliżu swojego domu w Indiach. Ta jednak była na tyle silna, że kiedy mężczyzna złapał ją do rąk wyskoczyła mu z nich. Wpadła wprost do jego gardła. Rybak próbował krzyczeć, jednak zwierzę utknęło mu w przełyku. Ledwo złapał też powietrze. Mężczyznę przewieziono do szpitala w Bhuwaneshwar, oddalonego o prawie 200 km od miejscowości, w której łowił ryby. Lekarze szybko zajęli się pacjentem. Z informacji, które później przekazali wynika, że kiedy rybak otwierał usta widać było tylko rybi ogon. Zwierzę podrażniło w dużym stopniu gardło mężczyzny. Oddział lekarski przeprowadził operację, przez która wyciągnęli rybę z gardła. Przez kolejne 10 dni oddychał za pomocą przymocowanej do nosa rurki, do momentu, aż w końcu odzyskał w pełni kondycję.