Ciężarna suczka pozuje z właścicielem. Rozczulające zdjęcia podbijają sieć!

Chłopak na zdjęciu to 20-letni Daquan Collins z Florydy .Jego fotografie w bardzo szybkim czasie obiegły sieć. Na zdjęciu widzimy bowiem chłopaka i leżącą z nim ciężarną suczkę Heidi. Daquan jest właścicielem zwierzęcia, które jest w 9 tygodniu ciąży. Kiedy zobaczył jak psiak wygrzewa się na słońcu, podbiegł do niego i zawołał swoją siostrę, aby zrobiła mu kilka zdjęć. Pozy w jakich możemy zobaczyć człowieka z psem są tymi, które dodają często szczęśliwi przyszli rodzice. Chłopak na brzuchu swojej suczki ułożył znak serca, co rozczuliło użytkowników Twittera. Niepowtarzalna sesja zawładnęła Internet!

zwierzętaPies

Ekipa ratunkowa przyjechała po martwe zwierzę. Nagle ich oczom ukazała się maleńka łapka

Macedon Ranges Wildlife Network to australijska grupa wolontariuszy, którzy od 2007 roku wspólnie działają na rzecz praw zwierząt. Często zdarza się, że są ostatnim ratunkiem dla tych, które natychmiastowo potrzebują pomocy. Niekiedy jednak nic już nie mogą zrobić... Tak było w przypadku potrąconej na drodze kangurzycy. Kiedy ekipa przyjechała na wskazane miejsce, zwierzę już nie żyło. Pozbawieni nadziei wolontariusze postanowili jeszcze sprawdzić brzuch kangurzycy - czy aby na pewno jej torba jest pusta. Wtedy oczom ekipy ukazała się mała różowa łapka wyciągnięta wysoko ku niebu, jakby jej właściciel próbował powiedzieć: "Pomóżcie mi, jestem tutaj. Chcę żyć!". Osobą, która jako pierwsza zauważyła kangurzątko, była Melanie Fraser. "Gdyby mały został tam nieco dłużej, mrówki lub inne insekty na pewno by go zabiły" - mówi kobieta. Miesięcznego malucha zawiozła w odpowiednie miejsce, gdzie udzielono mu pomocy. Zwierzę otrzymało imię Dawon. "Teraz ja jestem jego mamą" - Melanie przyznaje z dumą i świadomością odpowiedzialności, jaka na niej spoczęła. Dawon zaprzyjaźnił się z innym osieroconym kangurzątkiem Nelsonem. Ich opiekunowie cieszą się, że malcy mogą wspólnie dorastać.

ocalonekangurzątkopomoczwierzęta

Porzuciła psa na lotnisku, bo stał się ofiarą przemocy domowej. Teraz za wszelką cenę próbują ją odszukać!

"Cześć, jestem Chewy! Moja właścicielka była w toksycznym związku i nie mogła sobie pozwolić na zabranie mnie na pokład samolotu. Z całego serca nie chciała mnie tu zostawiać, ale nie miała innego wyjścia. Mój były chłopak kopnął mojego psa, kiedy się kłóciliśmy i nabił mu dużego guza. Prawdopodobnie potrzebuje weterynarza. Kocham Chewy'ego tak bardzo, proszę, ty też go pokochaj i zadbaj o niego. Buziaki" - list o takiej treści został znaleziony w toalecie na lotnisku McCarran w Las Vegas przy zaledwie trzymiesięcznym psie rasy Chihuahua. Szczeniakowi, dzięki szybkiej interwencji jednej z pasażerek, która obawiała się, że mógłby znajdować się przy nim ładunek wybuchowy, udzielono pomocy i znaleziono miejsce w schronisku. Jego pracownicy zamiast jednak szukać dla niego nowego domu, rozpoczęli poszukiwania właścicielki zwierzęcia. Chcą odnaleźć kobietę, która pragnęła uchronić swego pupila przed znęcającym się nad nim jej byłym partnerem. Jak podają zagraniczne media, wiele osób, które przebywały na lotnisku w dniu znalezienia szczeniaka, zadeklarowało pomoc. Chętnych do adoptowania psiaka nie brakuje, jednak pracownicy schroniska proponują zamiast niego inne psiaki. Liczymy na to, że właścicielka się odnajdzie i będzie mogła zabrać Chewy'ego ze sobą!

porzuconyszczeniakzwierzętazwiązki

Balon z ludźmi wpadł do stawu z aligatorami

Do stawu pełnego aligatorów wpadł balon, którym leciało aż 17 osób. Do zdarzenia dosżło w hrabstwie Orange na Florydzie. Z powodu silnego wiatru pilot był zmuszony na wykonanie manewru, po którym kosz balonu przechylił się. Ludzie byli przykryci powłoką balonu, a ten w sporej części znajdował się już w wodzie, gdzie pływały groźne zwierzęta. Ludzie próbowali jak najszybciej uwolnić się z tego miejsca. Jak mówi jeden ze świadków, wyglądało to jak walka o przetrwanie. Nikt nie myślał wtedy o aligatorach, które jednak stanowiły realne zagrożenie dla wszystkich. Na szczęście żadna z lecących balonem osób nie ucierpiała.

balonwstawiezaligatoramizwierzętazagrożenie

W tym kraju lokalna tradycja zezwala na zaślubiny człowieka ze zwierzęciem. Jest to zawsze huczna uroczystość! [WIDEO]

Indianie z plemienia Chontal w 1789 roku zapoczątkowali kontrowersyjną tradycję, która zezwala na zaślubiny człowieka ze zwierzęciem. Wierzyli, że w ten sposób zapewnią przychylność bogów okolicznym mieszkańcom, którzy przyniosą rolnikom obfite zbiory, a rybakom bogate połowy. Od tego czasu co roku włodarze miasteczka San Pedro Huamelula w południowym Meksyku wchodzą w związek małżeński z żyjącym w rzece gadem - samicą krokodyla, którą mieszkańcy traktują jak księżniczkę. Ich ślub ma być symbolem równości człowieka z naturą .W sieci pojawiły się zdjęcia i filmiki z tegorocznej, hucznej ceremonii, podczas której burmistrz miasteczka, Victor Aguilar, wziął za żonę właśnie małą samicę krokodyla. "Pannę młodą" ubrano w białą suknię ślubną, a jej głowę przystrojono welonem w tym samym kolorze. Pysk został odpowiednio zabezpieczony na wypadek, gdyby zwierzę było agresywne. Aguilar odtańczył z małżonką weselny taniec i przyjmował z nią prezenty! W uroczystości wzięły udział prawdziwe tłumy, które tańczyły i wyśpiewywały wokół nich tradycyjne pieśni. Ten rytuał zadziwia! Zobaczcie wideo!

ślubzkrokodylemzwierzętakontrowersje

17-letnia Amerykanka zorganizowała sesję ciążową dla swojej suczki. Te zdjęcia podbiły serca internautów!

Na ciążową sesję zdjęciową decyduje się coraz więcej przyszłych mam. Zatrzymanie w kadrze ciążowego brzuszka staje się również coraz bardziej popularne wśród właścicieli zwierząt, którzy chcą uwiecznić ten niesamowity moment z życia swojego pupila. Ostatnio furorę w internecie robi sesja suczki Fusee, mieszańca z domieszką mopsa, którą zorganizowała 17-letnia Elsa Veria Means z Waszyngtonu. Dziewczyna adoptowała ją prawie rok temu i odtąd jest ona jej całym światem. "Kiedy odkryłam że Fusee spodziewa się szczeniąt moja mama powiedziała, że po ich narodzinach zamierza ją wysterylizować więc bardzo chciałam zachować ten wyjątkowy moment na pamiątkowych zdjęciach. Fusee jest bardzo fotogeniczna więc wiedziałam że będzie przy tym dużo zabawy" - mówiła Elsa. Fusee pozowała z wiankiem na głowie, w otoczeniu kwiatów. Na fotografiach nie mogło zabraknąć także jej właścicielki, która trzymała transparent z napisem "Wkrótce będę mamą". Zdjęcia autorstwa zaledwie 19-letniego fotografa Claytona Foshauga, przyjaciela Elsy, z podpisem "Moja najlepsza przyjaciółka jest w drugim miesiącu ciąży więc zdecydowałyśmy się zrobić sesję brzuszkową" z miejsca podbiły serca użytkowników Twittera. Internauci nie mogą przestać się nimi zachwycać. Nie dziwimy się! Kilka dni temu Elsa pochwaliła się, że jej suczka została szczęśliwą mamą aż ośmiu szczeniąt! Gratulacje płyną z całego świata. My się do nich przyłączamy! ;) W drugim poniższym linku znajdziecie zdjęcia z innej ciążowej sesji, której bohaterką była suczka Lilica. Czujemy, że wkrótce takich zdjęć będzie w sieci więcej! :)

sesjaciążowasuczkipsyzwierzęta

Mężczyzna zmarł po ukąszeniu przez wampira nietoperza!

W Brazylii od marca tego roku według Stacji Epidemiologicznych około 40 osób zostało ugryzionych przez nietoperze wampiry. Zwierzęta do tej pory nie były uważane za niebezpieczne dla ludzi, ponieważ żywiły się tylko ptakami lub bydłem. Jednak niedawno po ugryzieniu przez jednego z wampirów zmarł młody mężczyzna. Nietoperze przenoszą groźną chorobę, którą jest wścieklizna i właśnie na nią zmarł ten człowiek. Należy uważać na miejsca, w których natknąć możemy się na nietoperze.

zwierzętazdrowienietoperzwampir

Wybrano najbrzydszego psa na świecie. W przeszłości zwierzę wiele wycierpiało!

W Kalifornii już po raz 29. odbył się konkurs na najbrzydszego psa świata. Do walki o "zaszczytny" tytuł, 1500 dolarów nagrody i bilet do Nowego Jorku, gdzie zagwarantowano zwycięzcy występ w telewizji, stanęło czternaście czworonogów wątpliwej urody. W tym roku jury zdecydowało, że najważniejsze trofeum powędruje do Marthy, trzyletniego Mastifa neapolitańskiego, który wyróżnił się na tle innych psiaków ciekawą osobowością i ogromnymi fałdami zaślinionej, zwisającej skóry na pysku i na powiekach, które, gdy porusza głową, zaczynają przypominać skrzydła! Martha w czasie konkursu wcale nie próbowała przyciągnąć uwagi oceniających i publiczności, niemal cały czas leżała i zasypiała, czym zdecydowanie wszystkich urzekła. Z powodu swojego nietypowego wyglądu i zaniedbań ze strony poprzednich właścicieli przeszła już wiele operacji. Jak zdradziła jej opiekunka, Shirley Zindle, weterynarze musieli uporać się z rzadkim schorzeniem wywołującym u Marthy nieustanny ból, a także z wadą wzroku, przez którą mogła całkowicie oślepnąć. Na szczęście Martha jest teraz w pełni sił i może czarować wszystkich wokół. W pierwszym poniższym linku możecie zobaczyć zdjęcia jej konkurentów. Ten konkurs udowadnia, że zwierzęta można kochać bez względu na ich wygląd!

najbrzydszypiesświatapsyzwierzęta

Rekin tuż przy plaży! Panika wśród plażowiczów

Przy jednej z malowniczych plaż na Majorce - Illetas -do brzegu zbliżył się rekin. Zwierzę nie było bardzo duże miało ok. 2,5 metra, jednak wywołało olbrzymią panikę. Początkowo osoby będące w wodzie nie widziały rekina, jednak, kiedy już go dostrzegli zaczęli w panice uciekać z wody. Z relacji świadków wynika, że przy bojach wodnych wyznaczających strefę możliwości pływania plażowiczów znajdowała się kobieta. Ratownicy od razu rzucili się jej na ratunek. Udało im się bezpiecznie doprowadzić ją na brzeg. Kąpielisko zostało natychmiast objęte patrolem. Po kilku godzinach obserwacji nie widać było w jego pobliżu rekina. Prawdopodobnie zwierzę było zdezorientowane tym, że znajdowało się blisko plaży. Po opuszczeniu wody przez ludzi rekin wrócił do morza.

ucieczkaprzedrekinemzwierzętarekin

Szalony taniec goryla. Zobacz koniecznie!

Ten goryl skradnie wasze serca! Jest to mieszkająca w zoo w Dallas Zola. Swoje umiejętności taneczne zaczęła rozwijać już około sześciu lat temu. Aktualne wyczyny zwierzaka nagrała jego opiekunka Ashley Orr. Goryl tańczy w niebieskim basenie z wodą. Nie dość, że wygląda bardzo uroczo a przy tym śmiesznie to może rozwinąć swoje umiejętności rytmiczne. Jest to bardzo korzystne dla zwierzęcia. Zobaczcie sami!

zwierzętaśmiesznezwierzęta

W Chinach rozpoczął się festiwal psiego mięsa. Każdego roku w męczarniach giną tam tysiące psów!

21 czerwca w miejscowości Yulin w południowo-wschodnich Chinach rozpoczęły się obchody święta przesilenia letniego, które połączone są z jedzeniem psiego mięsa. Jego amatorzy za wszelką cenę starają się zdobyć jak najwięcej ofiar. Psy porywane są z ulicy, zdarza się również, że z prywatnych posesji. Następnie, zamknięte w ciasnych klatkach, oczekują na śmierć. Ich oprawcy dokładają wszelkich starań, żeby zadawany ból był jak największy, gdyż uważają, że im więcej wycierpią, tym ich mięso lepiej smakuje. Bite są pałkami do momentu, aż wykrwawią się na śmierć. Następnie wieszane są na hakach, gdzie pozbawia się ich wnętrzności i skóry. Tak przygotowane sprzedawane są jako mięso do jedzenia! Festiwal psiego mięsa to jedno z najbardziej okrutnych widowisk na świecie, podczas którego co roku życie traci nawet 15 tysięcy psów. Aktywiści z całego świata apelują do chińskich władz o zaprzestanie rzezi niewinnych czworonogów. "Psiaki muszą cierpieć potworne katusze. Badania wykazały, że jeśli chodzi o odczuwanie emocji, psi mózg niewiele się różni od ludzkiego, o czym od dawna dobrze wiedzą właściciele i miłośnicy czworonogów. Tortury, jakim te żywe, myślące i czujące istoty są poddawane podczas tzw. »festiwalu«, przechodzą wszelkie pojęcie" - mówią aktywiści z Avaaz, ogólnoświatowej organizacji obywatelskiej. Chociaż władze Yulin odpowiedziały na apel aktywistów i zakazały sprzedaży psiego mięsa na tegorocznym festiwalu, to jednak mieszkańcy dalej "kultywują tradycję", a internet zalewają przerażające zdjęcia tego procederu. Wielu organizuje akcje uwalniania schwytanych i przeznaczonych na rzeź psów, jednak nie są oni w stanie uwolnić ich wszystkich. Okrutny festiwal potrwa do końca miesiąca...

festiwalpsiegomięsazwierzętaokrucieństwowobeczwierząt

Kontrowersyjne zdjęcie ogolonego husky. Obrońcy zwierząt alarmują

Kiedy w sieci pojawiło się zdjęcie ogolonego psa husky, internauci podzieli się na dwie grupy. Niektórzy uważają fotografię za efekt świetnego żartu i nie kryją zachwytu nad "słodkim zwierzakiem" (trzeba przyznać - pies faktycznie wygląda komicznie). Inni zwrócili uwagę na bezmyślne zachowanie właściciela husky'ego i objaw ludzkiej głupoty. Pozbawiony niemal całkowicie sierści czworonóg prawie w ogóle nie przypomina przedstawiciela swojej rasy. Historia zdjęcia nie jest znana. Nie wiadomo, czy ktoś opublikował je dla żartu, czy w dobrej wierze skrócił włosie psa. Pewnym jest, że dla dobra pupila nikt nie powinien tego robić. "Moim zdaniem rasy psów z podwójną warstwą sierści nigdy nie powinny być golone, chyba, że jest to konieczne ze względów zdrowotnych zwierzęcia. Sierść jest naturalnym izolatorem, który pomaga utrzymać psu optymalną temperaturę ciała" - mówi weterynarz Karen Becker.

ogolonyhuskyzwierzętaokrucieństwowobeczwierząt

Kondor olbrzymi odwiedza mężczyznę, który go uratował jako pisklę. Wraca, aby go uściskać

Kondor olbrzymi - największy ptak w Ameryce Północnej - jest budzącym postrach ptakiem z gatunku padlinożernych. Mężczyzna o imieniu Edgardo uratował kondora, gdy ten wypadł z gniazda jako pisklę. Zwierzę nauczyło się latać i mogło później wrócić do normalnego życia. Wielki ptak najwyraźniej nie zapomniał jednak o swoim wybawcy. Regularnie wraca i odwiedza mężczyznę. W załączony obok filmie kondor podchodzi do Edgardo, by go uściskać. Ten odpowiada, mówiąc: "Cześć, jak się masz? Wariacie! Jaki jesteś piękny." Według kuzyna Edgardo, który opublikował filmik online, Edgardo żal było pisklęcia, kiedy znalazł go na ziemi i postanowił się nim zaopiekować. To był początek przyjaźni.

ptasiawdzięcznośćzwierzętaprzyjaźń

Ptasi patrol. Kaczki w Krakowie eskortowane przez policję

W Krakowie w środę rano straż miejska dostała nietypowe zgłoszenie. Tuż przy Rondzie Grzegórzeckim przechodnie zobaczyli zagubioną kaczą rodzinę. Zwierzęta wystraszone nie mogły znaleźć drogi powrotnej do swojego gniazda. Kaczki prawdopodobnie przyszły tam z okolic Wisły, która płynie w niedalekiej odległości od Ronda. Dodatkowo poruszanie zwierzętom utrudniały jeżdżące ulicami samochody. Po przyjeździe na miejsce, razem z grupą przechodniów strażnicy miejscy eskortowali kaczą rodzinę aż do brzegu Wisły, gdzie bezpieczne mogły wrócić do rzeki i płynąć dalej.

zwierzętaKrakówprawazwierząt

Niezwykła reakcja psa podczas oglądania horroru dowodzi, że to najlepszy przyjaciel człowieka

Buldog o imieniu Khaleesi, tak jak jego właściciele, bardzo lubi filmy grozy. Podczas domowej projekcji horroru "Obecność" pies zachował się w sposób, który wzruszył setki tysięcy internautów. Wideo z reakcją buldoga w ciągu 5 dni wyświetlono prawie 1,2 mln razy! Niesamowite zachowanie czworonoga wskazuje na jego ogromny poziom empatii wobec osób znajdujących się w niebezpieczeństwie. Można odnieść wrażenie, że głośnym ujadaniem podczas przerażających scen próbował ostrzec bohaterów przed nadciągającym złem. Pies najlepszym przyjacielem człowieka? Na pewno! Jeśli macie co do tego jakiekolwiek wątpliwości, obejrzyjcie to wideo!

psihorrorhorrorzwierzęta

Nazywają ją "Królową skorpionów". Jadowite pajęczaki to dla niej codzienność!

Kanchana Kaetkaew z Tajlandii uznawana jest za najlepszą na świecie specjalistkę od obchodzenia się ze skorpionami. Wrażenia nie robią na niej ogromne ilości jadowitych pajęczaków chodzących po jej ciele czy zaglądających do jej ust. Kobieta uwielbia ich towarzystwo i w ich obecności potrafi się zrelaksować. Skorpiony zdają się jej słuchać, nie wykazują przy niej agresywnej postawy, jedynie powoli "spacerują" po jej ciele. Oczywiście zdarzyło się, że została ona ukąszona, ale dzięki temu uodporniła się na jad. Kanchana swoim ulubieńcom zawdzięcza dwukrotne wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa. Za pierwszym razem trafiła do niej w 2009 roku, kiedy to spędziła 33 dni w zamkniętym, szklanym, 12-metrowym pomieszczeniu z pięcioma tysiącami skorpionów. Kobieta opuszczała zamknięcie tylko 3 razy na dobę, by skorzystać z toalety! Jej drugi wyczyn jest równie imponujący, co przerażający! Kanchanna przez ponad trzy minuty trzymała w ustach skorpiona dość pokaźnych rozmiarów. Jako ambasadorka tajskiego muzeum "Ripley's Believe it or Not" ("Uwierzcie lub nie") co jakiś czas daje pokazy przed żądnymi mocnych wrażeń ludźmi. Zdjęcia z jej wyczynów możecie zobaczyć na tym filmiku. Z pewnością nie jest on dla wrażliwych! Na Ziemi istnieje prawie 2000 gatunków skorpionów z żądlącym odwłokiem, z czego 40 mogłoby zabić człowieka. Uważacie, że to, co prezentuje Kanchana, to odwaga czy głupota?

królowaskorpionówkobietazwierzęta

Przypadkowe odkrycie w Buenos Aires. Naukowcy znaleźli fluorescencyjną żabę

Badacze z Buenos Aires na terenie Ameryki Południowej odkryli pierwszą na świecie fluorescencyjną żabę. Do tego niesamowitego zdarzenia doszło przez przypadek. Mianowicie naukowcy pracowali wówczas w Argentynie nad pigmentacją żaby Hypsiboas punctatus. Podczas przeprowadzania badań zupełnie przypadkowo oświetlili jednego z osobników światłem ultrafioletowym. Wtedy zauważyli, że matowa, kropkowana skóra płaza pod wpływem promieni UV przybiera jasnozieloną barwę. Czyżby na naszej planecie żyło więcej płazów mających takie zdolności biologiczne? To niesamowite odkrycie zapewne zainspiruje ludzi nauki do prowadzenia dalszych obserwacji i badań w tej dziedzinie.

fluorescencyjnażabazwierzętabiologia

Policja złapała gołębia-przemytnika. Miał plecak pełen narkotyków

Gołębie przez wiele lat przekazywały listy na odległości nawet kilkuset kilometrów. Pewien gołębiarz z Iraku postanowił wykorzystać umiejętności tych ptaków w nieco inny sposób... Skonstruował specjalny gołębi plecaczek, w którym umieścił aż 178 pigułek ecstasy! Transport narkotyków miał dotrzeć do Kuwejtu. Zanim jednak gołąb dotarł do celu, zakazane środki pod jego skrzydłami namierzyła policja. Arabskojęzyczna stacja telewizyjna Al-Arabija podaje, że małego "przemytnika" złapano, kiedy ten zrobił sobie przerwę w locie. Błyskotliwość dilera szybko zyskała szacunek internautów. Zdjęcie gołębia umieszczone wczoraj na Twitterze polubiło już ponad 130 tysięcy osób. Innowacyjny pomysł przemytnika nie jest jednak wolny od wad - celnicy wierzą, że uda się go znaleźć. Chcą wypuścić ptaka na wolność i sprawdzić, gdzie poleci. Drogi są dwie - gołąb naprowadzi urzędników na odbiorcę lub nadawcę przesyłki ;)

narkotykowygołąbzwierzętanarkotyki

Lubisz podróżować i kochasz zwierzęta? Dzięki tej stronie wyjedziesz na darmowe wakacje!

Marzysz o wakacjach w odległym zakątku świata? Chciałbyś poznać inne kultury, obce państwa, mieszkając w imponującej posiadłości, nie płacąc prawie nic? Lubisz zwierzęta? Portal Trusted Housesitters może Ci to zapewnić! Strona zrzesza właścicieli psów i kotów (a także innych zwierząt), którzy chcą wyjechać na wakacje, ale nie mają z kim zostawić swoich pupili oraz osoby zgłaszające chęć zaopiekowania się nimi. Koncepcja funkcjonowania oferty jest bardzo prosta i korzystna dla obu stron. Właściciele czworonożnych przyjaciół często nie chcą zostawiać zwierzaków u znajomych lub w tzw. "psich hotelach", więc "zatrudniają" opiekuna, który jednocześnie zajmie się ich dobytkiem. To niezwykła szansa na przeżycie wakacji życia dla tych, którzy kochają zwierzęta. Zanim jednak wyruszą w podróż do Francji, Australii czy Miami, chętni muszą przejść trzystopniowy proces weryfikacyjny. Kandydat powinien wykazać się wiarygodnością, doświadczeniem oraz dobrą reputacją. Po spełnieniu określonych warunków nie zostaje nic innego, jak wyjazd za granicę i spędzenie wakacji w luksusowej posiadłości z sympatycznym psiakiem lub opieka nad kurami w Walii :)

podróżepracazwierzęta

Inwazja pszczół w Londynie

Na mieszkańców i pracowników jednej z najbardziej znanych londyńskich ulic Greenwich Church czekało nie lada zaskoczenie. Nad ich głowami można było najpierw usłyszeć ciche bzyczenie pszczół. Ale już chwilę potem pojawiało się ich coraz więcej. Tysiące owadów latało nad głowami przechodniów. Jedni najpierw śmiali się z sytuacji, ale chwile później uciekali przed nimi. Pszczoły siedziały na sygnalizacji świetlnej, samochodach i witrynach sklepowych. Ruch na ulicy był całkowicie zablokowany. Powodem dla których przyleciały do centrum miasta jest głód oraz zmniejszająca się ilość pasiek na wsiach. Do owadów wezwano pszczelarza, który przybył po około godzinie i zebrał owady w jedno, bezpieczniejsze dla nich miejsce. Prawdopodobnie pszczoły przyleciały z pobliskiego parku. Nikomu z przechodniów nic się nie stało.

światzwierzętapszczoły