Ten kot zabiera bogatym i daje biednym. Koci Robin Hood pomaga bezdomnym!

W amerykańskim stanie Oklahoma żyje kot, którego niektórzy nazywają prawdziwym Robin Hoodem. Zwierzak dosłownie zabiera bogatym i daje biednym! Sir Whines-A-Lot, znany również jako CASHnip Kitty, został adoptowany przez Stuarta McDaniela, który jest właścicielem agencji marketingowej GuRuStu. Kiedy jego właściciel pracuje, czworonóg lubi zwracać na siebie uwagę przypadkowych osób. Wdzięczy się do przechodniów zza szklanych drzwi, a zainteresowane kotem osoby zachęcają zwierzaka do zabawy... banknotami! Wsuwają je w szparę, wzbudzając ciekawość futrzaka, a kiedy Sir Whines-A-Lot wykazuje się swoją kocią zręcznością, banknoty w oka mgnieniu znajdują się po jego stronie szyby. Pewnego dnia zauważył to jego właściciel, który postanowił wykorzystać "talent" pupila. Udostępnił w sieci filmy z udziałem psocącego kota, a na szklanych drzwiach w jego firmie zawiesił kartkę z informacją o nietypowej zbiórce. Teraz wszystkie banknoty przechwycone przez szukającego zabawy kota przekazywane są na pomoc bezdomnym. Sir Whines-A-Lot co tydzień wspomaga lokalną społeczność kwotą w wysokości 40 dolarów.

kociRobinHoodpomoczwierzęta

Przykuł zwierzę łańcuchem do trakcji elektrycznej. Tłumaczył, że nie wiedział, co z nim zrobić!

Inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals kilka dni temu otrzymali od mieszkanki miejscowości Łebieńska Huta (gmina Szemud, woj. pomorskie) zatrważające zgłoszenie. Roztrzęsiona kobieta podała, że przy jednej z gminnych dróg do betonowych słupów został przykuty daniel (ssak z rodziny jeleniowatych). Zwierzę zostało przywiązane łańcuchem tak krótko, że nie miało możliwości żadnego ruchu. Przerażone, szarpiąc się, raniło swoje ciało. Inspektorzy mieli nadzieję, że zgłoszenie nie okaże się prawdą, a jedynie głupim żartem. Niestety, widok, który zastali na miejscu, przerósł ich najgorsze oczekiwania (zdjęciami z akcji podzielili się na swoim profilu na Facebooku). "Bez schronienia, przy drodze, narażony ze wszystkich stron na niebezpieczeństwo pozostał sam sobie. Gdyby został zaatakowany przez watahę psów, konałby w męczarniach zjadany żywcem! (...) Jeszcze dwa dni i zwierzę mogło urwać rogi albo złamać kark" - zaznaczają pracownicy OTOZ. Z danielem w tak okrutny sposób obszedł się gospodarz, który "nie wiedział, co z nim zrobić"! Przybyłym służbom nie potrafił wytłumaczyć, gdzie zgłosił fakt znalezienia zwierzęcia... Danielowi udzielono pomocy. Jedno z jego poroży z powodu działania łańcucha było mocno uszkodzone. Jego nowym domem jest przytulisko "Rogate Ranczo". Dano mu tam imię Maciuś. Niewykluczone, że mężczyzną, który przykuł go do trakcji elektrycznej, zajmie się prokurator.

danielprzykutydotrakcjizwierzętaokrucieństwowobeczwierząt

To zdjęcie wstrząsnęło światem. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi jego autor

Londyńskie Muzeum Historii Naturalnej w Londynie od ponad 50 lat organizuje konkurs Wildlife Photographer of the Year, w którym wyłaniane są najlepsze zdjęcia dzikiej przyrody. Jedną z wyróżnionych w tym roku fotografii był obraz przedstawiający konika morskiego. "Wolałbym, aby nigdy nie zostało zrobione" - mówi autor zdjęcia, Justin Hofman. Fotografia wstrząsnęła ludźmi na całym świecie. Jej przesłanie mówi więcej o nas samych, niż mogłoby się wydawać. Dryfujący w wodach Indonezji pławikonik został uwieczniony, trzymając różowy patyczek higieniczny. "Kiedy zobaczyłem to małe stworzenie, to bardzo się ucieszyłem. Wkrótce jednak zdałem sobie sprawę, że coś tutaj jest nie tak. Konik morski trzymał plastikowy patyczek do uszu. To tylko jeden z licznych śmieci, na jakie można natknąć się w wodzie. To, co możecie zobaczyć w tle, to plastikowe odpady. Głównie reklamówki" - komentuje fotograf. Efekt jego pracy jest udostępniany i komentowany przez osoby z całego świata. "To najsmutniejsze zdjęcie, jakie można zobaczyć", "Wydaje się nam, że osiągnęliśmy szczyt technologiczny, a tak naprawdę się cofamy. Wystarczy spojrzeć na to, w jakim stanie jest nasze otoczenie" - piszą internauci.

ekologiazwierzętafotografia

Oto "najsmutniejszy kot na świecie". Poznajcie Luhu! [GALERIA]

Kto nie chciałby chociaż jeden dzień żyć jak kot? Nasi czworonożni przyjaciele śpią całymi dniami, jedzą ile chcą, mało co je interesuje i nie przejmują się żadnymi obowiązkami. Życie jak marzenie! Kot Luhu jednak nie sprawia wrażenia zadowolonego. "Najsmutniejszy kot na świecie" jest prawdziwą gwiazdą Instagrama. Jego profil obserwuje ponad 135 tysięcy osób! Swój tytuł zawdzięcza specyficznym oczom, przez które wygląda na bardzo nieszczęśliwego. Luhu należy do Maggie Liu. Jego właścicielka posiada jeszcze dwa inne koty, które są rodzeństwem kociej gwiazdy. Mimo posiadania tych samych rodziców, smutek w oczach widać jedynie u Luhu. Obejrzyjcie naszą galerię zdjęć i poznajcie bliżej "najsmutniejszego kota na świecie"!

najsmutniejszykotnaświecieinstagramzwierzęta

Białe żyrafy po raz pierwszy zarejestrowane na filmie! Ich przypadłość to NIE albinizm [WIDEO]

Żyrafy to ssaki z rodziny parzystokopytnych, które zamieszkują tereny południowej i wschodniej Afryki. Kilka miesięcy temu Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody poinformowała, że w ciągu minionych 30 lat ich populacja spadła o 40 proc. Żyrafy znalazły się na liście zagrożonych gatunków. Tymczasem w Kenii po raz pierwszy udało się zarejestrować na filmie dwóch niezwykle rzadkich przedstawicieli gatunku, którzy są... zupełnie biali! Żyrafy pozbawione swoich charakterystycznych cętek to niecodzienny widok! Co ciekawe, za wyjątkowość żyrafy i żyrafiątka widocznych na filmie nie odpowiada, jak mogłoby się wydawać, popularny wśród zwierząt albinizm. Ich biel jest wynikiem dysfunkcji organizmu nazywanej "leucyzmem". Od albinosów różni ich to, że oprócz zablokowanej możliwości produkcji melaniny, zwierzęta te mają niedobór wszystkich rodzajów barwnika w skórze. Natura potrafi zaskakiwać!

białeżyrafynaukazwierzęta

By nie potrącić psa, 21-latka zjechała do rowu. Wdzięczne zwierzę nie odstępowało jej potem na krok!

Do niezwykle wzruszającego zdarzenia doszło przed dwoma dniami w miejscowości Sucharzewo w powiecie mogileńskim (woj. kujawsko-pomorskie). 21-latce kierującej pojazdem Fiat Seicento nagle wyskoczył na drogę pies. By ominąć zwierzę, kobieta wykonała niebezpieczny manewr, w wyniku którego jej samochód wypadł z drogi i znalazł się w rowie, gdzie przewrócił się na bok. Psu nic się nie stało, natomiast prowadzącej pojazd szybko udzielono pomocy medycznej. Jej obrażenia na szczęście nie okazały się poważne. Gdy lekarze z karetki pogotowia opatrywali 21-latkę, podszedł do niej sprawca całego zdarzenia. Świadkowie zdarzenia mówią, że skruszony czworonóg nie odstępował kobiety nawet na krok, kładł głowę u jej stóp i czekał, aż opuści karetkę. W ten sposób dziękował jej za ocalenie! Takie sceny to miód na nasze serca! Właściciel psa nie uniknął jednak kary za niedopilnowanie i niezabezpieczenie zwierzęcia przed wtargnięciem na drogę. Mundurowi ukarali go mandatem w wysokości 100 zł.

wdzięcznypieszwierzętanadrogach

Urocza sesja aktorów ze szczeniaczkami podbija sieć! O co chodzi? [GALERIA]

Zdjęcia aktorów Hollywood rozanielonych zabawą ze szczeniakami podbija sieć. Takie gwiazdy jak Margot Robbie, Christian Bale, Andrew Garfield, Rachel McAdams, Benedict Cumberbatch i inni wzięli udział w przeuroczej sesji, która skradnie Wasze serca! Genialne miny znanych i lubianych oraz słodkie zwierzaki na jednym zdjęciu to najlepsze, co dzisiaj zobaczycie! Ogromne zainteresowanie fotografiami i entuzjastyczne reakcje internautów mają na celu skupić uwagę na czymś więcej, niż samych celebrytach. Fotografie zostały wykonane podczas tegorocznej edycji Festiwalu Filmowego w Toronto, gdzie nieświadomi niczego aktorzy stanęli przed aparatem. Organizacja Finding Them Homes postanowiła zrobić gwiazdom niespodziankę i zabrała na plan zdjęciowy bezdomne psy. Ideą, która przyświeca całej akcji, jest znalezienie psiakom nowego domu. Patrząc na te zdjęcia, nie sposób się nie wzruszyć!

aktorzywsesjizeszczeniakamifestiwalefilmowezwierzęta

Podczas kręcenia filmu o narkotykach pies zagryzł swojego właściciela. W organizmie zwierzęcia wykryto kokainę i morfinę!

Ekipa filmowa BBC w ramach nagrywania filmu dokumentalnego o narkotykach pod tytułem "Drugs Map Britain" odwiedziła w marcu tego roku 41-letniego Mario Perivoitosa w jego mieszkaniu w Wood Green w północnej części Londynu. Mężczyzna mieszkający ze swoim psem rasy Staffordshire Bull Terier o imieniu Major przed przyjściem dziennikarzy zażył crack. Gdy na miejscu znaleźli się członkowie ekipy, 41-latek nagle źle się poczuł i dostał ataku padaczki. W tym momencie doszło do szokującego zdarzenia. Nagle pies rzucił się na właściciela i zaczął go gryźć jak oszalały po szyi i twarzy. Pracownicy BBC z wielkim trudem odciągnęli od niego zwierzę i wezwali karetkę. Mario z rozległymi ranami trafił do szpitala, jednak na ratunek było za późno. Jego ukochany pies zmiażdżył mu m.in. krtań, doprowadzając do jego śmierci. Policjanci wszczęli śledztwo. Dziś na jaw wychodzą szokujące ustalenia śledczych. W moczu psa wykryto kokainę i morfinę! Weterynarz Nicholas Carmichael oświadczył, że stężenie środków odurzających w jego organizmie przekraczało ośmiokrotnie dopuszczalną normę. Chęć ataku mogły też spowodować niekontrolowane ruchy jego właściciela w czasie ataku padaczki. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób Major zażył narkotyki. Postanowiono, że zostanie on uśpiony.

piesnahajuśmierćzwierzęta

Razem ze swoją właścicielką podróżuje po świecie. Na widok tych zdjęć można zzielenieć z zazdrości! [GALERIA]

Grampy, Richard czy Snoopy to tylko niektóre kociaki, które podbijają sieć. Ich zdjęcia cieszą się ogromną popularnością - porównywalną, a często nawet większą niż fotografie wielkich gwiazd ekranu czy sceny muzycznej. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób, każdy ma to "coś", co przyciąga followersów jak magnes. Do grona uwielbianych zwierzaków w social mediach dołączyła Suki - kotka rasy bengalskiej z Kanady, którą na tle swoich kocich znajomych wyróżnia się podróżniczym zacięciem. Kiedy inne zwierzaki wylegują się leniwie w domu na kanapie, Suki razem ze swoją właścicielką zwiedza świat. Efektem wspólnych eskapad są niesamowite zdjęcia, na widok których można poczuć ukłucie zazdrości. Góry, lasy, jeziora... Suki przed domkiem letniskowym, na kajaku czy w plecaku... Każde zdjęcie, każde wideo robi na oglądających piorunujące wrażenie. Zobaczcie przygotowaną przez nas galerię! Może za sprawą Suki nabierzecie ochoty na jakiś spontaniczny wypad ;)

podróżującakotkainstagramzwierzęta

Ten dzień w Chinach to całkowite przeciwieństwo festiwalu psiego mięsa. Czworonogi noszone są na tronach!

Nasz tekst o festiwalu psiego mięsa, który odbywał się w ostatnim tygodniu czerwca w miejscowości Yulin w południowo-wschodnich Chinach, wzbudził w Was wiele emocji. Zdjęcia brutalnie krzywdzonych zwierzaków przygotowywanych do konsumpcji zalewały wtedy sieć i trudno było nam przyjąć do wiadomości, że gdzieś na świecie z rąk człowieka zadaje się żyjącym stworzeniom tyle bólu. Jednak w niektórych regionach Chin psy traktuje się jak prawdziwych królów i trzeba mieć to na uwadze. Z okazji tzw. Dnia Noszonego Psa odbywającego się co roku w chińskiej prowincji Guizhou czworonogi ubiera się w eleganckie stroje, a następnie nosi się je na tronach przypominających lektyki. Zgromadzeni na takiej paradzie mieszkańcy oddają im hołd, modląc się przy tym o pomyślne zbiory. W Guizhou wierzy się bowiem, że psy są pośrednikami między ludźmi a bogiem. Poza tym jedna z tamtejszych legend głosi, że pies uratował osadników wioski Jiaobang, odnajdując dla nich źródło wody, więc ich szacunek w przeważającej mierze wiąże się z przekonaniem, że gdyby nie pies, życie nie mogłoby się tam rozwinąć. W jednym z poniższych linków znajdziecie wideo, które pokaże Wam przebieg Dnia Noszonego Psa. Przypomni nam ono o naszych milusińskich i o tym, że są dla nas niezmiernie ważni.

DzieńNoszonegoPsapsyzwierzęta

Przyszła mama pozowała z 20 tysiącami pszczół. Chciała mieć oryginalne zdjęcia

Każda matka marzy o niespotykanej sesji ciążowej oddającej jej indywidualny charakter. Emily Mueller wpadła jednak na pomysł, który oprócz tego że jest jednym z najbardziej oryginalnych, o jakich słyszeliśmy, budzi liczne kontrowersje. 33-letnia pszczelarka z Ohio postanowiła uwiecznić swój błogosławiony stan na zdjęciach z udziałem... 20 tysięcy pszczół! Owady miały "zdobić" jej brzuch. Aby jednak "kontrolować" rój, Amerykanka musiała trzymać w rękach maleńką klatkę z uwięzioną w środku królową pszczół. Tyle wystarczyło, by pozostałe pszczoły zgromadziły się na ciele przyszłej matki. Fotografka Kendrah Damis, która została zaangażowana w tę niecodzienną sesję, nie kryje podziwu dla nietypowego hobby swojej klientki. Sesja wzbudziła niemałe zainteresowanie internetowej społeczności. Galerię zdjęć udostępniono tysiące razy. Nie wszystkim jednak pomysł Emily się spodobał. Inne matki zarzucają Amerykance lekkomyślność i narażanie życia własnego oraz dziecka.

sesjaciążowazrojempszczółzwierzętafotografia

Chciał zrobić selfie ze słoniem. Wypity alkohol doprowadził do tragedii

50-letni mężczyzna zginął rozszarpany przez dzikiego słonia. Wszystko przez to, że chciał zrobić sobie z tym zwierzęciem popularne selfie. Aby dodać sobie odwagi mężczyzna wypił wcześniej alkohol. Sytuacja ta miała miejsce we wschodniej części Indii. Las, w którym doszło do tragedii jest zamieszkiwany przez dzikie zwierzęta. Jak podają leśnicy, słoń był rozdrażniony i przerażony, ponieważ oddzielił się od swojej własnej rodziny. Zachowanie mężczyzny było z kolei mało odpowiedzialne. Na miejsce zdarzenia został wezwany ambulans, jednak mężczyzna zmarł w szpitalu.

zwierzętaselfie

Ktoś obciął kotu uszy i okaleczył oczy. Jest 1000 zł nagrody za wskazanie sprawcy

W Chojnie niedaleko Kalisza znaleziono kota, któremu ktoś obciął uszy i uszkodził oczy. Obrońcy praw zwierząt nie mają wątpliwości - zrobiono to celowo. Za wskazanie sprawcy bestialskiego czynu stowarzyszenie Help Animals oferuje 1000 zł nagrody. W czwartek po zgłoszeniu zaniepokojonej dziewczyny wolontariuszki udały się na wskazane miejsce, gdzie miały znaleźć poranionego rudego kota. Błąkające się po Chojnie zwierzę nie miało uszu, a jego oczy były bardzo czerwone. Jak się później okazało, zaniedbany, odwodniony kot ze świerzbem został skrzywdzony przez człowieka. "Bardzo możliwe, że zwierzę padło ofiarą osoby, która uczyła się na nim kopiowania, zabiegu mającego na celu ukształtowanie lub zredukowanie wielkości uszu" - twierdzi Marta Raszkowska, wiceprezes stowarzyszenia Help Animals. Obrońcy praw zwierząt złożyli już zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wierzą, że dzięki sile internetu szybko uda się odnaleźć winną tego potwornego czynu osobę. Każda pomoc jest istotna. Tymczasem "Rudy" szuka kogoś, kto zaakceptuje go takim, jaki jest i da mu nowy dom.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc

Właściciel chorej rybki zrobił dla niej "wózek inwalidzki". Ten uroczy film wyświetlono 15 mln razy!

Poświęcenie, z jakim oddajemy się opiece nad naszymi pupilami, często jest niewyobrażalne dla tych, którzy nie mają żadnych zwierząt domowych. Rzadko kiedy zdarza się jednak, by tak duże przywiązanie i empatię, jakimi darzymy psy czy koty, czuć wobec złotej rybki. Kiedy akwariowe zwierzątka chorują, ich właściciele najczęściej załamuje ręce. W momencie gdy rybka 20-letniego Dereka Burnetta zaczęła mieć problemy z pęcherzem pławnym, prawie w ogóle nie mogła się poruszać. Rezolutny mężczyzna nie poddał się jednak i skonstruował dla welonki przyrząd, który utrzymuje ją w równowadze i pozwala na poruszanie się w podwodnym świecie. Przyjaciółka Dereka, Taylor Nicole Dean, która opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie znowu szczęśliwej rybki, konstrukcję nazwała "wózkiem inwalidzkim". Nie ma się co dziwić, spełniają podobne funkcje, a nawet podobnie wyglądają! Złota rybka stała się ulubieńcem internautów, a urocze filmy z jej udziałem wyświetlane są przez miliony osób na całym świecie! Jej historia inspiruje innych hodowców welonek do pomagania bezbronnym zwierzętom. W sieci rekordy popularności bije od wczoraj film o kolejnej uratowanej rybce. Jej właściciel - anonimowy mężczyzna ze Szwecji - stworzył podobny mechanizm pozwalający rybce na swobodne pływanie. W ciągu zaledwie doby od udostępnienia go na Facebooku, wyświetlony został 15 milionów razy! (Link znajdziecie w materiale Business Insider zamieszczonym poniżej).

wózekinwalidzkidlarybkipomoczwierzęta

Strażacy uratowali z pożaru prosięta. Pół roku później je zjedli i pochwalili się tym na Facebooku

W lutym bieżącego roku strażacy z Pewsey (Wielka Brytania) uratowali z płonącej stodoły 2 lochy i 18 prosiąt. Przyczyną pożaru, który zniszczył 60 ton siana, była wadliwa instalacja elektryczna. Kiedy świnie podrosły, Rachel Rivers, właściciel ocalałej farmy postanowił odwdzięczyć się funkcjonariuszom. Jak informują zagraniczne media (m.in. The Guardian, link do artykułu znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej), rolnik ofiarował strażakom kiełbaski, które później trafiły na grilla. Mężczyznom tak smakowało przyrządzone przez żonę Rachela mięso, że postanowili podzielić się tym na Facebooku. Kiedy jednak na jaw wyszło, że zjedli uratowane pół roku wcześniej zwierzęta, wylała się na nich fala oburzenia, a post usunięto. Miejscowy rzeźnik tłumaczy, że życie na wsi rządzi się swoimi prawami, a zwierzęta hodowane są po to, by później je ubić. Sprawą zainteresowała się organizacja broniąca praw zwierząt PETA. Jej dyrektor Mimi Bekhechi zapowiedział, że strażakom z Pewsey wyśle wegańskie kiełbaski. W ten sposób ma im pokazać, jak łatwo zostać "prawdziwymi bohaterami".

okrucieństwowobeczwierzątpomoczwierzęta

Lubisz zapach rozgrzanego słońcem kociego futerka? Powstały takie perfumy!

Każda kociara wie, że zapach futerka jej pupila wprawia w błogi nastrój i najchętniej nie rozstawałaby się z nim ani na chwilę. Z myślą o wszystkich miłośniczkach kotów powstały perfumy o zapachu... mruczącego czworonoga! Marka Demeter wypuściła na rynek wodę perfumowaną przywodzącą na myśl woń kociego futerka o nieskomplikowanej nazwie "Kitten Fur". Jak mówi szef firmy, Mark Crames stworzenie idealnego zapachu zajęło mu 15 lat. Mimo że buteleczki "Kitten Fur" dopiero niedawno trafiły do sprzedaży, już cieszą się największą popularnością ze wszystkich oferowanych przez markę produktów. Perfumeria ma w swojej ofercie również zapachy nowo narodzonego dziecka, ginu z tonikiem, słonego powietrza, popcornu czy wypalonej fajki. Sam twórca "kocich perfum" przekonuje, że ich zapach najprościej porównać do uczucia kładzenia głowy na rozgrzanym słońcem kocim futerku. Nawet jeśli nie wszystkich to przekonuje, jesteśmy pewni, że wśród Was znalazło się wielu zainteresowanych tą niecodzienną kompozycją! Zapach "Kitten Fur" możecie zamówić za pośrednictwem strony www.demeterfragrance.com. 30-mililitrowy flakonik kosztuje niecałe 19 dolarów, czyli ok. 60 złotych.

kocieperfumykobietazwierzęta

Gwiazda "Gry o tron" prosi fanów, by przestali kupować psy husky. Problem jest większy, niż mogłoby się wydawać

"Psy husky to nie wilkory!" - apeluje Peter Dinklage, aktor wcielający się w postać Tyriona Lannistera w "Grze o tron". Popularność serialu HBO przełożyła się na liczbę zainteresowanych psami rasy husky. Coraz więcej osób przygarnia psiaki przypominające fantastyczne zwierzęta. Niestety, okazuje się, że czworonogi kupowane są pod wpływem impulsu i serialowej mody. "Proszę, błagam, jeśli zamierzacie wziąć psa pod swój dach, upewnijcie się, że jesteście odpowiednio przygotowani na tę ogromną odpowiedzialność i pamiętajcie - zawsze, ZAWSZE, adoptujcie zwierzaka ze schroniska" - pisze popularny aktor. W południowej Kalifornii odnotowano ogromny wzrost porzucanych psów, które wyglądem przypominają wilki. W Wielkiej Brytanii od daty premiery serialu liczba bezpańskich husky wzrosła o 700 procent! I nie jest to przypadek! Jak informują pracownicy schronisk, większość opuszczonych psiaków podobnych do wilkorów ma imiona nawiązujące do postaci z "Gry o tron". Zjawisko to jest niepokojące, dlatego Dinklage przyłączył się oficjalnie do apeli PETA. Organizacja broniąca praw zwierząt już wcześniej podkreślała wagę tego problemu, przypominając, że nie jest to pierwsza podobna zależność. Organizacja zanotowała podobne zachowania w związku z filmami "101 Dalmatyńczyków", "Sposób na blondynkę" czy "Beverly Hills Chihuahua".

okrucieństwowobeczwierzątGraoTronzwierzęta

Kobieta w ciąży chciała zrobić sobie zdjęcie z tygrysem. Zwierzę zareagowało w nieoczekiwany sposób! [WIDEO]

Nie od dziś wiadomo, że nawet mało wrażliwe (jak mogłoby się wydać) koty potrafią okazać niemowlęciu dużo uwagi, wyrozumiałości i troski. Czworonogi umieją wyczuć, że rodzina niedługo się powiększy i zdarza się, że wraz z przyszłymi rodzicami oczekują młodego człowieka. Jak jest z tymi większymi kotami? Okazuje się, że całkiem podobnie! Narasha Handshoe, która będąc w 27. tygodniu ciąży spacerowała wraz z kuzynką Brittany Osborne po Indiana's Potawatomi Zoo, chciała zrobić sobie zdjęcie z siedzącym za szybą tygrysem. Usiadła więc przed wybiegiem zwierzęcia i zapozowała do selfie. Jak zareagował "drapieżny, śmiertelnie niebezpieczny" ssak? Obejrzyjcie wideo i przekonajcie się sami! Udostępnione na Facebooku wideo szybko zyskało ogromną popularność. W ciągu półtora miesiąca zostało wyświetlone ponad milion razy. Przyszła mama była tak poruszona reakcją zwierzęcia, że postanowiła w niezwykły sposób uczcić ten dzień. Dziecko, które przyjdzie na świat we wrześniu, otrzyma imię Morgana. Okazało się, że Narasha spodziewa się dziewczynki, a tygrys z nagrania to tygrysica ;)

tygrysiciężarnazwierzętaemocje

Powiesił psa na traktorze i opublikował film w sieci. Policja znalazła sprawcę

"11 sierpnia 2017 r. na terenie gminy Osieck (pomiędzy miejscowościami Górki a Sobienki) doszło do bulwersującego zdarzenia. Nieznany sprawca powiesił na ciągniku psa, doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. Być może wcześniej zwierzę zostało brutalnie pobite" - czytamy na facebookowym profilu Fundacji Zwierzęcej Polana (link do drastycznego filmu znajdziecie poniżej). Zwierzę, prawdopodobnie owczarek niemiecki, podczas ciągnięcia leśną ścieżką miało już zakrwawiony łeb. Widok bezwładnie zwisającego z traktora psa poruszył tysiące internautów. Wielu próbowało przyczynić się do znalezienia człowieka odpowiedzialnego za ten bezduszny czyn. Jak donosi rzeczniczka policji w Otwocku, udało się ustalić dane właściciela ciągnika widocznego na filmie. Prawdopodobnie odnaleziono mężczyznę odpowiedzialnego za okrutne potraktowanie psa. Podejrzanemu uśmiercenia w bestialski sposób zwierzęcia grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc

Niedźwiedzica z młodymi na szlaku turystycznym. "One mnie śledzą i idą tak szybko jak ja" [WIDEO]

Co jest bardziej przerażające na górskim szlaku turystycznym od spotkania niedźwiedzia? Spotkanie całej niedźwiedziej rodziny. Jak to jest stanąc "twarzą w twarz" z niedźwiedzicą i jej małymi, przekonał się 74-letni Geoffrey Glassner. Podczas wycieczki po parku narodowym Katamai mężczyzna zorientował się, że podąża za nim trójka potencjalnie zabójczych zwierząt. "One mnie śledzą. Idą tak szybka, jak ja. Proszę was, zwierzaki, zróbcie sobie przerwę" - mówi w nakręconym przez siebie filmie Geoffrey. Wideo szybko zyskało dużą popularność. Kolejni internauci chcą zobaczyć, jak turysta był "śledzony" przez niedźwiedzią rodzinę. Mimo że zwierzęta trzymały dystans, napędziły turyście niezłego strachu! Spotkanie grizzly w ich naturalnym środowisku okazało się niezłą przygodą, ale trzeba przyznać, że mężczyzna miał dużo szczęścia. Obejrzyjcie wideo, które przedstawia, jak niedźwiedzica z dwójką młodych... odprowadza turystę pod sam obóz ;) Ale spokojnie - przed zajściem do miejsca spoczynku ludzi, zwierzęta postanowiły jednak udać się nad wodę. To się nazywa kontakt z naturą!

spotkaniezniedźwiedziąrodzinązwierzętaturystyka