W wieku 3 lat oznajmiła, że czuje się chłopcem. Jej historia wzbudza wiele kontrowersji

6-letnia Talia mieszka z rodzicami w Saint Albans w Wielkiej Brytanii. Trzy lata temu oznajmiła bliskim, że nie czuje się dobrze w swoim ciele i że chciałaby być chłopcem. Wtedy jej słowa nie wywarły na nich wrażenia (dziewczynka od dziecka buntowała się bowiem przed noszeniem sukienek czy zabawą lalkami), każdy pomyślał, że wraz z wiekiem to uczucie zniknie. Mając 5 lat, Talia oświadczyła jednak, że chce być traktowana jak chłopiec o imieniu Dexter. Rodzina, ale także nauczyciele, lekarze i rówieśnicy okazali jej swoje wsparcie i zrozumienie (rodzice tylko jednego ucznia, Sally i Nigel Rowe, zdecydowali się wypisać syna ze szkoły, kiedy dowiedzieli się o sprawie). Wkrótce po tym 6-latka stała się jedną z najmłodszych pacjentek londyńskiej kliniki dla dzieci transpłciowych. Za nią i jej bliskimi już trzy z sześciu sesji doradczych, które mają wykazać, czy jest ona świadoma tego z czym wiąże się zmiana płci i czy naprawdę tego pragnie. Lekarze są bardzo ostrożni w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji związanych z Talią, gdyż płciowość jest w jej wieku bardzo płynna. Ich głównym celem jest teraz opóźnienie procesu dojrzewania. "Przyznaję, że nie mogę być pewna. Jednak nie chcę zmuszać Dextera do życia jako Talia, skoro czuje się z tym nieszczęśliwy. Póki co jesteśmy daleko od podejmowania jakichkolwiek kroków. Jednak nie chcę sobie wyobrażać, jaką męką jest odkrycie, że jest się transseksualistą w nastoletnim wieku" - mówi matka. Kobieta za wszelką cenę chce, by Talia, a także inni do niej podobni byli szczęśliwi w swoim ciele i twierdzi, że zaakceptuje wszystko, co jej dziecko zdecyduje. Inni nie są już tak tolerancyjni. Przede wszystkim jednak w tej historii zwraca się uwagę na fakt, że dziecko w wieku 6 lat jest po prostu za młode, by rozważać kwestię zmiany płci, która spowoduje nieodwracalne procesy m.in. w psychice. Pojawia się też jednak z wielu stron pytanie, czy dziecko tak ja dorosły nie zasługuje na szczęście i bycie tym, kim naprawdę chce... Więcej na ten temat znajdziecie w poniższych linkach.

chłopiecwcieledziewczynkikontrowersjezmianapłci

Matka i syn postanowili razem zmienić płeć. Mówi o nich cały świat!

Corey Maison jeszcze jako mały chłopiec wyjawiła rodzicom, że nie czuje się dobrze w swoim ciele i chciałaby być dziewczynką. Ujawniając sekret swoim bliskim, nie sądziła, że jej matka Erica także od lat pragnie zmienić płeć, ale boi się reakcji otoczenia... Kobieta tak bardzo chciała stać się mężczyzną, że marzyła nawet o zachorowaniu na raka piersi, bo nowotwór mógłby doprowadzić do podwójnej mastektomii i pozbycia się "balastu"... Po kilku latach zdecydowała się jednak powiedzieć, co naprawdę czuje. Mąż kobiety nie zostawił jej z tym samej. - Zakochałem się w osobie, a nie w płci. Była piękną kobietą, ale tak samo piękną wewnątrz, jak i na zewnątrz. Żeby być sobą musi zaakceptować swoje ciało. Nie miałem więc nic przeciwko, aby zmieniła płeć - mówił. Matka i syn rozpoczęli więc razem proces zmiany płci. Efekty przemiany pokazują w mediach społecznościowych. Erica (teraz Eric) jest już po podwójnej mastektomii i rozpoczęła terapię hormonalną. Razem z Corey w końcu są szczęśliwi. To pierwszy na świecie przypadek transseksualnego ojca i córki, którzy zdecydowali się głośno powiedzieć o swojej przemianie.

zmianapłcikobietakontrowersje