Efekt "wielbłądziego kopyta" nie spodobał się fanom znanej gry. Jej twórcy musieli się tłumaczyć!

O bieliźnie ze specjalnie profilowanymi silikonowymi wkładkami dającymi efekt tzw. "wielbłądziego kopyta" (z ang. "camel toe") pisaliśmy Wam już jakiś czas temu. Furorę, jaką zrobiła, lekko nas przeraziła... Teraz mówi się o niej jednak przede wszystkim w kontekście znanej gry, która zadebiutowała właśnie na Xbox One. Mowa o PlayerUnknown’s Battleground, której gracze, na serwerach testowych, dopatrzyli się bielizny... zbyt dosłownie odwzorowującej kobiecą anatomię. Wywołało to niemałe kontrowersje. Twórcy gry nie mogli przejść obok tego obojętnie. Odpowiadający za tytuł Brendan Green odniósł się do sprawy na Twitterze, zaznaczając, że postacie kobiece w takim wydaniu są obecne od dwóch lat, ale, żeby nie wywoływać niepotrzebnych emocji, zostaną one zmodyfikowane. Ciekawe, że nagle niektórzy stali się tak spostrzegawczy ;) Czy Was bardzo raziłoby to w oczy?