Hiszpański pływak sam oddał hołd ofiarom ataku w Barcelonie. Został zdyskwalifikowany [WIDEO]

Hiszpan Fernando Alvarez zawnioskował do organizatorów zawodów pływackich dla weteranów FINA Masters World Championships w Budapeszcie o uczczenie pamięci ofiar ataku w Barcelonie. Prosił o przeprowadzenie symbolicznej minuty ciszy przed startem. Jego pomysł ze względu na "brak czasu" został odrzucony. Kiedy jednak na pływalni rozbrzmiał dźwięk "startu", a wszyscy jego rywale wskoczyli do wody, Hiszpan pozostał w bezruchu. Do zawodów dołączył z 60-sekundowym opóźnieniem. "To, co czułem, było ważniejsze niż wszystkie złote medale świata" - mówi pływak. Mimo że z minutą opóźnienia Hiszpan nie miałby szans na zwycięstwo, teoretycznie jego czas powinien zostać policzony i porównany do pozostałych. Federacja pływacka postanowiła go jednak zdyskwalifikować.

minutaciszynapływalnisportzamachwBarcelonie

Zamachowiec z Barcelony wciąż poszukiwany. Polscy policjanci muszą być czujni, może podróżować przez Polskę!

Hiszpańskie władze wciąż poszukują jednego z zamachowców czwartkowych ataków w Barcelonie. Jest nim Younes Abouyaaqoub (Junes Abujakub). Mężczyzna po wjechaniu w tłum ludzi na ulicy La Rambla uciekł z miejsca zdarzenia i wciąż pozostaje w ukryciu. Jednak powiązanych w zamach osób może być więcej. Polscy policjanci muszą zwracać szczególna uwagę na samochody audi A3 i renault kangoo na hiszpańskich numerach rejestracyjnych. To nimi może podróżować zamachowiec i inni zamieszani w sprawę ludzie. Jak podają władze, terroryści mogą szukać kryjówki poza Hiszpanią, w krajach Schengen, albo też wyjechać poza Europę. Najbardziej prawdopodobnymi państwami są Rosja lub Turcja. W sprawę poszukiwania zaangażowała się matka zamachowca. Kobieta za pośrednictwem stacji telewizyjnej Televisio de Catalunya i radia Catalunya Radio prosiła syna by oddał się w ręce policji i przestał ukrywać.

zamachwBarcelonieterroryzmislam

W ciągu kilku miesięcy przeżył aż dwa zamachy terrorystyczne

Chris Pawley to Brytyjczyk, który w czwartek znajdował się w pobliżu ulicy La Rambla - miejsca, gdzie dokonano zamachu terrorystycznego z użyciem samochodu. Mężczyzna przebywał w Barcelonie razem ze swoim partnerem. Tuż po zdarzeniu, filmował sytuację, ale sam nie był pewien co tak naprawdę się wydarzyło. Całej reszty dowiedział się chwilę potem z mediów. Dla Chrisa to w ciągu ostatnich miesięcy już drugi zamach terrorystyczny. Wcześniej w maju, mężczyzna był na feralnym koncercie Ariany Grande w Manchesterze. To tam w wyniku samobójczego ataku zginęło 22 osoby, a ponad 250 zostało rannych. Mężczyzna wyszedł z budynku kilka sekund przed tym, jak zamachowiec otworzył ładunek. Chris może mówić o wielkim szczęściu - był w miejscach strasznych dokonań bojowników ISIS, ale na szczęście wyszedł za każdym razem z tego cało. Nie jest jedyną taką osobą. W Barcelonie znajdowała się też 26-letnia Australijka, która wcześniej przeżyła już ataki w Londynie i Paryżu.

zamachyISISzamachwBarcelonie

Policjant w Barcelonie po zamachu tulił małe dziecko. Film rozczula internautów

Do wczorajszego zamachu terrorystycznego doszło w hiszpańskiej Barcelonie. To tam na najbardziej popularnej ulicy miasta - La Rambla tuż przy placu Katalońskim, biała furgonetka wjechała w tłum ludzi. Zginęło tam co najmniej 13 osób, a ponad 100 trafiło z obrażeniami do szpitali. W sieci szybko pojawiły się filmiki z miejsca wypadku. Osoby, które były w bezpośrednim kontakcie z ofiarami, nagrywały filmiki. Na miejsce ruszyły służby bezpieczeństwa. Na jednym z wielu filmików widać leżące na ziemi ofiary, oraz oficera policji, który tuli w ramionach małe dziecko.

politykaislamzamachwBarcelonie