Restauracja zakazała wstępu z małymi dziećmi. Liczba klientów wzrosła o połowę!

Właściciele włoskiej restauracji Caruso's w Północnej Karolinie wprowadzili w swoim lokalu zakaz wstępu dzieciom do 5 roku życia. Mimo skarg wielu rodziców, negatywnych opinii lokalnych mediów oraz zarzucania dyskryminacji, podjęcie takiej decyzji opłacało się. Liczba gości tej restauracji wzrosła o połowę - donosi serwis Oddity Central (link do materiału znajdziecie poniżej). Nowe przepisy z pewnością przekonały bezdzietnych klientów do częstszego odwiedzania restauracji, ale na sukces ekonomiczny Caruso's wpływ miał także rozgłos, jaki w ciągu kilku miesięcy zyskało to miejsce. Mimo że Pasquale Caruso nie jest pierwszym, który nie mógł znieść niewłaściwego zachowania dzieci w swoim lokalu (podobne zakazy wprowadzono we Włoszech, Australii czy Korei), właśnie jego decyzja wywołała najżywszą dyskusję. Jak przyznaje w wywiadzie dla Mooresville, mężczyzna sam ma dwójkę dzieci. "Chcę tylko stworzyć miłą atmosferę i utrzymać restaurację w elegancji. Chcę, by pary i przyjaciele mogli spędzić tu miły wieczór" - mówi.