4-latek zagryziony przez psy umierał na środku chodnika. Przechodnie jedynie nagrywali filmy [WIDEO]

W zeszły wtorek 4-letni Praveen Kumar wraz z siostrą wyszedł z domu, by dołączyć do zabawy z pozostałymi dziećmi. Zanim rodzeństwo dotarło do przyjaciół, rzuciła się na nie gromada psów. Łącznie 17 zwierząt szarpało ciałem dziecka przez ponad 30 minut. 4-latek z poważnymi ranami dłoni, ramion, klatki piersiowej i szyi leżał półprzytomny na środku chodnika, błagając o pomoc. Sąsiedzi, którzy byli świadkami całego zdarzenia, nie zainterweniowali. Stojąc nad chłopcem, wyciągnęli telefony komórkowe i zaczęli nagrywać filmy. Link do jednego z nich znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej. Mimo że wideo jest ocenzurowane, ostrzegamy, nie powinny oglądać go osoby wrażliwe. Zanim rodzice chłopca zawieźli go to szpitala, chłopiec zmarł. Zaledwie tydzień przed tragedią matka dziecka zgłaszała władzom miasta Guntur (Indie), że w okolicy grasują bezpańskie psy. Według kobiety, zwierzęta sprawiały wrażenie niebezpiecznych. Jej skarga została zlekceważona. Sprawą zainteresowały się organizacje broniące praw ludzi. Do odpowiedzialności zostaną pociągnięci nie tylko sąsiedzi Yesu Kumar i Malleswari (rodzice tragicznie zmarłego chłopca), ale także urzędnicy, który zaniechali obowiązku zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa.