Obcy mężczyzna dał chłopcu pieniądze na zabawki. Gdy poznacie powód, będziecie potrzebować chusteczki!

Gdy spotka nas coś niezwykłego, dzielimy się tym z najbliższymi. Czasami jednak coś wstrząśnie nami tak bardzo, że pragniemy, by cały świat się o tym dowiedział. Tak było z mamą małego Owena, Alyssą Hacker, która na Facebooku opisała sytuację sprzed kilku dni. Kobieta wybrała się do supermarketu na zakupy ze swoim synkiem. Chłopcu spodobało się kilka zabawek, zwłaszcza trzy pluszowe dinozaury, które niemal natychmiast wylądowały w koszyku. Gdy próbowała namówić malca, by wybrał tylko jednego z nich, chłopiec zaczepił starszego pana przechodzącego obok. Między nimi szybko nawiązał się dobry kontakt. Nagle mężczyzna wyciągnął z portfela banknot 20-dolarowy i podarował go malcowi. "W ubiegłym tygodniu straciłem swojego 2-letniego wnuczka. Niech Pani weźmie te pieniądze i kupi chłopcu wszystkie trzy dinozaury" - przytacza na Facebooku słowa starszego pana mama chłopca. Co stało się potem? Mężczyzna pogłaskał go po plecach, otwarł łzy i odszedł. Tym niezwykłym gestem zachwycają się internauci, którzy masowo lajkują zdjęcie malca z trzema pluszakami (zobaczycie je w jednym z poniższych linków). "Na tym świcie nadal istnieje dobro" - tymi słowami Alyssa zakończyła swój wzruszający post. Zgadzamy się z nią w stu procentach!

pieniądzenazabawkidzieckozabawki

10-latek zostawił w sklepie poruszającą wiadomość. Ta historia wzrusza do łez!

Pluszowe zwierzaki być może nie znaczą zbyt wiele dla dorosłych, ale w świecie dzieci potrafią mieć ogromną wartość. Kiedy 10-letni Leon Ashworth dowiedział się, że jego mamy Debbie nie stać na wymarzoną zabawkę, pozostawił na kartonowym pudełku wiadomość dla innych dzieci: "Moja mama nie ma wystarczająco pieniędzy, by kupić mi tę pandę, więc kupi mi ją 15 czerwca. Proszę, nie kupujcie jej, bo to sprawi mi ogromną przykrość. Dziękuję - mam nadzieję przyszły właściciel". Słowa chłopca niezwykle poruszyły pracowników sklepu. Po przeczytaniu listu 10-latka grupa złożyła się na zabawkę - kosztującą ok. 20$ - i zorganizowała niesamowitą akcję! Pracownicy sklepu udostępnili na Facebooku zdjęcie, które szybko rozpowszechniono wśród lokalnej społeczności. Fotografia z listem młodego autora dotarło również do Debbie, która rozpoznała charakter pisma syna. Na zaproszenie sklepu wraz z Leonem wróciła do miejsca, gdzie cała historia się zaczęła. Tam na chłopca czekała już niespodzianka - wymarzona pluszowa panda. "To najszczęśliwszy dzień w moim życiu" - nie kryje wzruszenia Leon.

dziecięcemarzeniedzieckozabawki

Hatchimals - najbardziej rozchwytywana zabawka dla dzieci przeklina?

W Wielkiej Brytanii najbardziej znaną zabawką w ostatnim czasie były Hatchimals. Są to małe zwierzątka ukryte w specjalnym jajku, które wykluwają się z niego, kiedy mają dostarczoną "jak największą ilość miłości i opieki" od dzieci. Zwierzątka w jajku świecą się na określone kolory, które sygnalizują czy są już gotowe do wylęgu. Jednak wielu rodziców było zaniepokojonych nowymi zabawkami swoich dzieci. Jedna z par napisała, że ich zabawka używa wulgarnych słów, które brzmią jak "f*ck me". Również inni rodzice dołączyli się do skargi. "Hatchimals komunikują się, mówiąc swoim własnym, unikalnym językiem, który jest wykonany z góry przypadkowych dźwięków, oraz poprzez inne dźwięki, w tym dreszcze, gdy jest im zimno i chrapanie podczas snu"-poinformowała w komunikacie firma zajmująca się produkcją. "Możemy zapewnić konsumentów, że Hatchimals nie przeklinają" - dodali. Wiele osób twierdzi, że być może pluszaki mówią po angielsku "przytul mnie" lub "podnieś mnie". Słowa są bardzo niezrozumiałe, lecz przypominają obraźliwe wyrażenia. Rodzice są zaniepokojeni, jednak dzieci pokochały swoich nowych przyjaciół. Mamy nadzieje, że nie będą powtarzać usłyszanych słów.

zabawkidzieckochristmas

Teddy Ruxpin powraca z kolorowymi oczami

Teddy Ruxpin powraca! Tym razem z niezwykłymi oczami! Niedźwiedź może migać tęczówkami, zmieniają się one w płatki śniegu, później przekształcają w serca i kwiaty. Miś może nawet podejrzanie zawęzić swoje oczy. W przeciwieństwie do oryginalnego niedźwiedzia, który miał wejście na kasety, nowy Teddy Ruxpin zaprojektowany przez Wicked posiada 4 GB dysku twardego, który przechowuje 40 historii. Zabawka możne dodatkowo mówić i opowiadać historie zapisane w swojej pamięci, ale teraz dzieci mogą czytać razem z nim używając do tego iPada. Firma zapowiedziała, że miś nie będzie na razie sprzedawany do 2017 roku. Teraz można go zobaczyć na pokazach w Dallas. Czy podoba wam się nowa wersja zabawki?

zabawki

Misiek z Polski otrzymał prestiżową nagrodę

Polskie firmy coraz częściej są doceniane na świecie, otrzymują prestiżowe nagrody czy kontrakty. Ostatnio produkt firmy Whisbear Szumiący Miś założonej przez dwie mamy - Julię Sielecką-Jastrzębską i Zuzannę Sielecką-Kalczyńską - otrzymał prestiżową nagrodę w konkursie Innovation Award 2016 w Niemczech w kategorii...dziecięca zabawka! Za co wszyscy pokochali szumiącego misia? Miś ma być sposobem na dziecięce kolki! Stworzona przez dwie mamy maskotka szumi jak suszarka do włosów. Ten dźwięk uspokaja płaczącego malucha, ponieważ przypomina mu to, co słyszał w brzuchu mamy. Ale to nie jego jedyna zaleta. Dzięki szeleszczącym uszkom i łapkom oraz kolorowemu materiałowi zabawa nim dostarcza dziecku wielu wrażeń. Poza tym magnesy ukryte w łapkach misia ułatwiają przenoszenie go. Chociaż firma działa dopiero od dwóch lat, to zdążyła już zyskać zaufanie rodziców, a otrzymana poza granicami kraju nagroda świadczy o tym, że to dopiero początek jej sukcesów!

dladziecinagrodyzabawki

Lalki, które uświadamiają dzieci, czym jest zły dotyk

Paragwajskie ministerstwo edukacji i kultury oraz firma Diaz Gill wpadli na pomysł wyprodukowania nowych szmacianych lalek. Na pierwszy rzut oka nic nie różni je od tych klasycznych - mają uśmiechnięte buzie i kolorowe ubranka. To, czym zaskakują, to ich reakcje na zły dotyk. Arani i Amara mają uczyć najmłodszych umiejętności mówienia NIE. To pierwsze na świecie tego typu zabawki, które dostosowane do dziecięcej wrażliwości uświadamiają o asertywności i prawie do samoobrony.

dzieckoYouTubezabawki

Zabawka przypominająca ludzki płód w sklepie z pluszowymi chorobami

Firma Drew Olivera, absolwenta prawa na Uniwersytecie Harvarda, specjalizuje się w produkcji maskotek przypominających różne bakterie, wirusy i pasożyty. W swojej ofercie mają m.in. pluszową biegunkę, wesz łonową i wirus HIV. Zabawki mają oczy i starają się zyskać naszą sympatię. O ile choroba pocałunków, różowa mononukleoza, może sprawiać wrażenie sympatycznego tworu, o tyle najnowszy produkt GIANTmicrobes budzi wiele kontrowersji. Niedawno w ofercie pojawił się "Człowiek". Kilkunastocentymetrowy "stworek" ma wmontowany specjalny guzik, po wciśnięciu którego usłyszmy dźwięk przypominający bicie serca. Pluszowa zabawka ma być "idealnym prezentem dla przyszłych rodziców" oraz "dobrym materiałem edukacyjnym o ciąży i rozmnażaniu". Na stronie sprzedaży internetowej czytamy także, że zabawki często kupują pracownicy służby zdrowia: "Lekarze uciekają się do nich gdy chcą przełamać lody, kiedy przekazują małym pacjentom istotę ich choroby, sposoby leczenia i zapobiegania". Internauci oburzeni są porównaniem ciąży do choroby. Czy ich irytacja jest słuszna?

dzieckozabawkibakterie