Została wyproszona z basenu, ponieważ jej kostium "pobudzał nastoletnich chłopców"

Pracownik jednego z amerykańskich basenów poprosił ubraną w jednoczęściowy kostium kąpielowy kobietę, aby opuściła teren pływalni. Jej strój, chociaż zakrywał wszystkie intymne strefy kobiecego ciała, miał "nie spełniać określonych standardów". "Twój strój jest wyzywający, pobudza nastolatków. Nie zrozumiesz, bo nie masz dzieci. Musisz się ubrać" - usłyszała 20-letnia Tori Jenkins. Całą sytuację na Facebooku opisał chłopak kobiety, Tyler Newman. Opublikował też zdjęcia ubranej w kostium dziewczyny, aby każdy mógł odnieść się do oskarżeń wobec jej ubioru i ciała. 20-latka już po kilku minutach po pojawieniu się na basenie kompleksu Smoky Crossing w miejscowości Seymour usłyszała, że jej strój jest zbyt wycięty, a ja jej "roznegliżowane" ciało skarżą się inni goście hotelowi, najprawdopodobniej rodzice. Tori, która przecząco odpowiedziała na pytanie, czy posiada dzieci, usłyszała także, że to jest powodem, dla którego nie rozumie sytuacji, w jakiej się znalazła. Niektórzy skarżyli się takzę na sylwetkę kobiety - miała dodatkowo przykuwać uwagę nastoletnich chłopców... Aż trudno uwierzyć, że takie sytuacje mają miejsce w XXI wieku, w cywilizowanej kulturze, w państwie uważanym za "wolne".

wyzywającykostiumdyskryminacjahejt