Muszą pozbyć się psa, bo szczeka. Tak zdecydował sąd!

9-letni Parker, owczarek niemiecki, od małego znajduje się pod opieką państwa Ciastek z Granowa (woj.zachodniopomorskie). W przydomowym kojcu nie wadził nikomu, cieszył się sympatią okolicznych mieszkańców, ale wszystko zmieniło się, gdy do wsi wprowadził się pan Dariusz. Zamieszkał on w przyczepie kempingowej, tuż obok domu państwa Ciastek, dlatego niemal codziennie miał styczność z Parkerem. Z czasem jego obecność, a także obecność jego "kompanów" okazała się być dla mężczyzny wyjątkowo uciążliwa. Z powodu głośnego szczekania czworonogów, a zwłaszcza Parkera, miał mieć kłopoty ze snem. By znaleźć wyjście z tej sytuacji, postanowił zwrócić się do Sądu Rejonowego w Choszcznie, twierdząc, że zwierzęta celowo są denerwowane. Ku ogromnemu zdziwieniu właścicieli owczarka, sędziowie przychylili się do wniosku pana Dariusza - nakazali zapłacić mu odszkodowanie w wysokości 2 tysięcy złotych, a co najważniejsze - polecili pozbyć się ich ukochanego psa. "Nie rozumiem tej decyzji. Pies szczeka, bo jest psem. Co ja mam z nim teraz zrobić?" - mówił w rozmowie z TVN24 właściciel Parkera. Termin pozbycia się czworonoga już minął, jednak rodzina nie zastosowała się do prawomocnego wyroku. Parker trzymany jest na razie w zamknięciu, a właściciele zastanawiają się, co z nim począć. Nie dopuszczają do siebie myśli, że mogliby go uśpić. Murem za państwem Ciastek stoją mieszkańcy Granowa. Mówią, że nowy sąsiad grozi im podobnymi pozwami... Dawno wyrok polskiego sądu nie wzbudził takich emocji!

wyroknaszczekającegopsaprawozwierzęta