4-latek potrącony na pasach. "Płakał i wołał, że chce żyć"

W niedzielę koło południa w Nowej Soli (woj. lubuskie) 20-letni kierowca potrącił czterolatka. Chłopiec siedział na pchanym przez ojca rowerku. Mężczyzna z synem byli na pasach. Auto przejechało dziecku po nodze i brzuchu, a później ciągnęło po jezdni kilkadziesiąt metrów. Czterolatek trafił do szpitala w ciężkim stanie. "Dziecko bardzo płakało i wołało, że chce żyć i wszystko go bardzo boli" - mówi jeden ze świadków wypadku. Kierowca opla był trzeźwy i nie posiadał prawa jazdy. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.