Wygłupiała się w pędzącym aucie. Skończyło się tragedią. Jej koleżanka wszystko nagrała

35-letnia Rosjanka Natalia Borodina zmarła wskutek wypadku, do jakiego doszło, podczas gdy kobieta wychylała się z jadącego samochodu. Ubrana jedynie w majtki od bikini turystka uderzyła głową w przydrożną latarnię. Mimo podjętej akcji ratunkowej, zmarła w szpitalu na Dominikanie, gdzie razem z koleżanką spędzały wakacje. Tragiczne zdarzenie zarejestrowała Ivanna Boirachuk, która prowadziła samochód. Wideo nakręcone telefonem komórkowym przedstawia moment nieodpowiedzialnej "zabawy" dwóch przyjaciółek oraz chwilę uderzenia o latarnię. Jak podają zagraniczne media, Natalia Borodina zajmowała się obsługą rosyjskich inwestorów z branży nieruchomościowej. Lubiła imprezować. Osierociła ośmioletniego syna.

zmarławychylającsięzsamochoduwypadekbezpieczeństwo

To zdjęcie poruszyło setki tysięcy internautów. Matka udowadnia nim, jak ważna jest troska o bezpieczeństwo!

Jenna Casado Rabberman na co dzień mieszka w Pensylwanii. Kobieta jest matką dwóch chłopców - trzylatka i malca, który ma zaledwie sześć tygodni. Przed kilkoma dniami szczęśliwą rodzinę spotkało coś strasznego... W drodze z przedszkola zatrzymali się w pobliskim sklepie, który oddalony był zaledwie kilka minut od ich domu. Wtedy to wjechał w nich inny samochód. Dzięki rozwadze Jenny dzieciom nic się nie stało (sama miała niewielkie zadrapania). Kobieta kilka minut przed wypadkiem dokładnie zapięła synków w fotelikach, przez co w chwili uderzenia nie doszło do żadnych obrażeń ciała. By uświadomić wszystkim, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, Jenna zrobiła zdjęcie, które z miejsca podbiło sieć. Widać na nim dwa nietknięte foteliki, a za nimi zmiażdżoną Hondę. "To właśnie dlatego wkładamy dzieci do fotelików za każdym razem. Nawet gdy krzyczą, że za ciasno, nawet gdy narzekają na ucisk klamry. Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę (...) Nigdy nie myślałam, że to nas spotka. Ratownicy powiedzieli, że to się mogło skończyć zupełnie inaczej, gdybym nie poświęciła tych dwóch minut na porządne zapięcie dzieci w fotelikach. Wszystko będzie dobrze, moje dzieci są zdrowe, wszystko inne można naprawić (...) - napisała poruszona obok fotografii. Apel matki udostępniło już ponad 312 tysięcy użytkowników! Nie zapominajmy o bezpieczeństwie!

zdjęciefotelikówsamochodowychdzieckowypadek

Samochód na przejeździe kolejowym w Jędrzejowie. O mały włos od tragedii! [WIDEO]

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorkowy ranek w mieście Jędrzejów w województwie świętokrzyskim. Jadąc swoim samochodem pani Barbara nie spodziewała się, że za chwile całe życie "stanie jej" przed oczami. Kiedy zbliżała się do przejazdu kolejowego przy ul. Małogoskiej, jechała tuż za swoim sąsiadem. Na przejeździe szlaban był podniesiony, a cała sygnalizacja wyłączona. Mężczyzna z przodu przejechał przez tory i wtedy kobieta usłyszała dźwięk zbliżającego się pociągu, który zaczął trąbić, widząc, że przejeżdża tam samochód. Pani Barbara wyhamowała swój pojazd i w tym momencie przed nią pojawił się pociąg. Wszystko zostało nagrane dzięki kamerce samochodowej w pojeździe. Dopiero wtedy zadziałała sygnalizacja, a szlaban zaczął się pomału opuszczać. "Mieszkam w pobliżu i tą trasą przejeżdżam nawet kilka razy dziennie. Tak jak inni kierowcy nigdy się nie zatrzymuję, gdy szlaban jest podniesiony. Teraz nawet światła ostrzegawcze nie mrugały." wspomina pani Barbara. Tylko dzięki zachowanej ostrożności i zwolnieniu samochodu udało się jej nie wpaść pod rozpędzoną maszynę. Sprawa została zgłoszona do PKP PLK w Kielcach, oraz jest badana przez policję. Trzeba sprawdzić, czy była to awaria techniczna, czy może błąd ludzki, którego dokonała osoba pracująca na tym przejeździe.

samochódnaprzejezdzietransportwypadek

Chciał nagrać burzę, omal nie przypłacił tego życiem. Piorun uderzył tuż obok niego [WIDEO]

Przerażające nagranie obiegło sieć po tym, jak 38-letni Daniel Modøl z Norwegii omal nie stracił życia, nagrywając burzę. Trwający zaledwie półtorej minuty film jest kolejnym utwierdzeniem w przekonaniu, że z naturą nie ma żartów! Mężczyzna chcąc uwiecznić burzę, wyszedł w samych klapkach na tarasach. Nie zdawał sobie sprawy z tego, jak niebezpieczna może okazać się panująca wówczas pogoda... Zaledwie chwilę później piorun uderzył w ogrodzenie znajdujące się ok. 5 metrów od niego, pozostawiając sporej wielkości zniszczenia. Resztę burzy 38-latek spędził w domu, a złowrogie niebo obserwował z bezpiecznej pozycji. Jak się później okazało, uderzenie pioruna spaliło modem w mieszkaniu Daniela. W porównaniu do tego, co mogło się wydarzyć i jak tragiczne w skutkach mogło okazać się zachowanie mężczyzny, zniszczenia są niemal niezauważalne... Nagranie z przerażającej chwili powinno być przestrogą dla innych.

przerażającaburzawypadekbezpieczeństwo

Przejechała skuterem po małym dziecku. Sprawczyni nawet się nie obejrzała [WIDEO]

23 lipca kamery w Jieyang (południowe Chiny) zarejestrowały przerażający wypadek z udziałem małego dziecka. Bardziej wstrząsające okazało się jednak zachowanie sprawczyni po uświadomieniu sobie, co zrobiła... Ciężarna kobieta prowadząca skuter dosłownie przejechała po 3-letnim chłopcu, który nagle wbiegł na jezdnię. Chłopiec na chwilę utknął pomiędzy kołami jednośladu. Jego właścicielka nie wyłączyła silnika, nie zatrzymała się, ani w żaden sposób nie zareagowała. Raniąc chłopca, odjechała dalej. Nie sprawdziła, w jakim dziecko jest stanie, czy potrzebuje pomocy - nawet się nie obejrzała. Jak podaje serwis Shanghaiist, kobieta nie miała prawa jazdy zezwalającego na prowadzenie skutera. Następnego dnia udała się na komisariat policji, gdzie przyznała się do winy. Chłopiec odniósł jedynie niewielka obrażenia i jego stan jest stabilny. W załączniku znajduje się nagranie z wypadku. Ostrzegamy, może być nieodpowiednie dla osób wrażliwych.

nadrogachwypadekprzemoc

Rowerzysta potrącił 5-latka i uciekł. Tata chłopca w emocjonalnym wpisie prosi o pomoc w odnalezieniu sprawcy!

W piątek 5-letni Filip razem ze swoją prababcią spacerował po ulicach Szczecina (woj. zachodniopomorskie). Około godziny 14.30 w alejce przy torach obok wiaduktu pod ulicą Mickiewicza rozpędzony rowerzysta potrącił chłopca i jak gdyby nigdy nic odjechał, nie poświęcając mu ani chwili uwagi. "Zakrwawiony po same buty" 5-latek z poważanym urazem głowy trafił do szpitala. Zdarzenie, w którym ucierpiał, dla jego taty okazało się nieprawdopodobne. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna na swoim profilu na Facebooku opublikował emocjonalny post, w którym z "życzeniami" zwraca się wprost do sprawcy wypadku. "(...) - życzę ci sytuacji w której siedząc w pracy, planujesz weekendowy wyjazd z dzieckiem nad jezioro i dostajesz telefon ze szpitala, że trafił tam twój syn po wypadku i nie wiadomo co z nim jest, - szczerze życzę ci 15 minut jazdy samochodem do szpitala z którego nie wiesz czy wyjdziesz jeszcze ojcem czy już byłym ojcem, - życzę ci widoku białej kości czaszki pięciolatka, wystającej z porozcinanej głowy (...)" - wylicza oburzony ojciec. Oprócz tego, by Filip był w pełni zdrowy, mężczyzna chce odnaleźć obojętnego na krzywdę dziecka rowerzystę. "Chciałbym cię poznać 'kolego', żeby zrozumieć kim trzeba być aby tak postąpić" - pisze. Już prawie 45 tysięcy użytkowników udostępniło jego post. Sprawą zajęła się także policja. Mama 5-latka, widząc niesamowity odzew, poinformowała, że chłopiec jest dzielny, ale jego rana będzie musiała się jeszcze długo goić. Rodzice muszą go także bacznie obserwować, bo istnieje podejrzenie pęknięcia czaszki. Mamy nadzieję, że sprawca wypadku się odnajdzie i odpowie za jego spowodowanie.

potrąconychłopiecdzieckowypadek

"Zabiłam swoją siostrę, ale nie obchodzi mnie to". Podczas transmisji na Instagramie dziewczyna spowodoała wypadek

18-letnia Obdulia Sanchez spowodowała w Los Banos w Kalifornii wypadek, podczas którego zginęła jej młodsza siostra. Trójka rodzeństwa podróżowała samochodem, a najstarsza z sióstr prowadziła na Instagramie transmisję na żywo. Dziewczyna była pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie wjechała w ogrodzenie zrobione z drutów i wpadła na pole. W tej chwili widzowie mogli zobaczyć jak jej 15-letnia siostra leży zakrwawiona na ziemi, a druga z ciężkimi ranami macha o pomoc. Obdulia Sanchez miała powiedzieć do kamery: "Zabiłam swoją siostrę, ale nie obchodzi mnie to. Pójdę do więzienia ale nie martwię się tym. Patrzcie, na leży tutaj martwa". Osoby, które oglądały transmisję nie były pewne czy cała sytuacja jest prawdziwa. Wątpliwości rozwiała policja, która została zawiadomiona o wypadku drogowym. 18-lataka przebywa obecnie w więzieniu w Merced County, postawiono jej zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Policja podaje także, ze 15-letnia Jacqueline Sanchez nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, i w momencie uderzenia została wyrzucona przez tylne okno. W trakcie przyjazdu policji Obdulia Sanchez miała też zachowywać się agresywnie i panikować, kiedy dotarło do niej do czego doprowadziła. W linkach poniżej drastyczny materiał wideo.

śmierćonlineprawowypadek

Transmitowały na Facebooku swoją szaleńczą przejażdżkę. Ich śmierć widzieli znajomi!

W piątek czeskim miasteczkiem Obrnice wstrząsnęła tragiczna śmierć dwóch nastolatek, które zginęły w wypadku samochodowym. Swoją szaleńczą, katastrofalną w skutkach przejażdżkę dziewczyny zarejestrowały smartfonem, by zaimponować facebookowym znajomym. Na nagraniu wideo, które z portalu społecznościowego trafiło na YouTube (link w materiałach poniżej) Czeszki żartują, śpiewają i chwalą się coraz to większą prędkością. "120, 130, 140… "- słyszymy słowa jednej z nich. Z relacji wynika, że samochód mógł pędzić nawet z prędkością 160km/h! Gdy prowadząca pojazd stwierdziła, że rozpędzi się do 180km/h, oglądający transmisję online usłyszeli krzyk i trzask łamanej karoserii, po których dziewczyny umilkły. Ich samochód uderzył w barierę dźwiękochłonną. Mimo wypadku smartfon dalej rejestrował wszystko, co miało miejsce później (również przybycie służb ratunkowych), a portal społecznościowy nie zakończył relacji. Radio Praha podało, że jedna z dziewczyn zginęła na miejscu, a druga zmarła w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń. To zdarzenie powinno być dla innych przestrogą!

śmierćonlineFacebookwypadek

Ruchome schody bywają niebezpieczne dla dzieci

Jak niebezpieczne bywa wchodzenie na ruchome schody poruszając się w odwrotnym kierunku, przekonał się około 9-letni chłopiec. W jednym z centrów handlowych w Stambule kamery monitoringu zarejestrowały, jak dziecko wbiega na nie, a następnie potyka się i upada. Chłopiec zahaczył swoim ciałem o krawędź stopnia, przez co później utknęła mu tam noga. Dziecko było "wsysane" przez ruchome schody. Na pomoc chłopcu rzuciła się kobieta (najprawdopodobniej jego matka) oraz inni ludzie. Chłopca udało się wyciągnąć, dzięki pomocy strażaków, którzy użyli do uwolnienia nogi dziecka, specjalnej piły. Chłopiec wyszedł z wypadku z lekkimi obrażeniami stopy.

dzieckowypadek

Rosjanin wpadł do Wisły. Chciał popisać się chodzeniem po częściach kładki

W Krakowie pewien obcokrajowiec, prawdopodobnie Rosjanin, postanowił przejść się po konstrukcji, jaką jest kładka Bernatka. Bez żadnego zabezpieczenia wyszedł poza barierki i chodził po metalowych elementach kładki. Wszystko nagrywał jego znajomy. Oczywiście młody mężczyzna chwalił się wyczynami akrobatycznymi. W pewnym momencie postanowił nawet wisieć nad rzeką, trzymając się rękami jednego z elementów. Kiedy próbował wstać i przejść do barierki, stracił równowagę i wpadł prosto do Wisły. Ten incydent był bardzo niebezpieczny!

wypadek

Kobieta nagrała moment katastrofy

W Brazylii kilkoro turystów postanowiło skorzystać z atrakcji lotu helikopterem, aby podziwiać płynącą rzekę i roztaczające się wokoło niej widoki. Dwójka z nich nagrała ten niezwykły moment. W kabinie znajdował się pilot, obok niego kobieta filmująca całą akcję i mężczyzna. Obydwoje byli bardzo podekscytowani lotem, co słychać w filmiku. Później byli zachwyceni tym, w jaki sposób maszyna poruszała się nad ziemią. Jednak zachwyt nie trwał długo, ponieważ pilot stracił kontrolę nad helikopterem, a ten razem z pasażerami runął do rzeki. Sytuacja do końca została sfilmowana przez kobietę. Cała trójka przeżyła na szczęście tę katastrofę. Zobaczcie materiał.

wypadekpodróżesamoloty

O tej stłuczce mówią wszyscy! W roli głównej złote Lamborghini

Jeśli myślicie, że posylwestrowy ból głowy był dla Was nie do zniesienia, to pomyślcie, co musiał czuć właściciel tego złotego Lamborghini Aventador LP700-4, które jest warte prawie 2 miliony złotych. W Warszawie na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Nowym Światem, około godziny 19, doszło do zderzenia złotego pojazdu z Hondą. Przyczyną wypadku było nieustąpienie pierwszeństwa przez kierowcę Lamborghini. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 500 zł i sześcioma punktami karnymi. Ale największą karą dla jego kierowcy (mówi się, że był nim właściciel sieci klubów Cocomo) był oczywiście widok wgniecionego cacka na lawecie. Przechodniom nie umknęło tak luksusowe auto i jednemu z nich udało się nagrać filmik ze stłuczki! Myślicie, że można było jeszcze gorzej rozpocząć nowy rok?

złoteLamborghinisamochodywypadek

Nowy iPhone przyczyną pożaru?

Australijczyk Mat Jones zakupił w zeszłym tygodniu nowego iPhone'a 7! Jednak nie cieszył się niego zbyt długo. Mężczyzna wychodząc ze swojego samochodu, zostawił w nim swój telefon pod ubraniem. Kiedy wrócił na miejsce z pojazdu wydobywał się dym. Po otworzeniu drzwi Jones zobaczył, co było tego przyczyną. To zapalił się iPhone 7. Mężczyzna nakręcił film, pokazując, co stało się z jego sprzętem. Mówi, że telefon miał dopiero tydzień i był cały czas ładowany z użyciem oryginalnej ładowarki, dodatkowo nigdzie go nie uszkodził. Firma Apple nie skomentowała jeszcze tego wydarzenia.

iPhonepowodujepozarwypadek

Makabryczne wideo z monitoringu

Wstrząsający materiał wideo pokazuje, jak 3-letnia dziewczynka spada z pierwszego piętra w dół. Razem z rodzicami wybrała się na zakupy do centrum handlowego w Malezyjskim mieście. Siedziała na ramionach ojca, który niósł ją przez całe centrum handlowe. Kamery monitoringu zarejestrowały moment, kiedy rodzina skręca i wyjeżdża po ruchomych schodach. Kilka sekund później widać spadające ciało dziecka. Do ratunku rzucili się inni klienci. Dziecko przechyliło się, a ojciec wpadł w panikę czując, że nie może złapać córki. Dziewczynka trafiła do szpitala z pękniętą czaszką i krwotokiem. Lekarze jej stan określają na krytyczny. Uważajmy na swoje dzieci!

dzieckoupadłozpiętradzieckowypadek

Co zrobić jeśli pierścionek utknął w nietypowym miejscu? Mężczyzna z Chin wytrzymał dwa dni!

W Chinach strażacy zostali wezwani do dosyć nietypowego zdarzenia. Młody mężczyzna zadzwonił po nich, ponieważ od dwóch dni nie mógł ściągnąć obrączki ze swojego...penisa! Strażacy próbowali usunąć biżuterie za pomocą ogromnych szczypiec, jednak nie dali rady tego zrobić, bo narząd był bardzo spuchnięty. Ból był nie do zniesienia. Mężczyznę przewieziono do szpitala i po prawie 90 minutach zdjęto mu pierścionek. Na portalach społecznościowych umieszczone zostało wideo z tą sytuacją. Użytkownicy zastanawiają się tylko, dlaczego mężczyzna miał założoną obrączkę właśnie w tamtym miejscu.

obrączkawypadekstraż

Samolot zderzył się z inną maszyną w Warszawie na lotnisku

Dziś rano doszło do niebezpiecznego incydentu na lotnisku w Warszawie. Samolot rosyjskich linii lotniczych kołował na niewłaściwym pasie. Przez to uderzył w stojącą tam maszynę -samolot polskich linii lotniczych. Na całe szczęście było to tylko lekkie zderzenie. Pasażerowie musieli opuścić pokłady samolotów, a loty opóźniły się. Oba pojazdy zostały sprawdzone przez mechaników.

samolotywypadek