Twórca Facebooka zostanie prezydentem USA?

W mediach pojawiają się coraz liczniejsze spekulacje na temat tego, czy Mark Zuckerberg - założyciel jednego z największych portali społecznościowych- ubiegać będzie się o tytuł prezydenta USA. On sam temu zaprzecza, twierdząc, że nie interesuje go polityka. Jednak telewizja Fox N twierdzi, że aktualnie jego słowa mogą być nieprawdziwe, a należy zwrócić uwagę na zachowanie młodego miliardera. Zuckerberg odwiedził ostatnio stan Iowa - miejsce, które wszyscy nowi kandydaci na prezydentów wybierają jako pierwsze w swojej kampanii do prawyborów. Zaczął też odwiedzać inne stany. Wiele osób twierdzi, że jest to najlepsza okazja, aby przedstawić się nowym wyborcom i zyskać ich sympatię. Mark fotografuje się z ludźmi, odwiedza ich w pracy. Aktualnie Zuckerberg jest wg tygodnika "Forbes" piątym najbogatszym człowiekiem na świecie. Jego majątek to blisko 71,1 miliarda dolarów. Jest też bardzo młodą osobą. Aktualnie ma 33 lata ( w Stanach, aby objąć urząd prezydenta trzeba mieć 35), ale do 2020 roku, czyli do wyborów osiągnie on wyznaczoną liczbę. Dużo spekulacji wywołały też posunięcia Marka i jego żony Priscilli Chan, którzy zatrudnili w swojej fundacji charytatywnej "Chan Zuckerberg Initiative" Davida Plouffego, szefa kampanii wyborczej Baracka Obamy, a także Joela Benensona - głównego stratega sztabu wyborczego Hillary Clinton. Czy Amerykanie znów zaryzykują i postawią na kolejnego bogatego biznesmena? Przekonamy się w ciągu najbliższych lat.