Znana sieć sklepów wprowadza wspólne przymierzalnie po skardze transseksualisty

Jeden z klientów sieci sklepów Topshop poczuł się dyskryminowany ze względu na "niepewność swojej seksualności", jak niektórzy tłumaczą. Artysta i performer Travis Albanza podający się za "trans-kobietę" zarzucił marce transfobię, ponieważ nie pozwolono mu na przymierzenie sukienki w damskiej przebieralni. W związku z oskarżeniami właściciele brandu postanowił zlikwidować różnice rażące oburzonego klienta. Już niedługo przymierzalnie w salonach Topshopu będą "gender-neutral". Oznacza to, że ze wszystkich będą mogły korzystać zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Reakcja osób odpowiedzialnych za tę decyzję budzi ogromne kontrowersje. Największą grupę klientów Topshopu stanowią młode kobiety. Rodzice nastolatek zaniepokojeni są tym, że panowie mogą naruszać ich prywatność. Najśmielsze głosy sprzeciwu wobec przebieralni dostępnych dla wszystkich bez względu na płeć sugerują nawet, że nowe przepisy stworzą "raj dla pedofilii". Niepokój budzą także techniczne aspekty sklepowych boksów, które nie mają zamykanych drzwi sięgających sufitu, a jedynie materiałowe zasłonki. Czekamy na rozwój sprawy i Wasze zdanie!