Afera we wrocławskiej policji. Pijany, bez butów i w dodatku w krzakach!

Zadaniem policjanta jest służyć społeczeństwu, dbać o porządek publiczny i przede wszystkim... przestrzegać prawa. Jednak jak głosi stare powiedzenie, od każdej reguły jest wyjątek. Zbigniew Raczak, komendant wrocławskiej policji, około północy został znaleziony przez Patrol Służb Ochrony Kolei w krzakach pod sklepem Lidl. Miał rozciętą głowę, nie miał butów na nogach i na domiar złego był pod wpływem alkoholu. Dodatkowo, według ustaleń RMF FM, buty nie były jedynym brakującym elementem garderoby komendanta, tamtego wieczora. Świadkowie twierdzą, że zanim mężczyzna został znaleziony, chadzał środkiem ulicy. Został przewieziony karetką do szpitala, gdzie go opatrzono i zwolniono do domu. Podobno uczestniczył w mocno zakrapianym alkoholem spotkaniu wraz z innymi wysoko postawionymi oficerami policji. Komendant Główny, zarządził przeprowadzenie kontroli, która ma wyjaśnić wszelkie okoliczności zdarzenia. Zapowiedziano odwołanie Raczaka ze stanowiska.