Tiger "chrzani" Powstanie Warszawskie. Klienci bojkotują, marka odpowiada

W sieci zawrzało po tym, jak na instagramowym profilu Tigera pojawiła się oburzająca grafika - środkowy palec przyozdobiony kokardą. Obrazek podpisany słowami: "Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie", pojawił się w mediach społecznościowych 1 sierpnia, w dzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Internauci nie pozostawili na producencie popularnego napoju energetycznego suchej nitki, a klienci rozpoczęli bojkot. Po fali krytycznych komentarzy zdjęcie zniknęło z Instagrama, a Tiger odniósł się do zaistniałej sytuacji na Facebooku. W oficjalnym oświadczeniu firma przeprosiła za skandaliczna reklamę: "Jest nam ogromnie przykro z powodu publikacji grafiki, która pojawiła się w dniu 1 sierpnia na profilu instragramowym marki. Bardzo przepraszamy za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć". Ponad to marka przystała na propozycję Filipa Chajzera i wsparła zbiórkę na Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. "Kwota, którą przelaliśmy, jest tak wielka, jak nasze poczucie wstydu" - komentuje Tiger. Forma pokuty wyniosła aż pół miliona złotych.