Ukradł z baru 30 kurczaków, a potem je zjadł. Grozi mu 10 lat więzienia!

W sierpniu ubiegłego roku doszło w Kłodzku do dość nietypowego włamania, którego ofiarą padł jeden z miejscowych lokali gastronomicznych. Pod osłoną nocy złodziej wybił szybę w barze, a następnie ukradł codziennie serwowane tam smakołyki - kurczaki, sosy oraz napoje. "Łasuch" nie zadowolił się jednak kilkoma sztukami mięsa. Jego łupem padło aż 30 kurczaków! Właściciele lokalu ponieśli straty w wysokości 1800 złotych. Policjantom prawie pół roku zajęło ustalenie tożsamości złodzieja z "dużym apetytem". Okazał się nim 51-letni mieszkaniec Kłodzka, który przyznał się do dokonania kradzieży i... skonsumowania całego łupu. Kara go nie ominie. Jak donoszą tamtejsze serwisy, za kradzież z włamaniem grozi mu 10 lat pozbawienia wolności.