Studentka medycyny dźgnęła chłopaka nożem. Nie trafi do więzienia, bo jest "niezwykle inteligentna"!

24-letnia Lavinia Woodward z Wielkiej Brytanii, studentka medycyny na Uniwersytecie w Oxfordzie, 30 grudnia zeszłego roku w pokoju w akademiku zaatakowała nożem swojego chłopaka Thomasa Fairclougha. Powodem, dla którego dziewczyna chwyciła za nóż, było zachowanie mężczyzny, który postanowił powiadomić jej matkę o stanie, w jakim się znajduje (Lavinia była wtedy pod wpływem alkoholu i narkotyków). Thomas został ugodzony w udo, a także, jak wynika z jego zeznań, była już partnerka rzuciła w niego m.in. laptopem i kieliszkiem. Próbowała także dźgnąć nożem siebie, jednak została przez chłopaka obezwładniona. Choć atak mógł ją kosztować nawet 5 lat pozbawienia wolności, 24-latka przyznała się do winy. Wyrok, który zapadł w jej sprawie, a zwłaszcza jego uzasadnienie, dla wszystkich mieszkańców Wysp okazał się nie lada zaskoczeniem. Dlaczego? Lavinia została bowiem skazana jedynie na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 1,5 roku. Prowadzący jej rozprawę sędzia Ian Pringle zdecydował się zdecydowanie złagodzić jej karę, gdyż uznał, że jest ona "niezwykle inteligentna", jednak ma w sobie "niedojrzałość niewspółmierną do jej wieku". "Mam wrażenie, że to wyłącznie jednorazowy wybryk. Gdyby panna Woodward trafiła do więzienia, to przeszkodziłoby jej to w kontynuowaniu jej wymarzonych studiów i pracy w zawodzie, w którym wykazuje niezwykły talent" - mówił. Zaznaczył także, że przez ostatnie 9 miesięcy studentka bardzo się zmieniła, przeprosiła chłopaka za wyrządzoną krzywdę, a wcześniej nie była karana. W związku z całą sprawą prawdopodobnie będzie musiała odejść z uniwersytetu. Więcej na temat sprawy znajdziecie w poniższych linkach.

więzienieniedlainteligentnychprawostudent