Niepełnosprawny 5-latek wjechał na wózku nad Morskie Oko. Zawstydził tysiące turystów!

5-letni Arek, który uśmiecha się do nas szeroko na obu zdjęciach, cierpi na rozszczep kręgosłupa. Z powodu wrodzonej wady, przez którą nie ma czucia w nogach i w dolnej części brzucha, porusza się na wózku inwalidzkim. Jest niepełnosprawny i zdaje sobie z tego sprawę. Dzięki rodzicom, którzy "na każdym kroku starają się wmówić swojemu dziecku, że wózek to nie przeszkoda, to też pokonanie własnych barier, przesuwanie ich w coraz bardziej odległą stronę" (tak na blogu nakolkach.com pisze mama Arka), chłopiec pod koniec roku został... zdobywcą Tatr - z pomocą mamy wjechał na wózku inwalidzkim nad Morskie Oko. Podczas gdy inni turyści tłumnie korzystali z zaprzężonych w konie wozów, on dzielnie pokonywał kolejne metry "swoim pojazdem". Jego wyczyn podbił serca internautów! "Brawo, zuch chłopak", "Dzielny chłopak i rodzice", "Szacun! Arek machający turystom na wozie wymiata. Wielki szacun, zwłaszcza w kontekście niedawnej akcji ewakuacyjnej nieogarów z Morskiego Oka" - piszą. Historia Arka dotarła także do Zbigniewa Bońka, który zaproponował mu wyjazd na mecz reprezentacji! Arek z ogromną siłą ducha może być dla wielu wzorem do naśladowania. Z całego serca mu gratulujemy! Życzymy też zdrowia i kolejnych udanych eskapad, bo wiemy, że w planach jest zdobycie Morskiego Oka o każdej porze roku. Nie wątpimy, że się uda!