Pokazuje majtki w miejscu publicznym. To jej protest wobec "upskirtingu", rodzaju napastowania kobiet

Niedawno oficjalną nazwę zyskał kolejny niepokojący rodzaj napastowania kobiet. "Upskirting" polega na podnoszeniu spódnic czy wkładaniu pod nie telefonów w celu zrobienia zdjęcia. Anna Dovgalyuk z Rosji swoim manifestem zwraca uwagę na "nową modę". Jej akcja wymierzona jest przede wszystkim w oprawców. "Proszę, napatrzcie się i trzymajcie się od nas z daleka" - mówi aktywistka. Ubrana w czerwoną sukienkę kobieta pokazuje publicznie majtki. Wideo publikuje w internecie. W ciągu kilku dni ogląda je prawie 2 miliony osób. Większość komentujących krytykuje zachowanie Rosjanki. "Sama się prosisz", "no i po co pokazujesz d**ę" - to tylko niektóre z komentarzy. "To nagranie to mój osobisty wideomanifest, dedykuję go wszystkim, którzy lubią zaglądać kobietom pod spódnice. Robię to w imieniu tych dziewczyn, które padły ofiarą molestowania" - tłumaczy Anna i widocznie za nic ma opinie innych, kiedy na dworcu z Petersburgu z niewzruszoną miną pokazuje bieliznę. Jej kontrowersyjny protest ma zwrócić uwagę na łamanie praw kobiet, szczególnie w Rosji.

upskirtingkobietaseksizm