"Dawać, nie oceniać". Gra na stacji metra, ale wszystkie pieniądze oddaje potrzebującym...

William Boyajian jest jednym z wielu amerykańskich aktorów i muzyków, którzy swoją karierę rozpoczynali na ulicy. Życie nauczyło go, że nie jest łatwo spełniać swoje marzenia i jednocześnie utrzymywać się... Mężczyzna często grał na stacjach metra i ulicach, a otaczali go bezdomni, którzy nie mieli środków do życia... Z czasem, gdy zaczął zarabiać na swoim talencie, mógł pomóc również im... Gra dalej, ale wszystkie pieniądze z leżącego przed nim futerału nie trafiają do jego kieszeni. Informuje o tym tabliczka, która zawsze mu towarzyszy podczas występów: "Jeśli jesteś bezdomny albo szukasz pomocy, weź tyle, ile potrzebujesz z futerału (ja po prostu lubię grać) #Hopeful Cases". Dlaczego William zdecydował się na taki krok? "Celem tego projektu (oprócz zaangażowania jak największej liczby muzyków) jest rozpowszechnienie idei, która mówi, że jeśli widzisz kogoś potrzebującego, po prostu mu pomóż". Zebrane pieniądze przeznacza m.in. na jednorazowe karty do przejazdów metrem dla potrzebujących. Fragmenty jego niezwykłych występów możecie zobaczyć na jego Instagramie - hopefulcasesmusic.