Nietrzeźwi kierowcy urządzili sobie rajd w Olsztynie [WIDEO]

Policjanci z Olsztyna opublikowali film, na którym widzimy żółte auto dostawcze, jak slalomem przemierza miasto. Samochodem na zmianę kierowały dwie osoby. Jak się okazało, obydwie były pijane. Auto najpierw uderzyło w latarnię, następnie w znak drogowy. Po złapaniu mężczyzn przyznali się oni do kierowania w stanie nietrzeźwości i zagrożenia bezpieczeństwa na drodze. Dostawczakiem poruszali się kierowcy, którzy, według ustaleń, mieli 1,5 oraz 2 promile alkoholu. Grożą im 2 lata więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kilka tysięcy złoty grzywny.

rajdpijanychkierowcówtransportpoalkoholu

Rowerowy absurd! Policja każe rowerzystom chodzić pieszo

Green Velo to jeden z najciekawszych odcinków prowadzących przez Puszczę Białowieską. Niestety 1 stycznia niespodziewanie został tam wycofany ruch pojazdów. Policja stoi i łapie rowerzystów, grożąc im mandatami. Absurdalne jest również to, że funkcjonariusze dokonują kontroli jednośladów - sprawdzają światła, dzwonki, nawet numery ramy. Po złapaniu rowerzysty dają upomnienie, ale dalej osoba taka musi iść pieszo, trzymając obok siebie rower. Jak się okazuje, jakikolwiek ruch pojazdów na tym odcinku został wstrzymany z powodu remontu, który ma na celu utworzenie bitumicznej nawierzchni do końca 2018 roku. Z drugiej strony pojawia się teoria, że zakaz powstał dlatego, aby leśniczy mógł bez przeszkód wycinać i wywozić drzewa z lasu. Turyści już teraz boją się mandatów, więc jest ich coraz mniej na tym pięknym odcinku drogi. Gdy większa część ludzi dowie się o zamknięciu trasy, będzie to niewątpliwie klęska dla Puszczy Białowieskiej.

NIErowerzystomtransportpolicja

10-latek cudem uniknął śmierci. Uskoczył w ostatniej chwili [WIDEO]

Jak tragicznie może się skończyć zwykły powrót ze szkoły? 10-latek z Szubina (województwo kujawsko-pomorskie), kiedy przechodził przez pasy, cudem uniknął potrącenia przez nadjeżdżające auto. Odskoczył w ostatniej chwili. Chłopak do domu miał niedaleko, musiał tylko przejść przez jezdnię. Gdy był w połowie przejścia dla pieszych, usłyszał trąbienie samochodu. Wtedy domyślił się, że coś musi być nie tak. Po udostępnieniu filmu nagranego przez kamerkę samochodową innego kierowcy, niedoszły sprawca wypadku sam zgłosił się na policję. Mężczyzna został ukarany grzywną w wysokości 1000 zł oraz zakazem prowadzenia pojazdów na 10 miesięcy. Kamera zarejestrowała całe zdarzenie, które mrozi krew w żyłach.

krokodtragediitransportnadrogach

Ten przystanek zachwycił całą Polskę. Pary chodzą tam na randki!

"Kolega był dziś na spacerze. Skajboty niedaleko Olsztyna. Przystanek autobusowy. Fajni ludzie muszą tam mieszkać" - napisał użytkownik Twittera o nicku "running" obok zdjęcia przystanku autobusowego, którego wnętrze przypomina... urządzony pokój! Prócz ławek i rozkładu jazdy, a więc standardowego "wyposażenia", można znaleźć w nim krzesło, nakryty białym obrusem z ludowymi zdobieniami stół i utrzymaną w tym samym stylu zasłonę, a także zegar z kukułką, obraz i choinkę. By było przytulnie, ściany pokryto farbą, która na pierwszy rzut oka daje wrażenie tapety. Zdjęcie cieszy się w sieci ogromną popularnością! Internauci z całej Polski są pod wrażeniem kreatywności mieszkańców Skajbotów, a także tego, że żadni wandale nie zniszczyli ich dzieła. Jak donosi RMF FM (link do ich materiału znajdziecie w jednym z poniższych materiałów), dla mieszkańców, szczególnie młodych, przystanek jest idealnym miejscem na randki, a wystrój zmienia się co pewien czas. I pomyśleć, że nasze nudne przystanki mogłyby dawać nam wrażenie domu, do którego spieszymy i za którym tęsknimy, oczekując na przyjazd tramwaju czy autobusu :D

przystanekwSkajbotachpolskatransport

Rozsmarował odchody w samolocie. Pilot musiał lądować awaryjnie

22-letni pasażer samolotu lecącego do Hong Kongu z Chicago zabrudził dwie toalety znajdujące się na pokładzie. Później rozsmarował ekskrementy na ścianach kabin za pomocą swojej koszulki. Po wszystkim próbował spłukać odzież w toalecie. Mężczyzna został zatrzymany, ale nie stawiał oporu i nie był agresywny. Po awaryjnym lądowaniu na Alasce uciążliwy pasażer został przewieziony do szpitala celem zbadania jego zdrowia psychicznego. 245 pasażerów znajdujących się na pokładzie musiało przenocować w hotelu w Anchorage, a samolot linii United Airlanes został w tym czasie zdezynfekowany. 22-latkowi nie postawiono żadnych zarzutów.

rozsmarowałodchodywsamolocieniebotransport

Z sylwestra wracał taksówką. Zapłacił... równowartość 7 tysięcy złotych!

Noc sylwestrowa dla większości z nas jest pamiętna. Dla innych... nieco mniej. Zabawa do białego rana i dobry alkohol mogą okazać się przepisem na utratę pamięci i postąpienie w sposób, jakiego powstydzilibyśmy się, będąc trzeźwymi. Do jednego z milionów balangowiczów, którzy zaszaleli, witając rok 2018, należy anonimowy 40-latek z Norwegii. Mężczyzna po hucznej imprezie postanowił wrócić do domu taksówką. Byc może zapomniał jednak, że odległość, jaką musi pokonać z Kopenhagi do Oslo, to ponad 600 km! Wezwany kierowca spełnił prośbę będącego pod wpływem alkoholu klienta i odwiózł go we wskazane miejsce. Kiedy poprosił o zapłatę, równowartość 7 tys. zł (!), czyli ok. 12 tys. duńskich koron, Norweg po prostu zniknął w mieszkaniu. Konieczna okazała się interwencja policji. "W końcu skontaktowaliśmy się z mężczyzną. Spał we własnym łóżku" - relacjonuje Vidar Pedersen, kierownik ds. Operacyjnych w Oslo. 40-latek nie pamięta, dlaczego zdecydował się na tak kosztowny powrót do domu. 1 stycznia, oprócz głowy, z pewnością bolał go też portfel! Jego historia niech będzie przestrogą dla innych!

7tysięcyzataksówkętransportpoalkoholu

Miał dość czekania na pokładzie. Wyszedł przez okno samolotu [WIDEO]

Do niestandardowego opuszczenia samolotu doszło w poniedziałek. Samolot linii Ryanair leciał z Londynu do hiszpańskiej Malagi. 57-letni Polak mieszkający w Hiszpanii był bardzo zdenerwowany długim oczekiwaniem na opuszczenie pokładu. Sytuacji nie poprawiał fakt, że startując, samolot miał już godzinne opóźnienie. Na lotnisku w Maladze załoga zgodnie z procedurami kazała czekać pasażerom na opuszczenie pokładu. Mężczyzna postanowił jednak opuścić samolot na własną rękę, o czym poinformował współpasażerów. Po otwarciu drzwi awaryjnych dostał się na skrzydło, a następnie na pas startowy. Polak lecący do Malagi szybko został zatrzymany przez ochronę lotniska. Po całym zajściu tłumaczył się, że musiał opuścić samolot z powodu astmy. Niestety, samolotowy skoczek zostanie ukarany sowitą grzywną.

wysiadkaprzezoknosamolotuniebotransport

Wlał złe paliwo, chciał je wypompować... odkurzaczem. Doszło do eksplozji

Lubelska policja donosi o niecodziennych zdarzeniu, do jakiego doszło na stacji benzynowej w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. 19-letni mieszkaniec Lublina, kierowca samochodu marki Mercedes, zatankował auto zwykłą benzyną zamiast olejem napędowym. Aby oczyścić bak auta z silnikiem diesla, postanowił użyć przemysłowego odkurzacza będącego na wyposażeniu stacji benzynowej przy ul. Łęczyńskiej. Odkurzacz jednak eksplodował i stanął w płomieniach. Nieodpowiedzialne zachowanie 19-letniego kierowcy nie spowodowało zagrożenia dla ludzi i nikt nie ucierpiał. Niemniej mężczyzna musi liczyć się z pokryciem wyrządzonych strat. Koszt zniszczonego odkurzacza to ok. 16 tysięcy złotych.

wybuchnastacjibenzynowejtransportwypadek

Przystanki wkrótce się tam... zazielenią! Czy inne polskie miasta też się na to zdecydują?

Co obecnie oferują nam przystanki komunikacji miejskiej? Wąskie ławeczki, rozkłady jazdy tramwajów czy, w większości, i tak nieprzyjeżdżających na czas autobusów, a także ogromne plakaty kinowych lub drogeryjnych nowości. Taki widok (nie zapominajmy też o tłumie pasażerów) raczej nie koi naszych nerwów, kiedy zmęczeni i zziębnięci czekamy na upragniony transport do domu... Co może uprzyjemnić nam ten czas? W tegorocznej edycji budżetu partycypacyjnego Wrocławianie postawili na... zielone przystanki! Aż jedenaście przystanków w centrum miasta zostanie obsadzonych szybko rosnącymi i odpornymi roślinami. Takie rozwiązanie ma nie tylko umilić mieszkańcom czas oczekiwania, ale także wprowadzić więcej życia w miejską przestrzeń, w której zieleni jest jak na lekarstwo. W Londynie, Eindhoven i Nowym Sadzie (Serbia) cieszą się one już od jakiegoś czasu dużą popularnością! Jak sprawdzą się w Polsce? Liczymy, że pasażerowie będą szanować tę zieleń, a podobne przystanki pojawią się też w innych miastach. Pomysłem zainteresowani są też Krakowianie. A Wy jesteście na tak?

zieloneprzystankipolskatransport

Głupi żart pasażera na wrocławskim lotnisku. Grozi mu 8 lat więzienia

W związku z potencjalnym zagrożeniem przestrzeni publicznej, służby porządkowe muszą być cały czas w gotowości. Taki stan rzeczy wykorzystał jeden z pasażerów wrocławskiego lotniska i zażartował, że w jego bagażu znajduje się bomba. Do zdarzenia doszło 1 grudnia około godziny 8 rano podczas odprawy bagażowej. Obsługa lotniska od razu podjęła należyte działania. Pasażer został zatrzymany, a bagaż dokładnie sprawdzony. Okazało się, że był to fałszywy alarm, ale mężczyzna odpowie za swoje zachowanie. Za takie przewinienia grozi nawet do 8 lat więzienia.

alarmbombowyprawotransport

Na wesele pojechali... tramwajem. Mieli ku temu ważny powód!

Basia i Radek to para krakowian, którzy w dniu swojego ślubu przemieszczali się... komunikacją miejską. Młoda para świadomie wybrała tramwaj zamiast limuzyny. Ich decyzja miała zwrócić naszą uwagę na poważny problem. Wczoraj na facebookowym profilu Krakowskiego Alarmu Smogowego opublikowano fotografię nowożeńców. Widoczna na nim Basia ma na sobie długą, białą suknię, a Radek ślubny garnitur. Obok zdjęcia widnieje opis: "Cześć. Chcieliśmy się podzielić wraz z Mężem zdjęciem z przejazdu tramwajem liniu 20 z Małego Płaszowa na nasze przyjęcie weselne. Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że zawsze jest dla samochodu alternatywa. Nawet w takim dniu jak dzień zaślubin. Była to świadoma decyzja. Niemal wszyscy goście (prawie 50 osób) bez problemu dotarli na miejsce wraz z nami (oraz 'normalnymi' pasażerami). Tramwaj był pełny, ale daliśmy radę". Większość internautów chwali troskę zakochanych o czyste powietrze. Są tez tacy, którzy żartują z ich naiwności. "Ta decyzja zmieniła świat! Już nie ma smogu w Krakowie!!!" - napisał Adam, którego komentarz polubiło ponad 650 osób. Od czegoś jednak warto zacząć, a Basia i Radek dali temu świetny przykład!

polskarzeczywistośćtransportzakochani

Wybiegł z metra i wsiadł do niego na następnej stacji. To trzeba zobaczyć! [WIDEO]

Zapoczątkowana w Londynie akcja "Race the Tube" polega na udowadnianiu, że człowiek może być szybszy od metra. 16 października swoich sił spróbował Polak, Paweł Krochmal. Amator biegania rzucił wyzwanie maszynie i zmierzył się z nią na warszawskiej trasie Świętokrzyska (C11) - Nowy Świat-Uniwersytet (C10). Odcinek prawie 600 metrów kolej podziemna pokonuje średnio w 2 minuty i 33 sekundy. Pawłowi udało się osiągnąć ten sam wynik, wsiadając dokładnie do tego samego wagonu, z którego wybiegł. Ekstremalny wyścig człowieka z metrem podziwiać możemy dzięki udostępnionemu na YouTubie wideo. Komentujący słusznie zauważają, że chłopak miał dużo szczęścia - nie powstrzymała go sygnalizacja świetlna ani tłumy przechodniów. Bieg rozpoczął o godzinie 11:18. Obejrzyjcie krótki film, który pokazuje, że - przynajmniej według Pawła - nie ma rzeczy niemożliwych.

szybszyodmetratransportpolskierekordy

Nie ma biletu u kierowcy, nie ma mandatu dla pasażera. Tak zadecydował sąd

Każdemu z nas zdarzyło się wsiąść do autobusu czy tramwaju bez biletu. Jeśli pojazd nie jest wyposażony w biletomat, sprzedaż prowadzi kierowca - to u niego w ostateczności można zaopatrzyć się w obowiązkowy bilet. Co w przypadku, gdy motorniczy również nie posiada biletów? Pewna Łodzianka przekonała się, że wbrew temu, co powiedział jej kontroler, nie powinna ponosić negatywnych konsekwencji z zaistniałej sytuacji. "W ocenie MPK pozwana nie dołożyła należytej staranności, zakładając przy wejściu do pojazdu, że będzie mogła nabyć bilet u kierującego tramwajem" - brzmiała treść wystawionego kobiecie mandatu. Mieszkanka Łodzi postanowiła jednak udowodnić przed sądem, że ukaranie jej było bezpodstawne. "Pozwana nie powinna ponosić negatywnych konsekwencji w postaci obowiązku uiszczenia opłaty dodatkowej, w przypadku braku biletów u kierującego pojazdem" - zawyrokował Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa, zaznaczając, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zamieszcza w autobusach i tramwajach informacje o sprzedaży biletów prowadzonej przez motorniczego. Sprawa została jednak rozpatrzona indywidualnie. Zasada ta niestety nie jest na razie regułą.

brakkaryzabrakbiletuprawotransport

Regularnie dewastowali przystanek. Z myślą o nich pojawił się tam bokserski worek treningowy!

Spóźniający się po raz kolejny autobus może doprowadzić do prawdziwej furii. Być może właśnie ten fakt był jednym z powodów, dla których w gminie Trzebież pod Szczecinem (woj. zachodniopomorskie) regularnie dochodziło do dewastowania przystanku autobusowego i niszczenia tablicy ogłoszeń. Za każdym razem na ich naprawę wydawano minimum 500 zł. Sołtys Małgorzata Siemianowska postanowiła położyć temu kres. Na jednym z przystanków, z jej inicjatywy, został powieszony bokserski worek treningowy, który od tej pory ma odciągać uwagę tamtejszych wandali od wiaty i służyć im do wyładowywania agresji! Pomysł już cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a worek spełnia powierzoną mu rolę. Do gminy przybywają nawet "wycieczki" ciekawych nietypowego rozwiązania. Pani Małgorzata ciesząc się z sukcesu, planuje postawić w gminie jeszcze jeden worek, który prawdopodobnie znajdzie się na przystanku w pobliżu plaży. Tam mieszkańcy będą mogli w niego walić np. z powodu niesprzyjającej opalaniu aury! ;)

worekbokserskinaprzystankupolskatransport

Samochód na przejeździe kolejowym w Jędrzejowie. O mały włos od tragedii! [WIDEO]

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorkowy ranek w mieście Jędrzejów w województwie świętokrzyskim. Jadąc swoim samochodem pani Barbara nie spodziewała się, że za chwile całe życie "stanie jej" przed oczami. Kiedy zbliżała się do przejazdu kolejowego przy ul. Małogoskiej, jechała tuż za swoim sąsiadem. Na przejeździe szlaban był podniesiony, a cała sygnalizacja wyłączona. Mężczyzna z przodu przejechał przez tory i wtedy kobieta usłyszała dźwięk zbliżającego się pociągu, który zaczął trąbić, widząc, że przejeżdża tam samochód. Pani Barbara wyhamowała swój pojazd i w tym momencie przed nią pojawił się pociąg. Wszystko zostało nagrane dzięki kamerce samochodowej w pojeździe. Dopiero wtedy zadziałała sygnalizacja, a szlaban zaczął się pomału opuszczać. "Mieszkam w pobliżu i tą trasą przejeżdżam nawet kilka razy dziennie. Tak jak inni kierowcy nigdy się nie zatrzymuję, gdy szlaban jest podniesiony. Teraz nawet światła ostrzegawcze nie mrugały." wspomina pani Barbara. Tylko dzięki zachowanej ostrożności i zwolnieniu samochodu udało się jej nie wpaść pod rozpędzoną maszynę. Sprawa została zgłoszona do PKP PLK w Kielcach, oraz jest badana przez policję. Trzeba sprawdzić, czy była to awaria techniczna, czy może błąd ludzki, którego dokonała osoba pracująca na tym przejeździe.

samochódnaprzejezdzietransportwypadek

Ogromna fala wody uderzyła w pasażerów na stacji

Pasażerowie czekający na pociąg na stacji w Bombaju, nie spodziewali się , że za chwilę może stać się im coś takiego. Na torach kolejowych pojawiła się po opadach deszczu, spora ilość wody. Rozpędzony pociąg przejeżdżając przez stację z prędkością około 100 km/h spowodował jednak powstanie ogromnej fali! Cała woda została wypchnięta na zewnątrz i uderzyła w ludzi stojących na peronie. Nagranie trafiło do sieci. Rozjuszyło to wielu pasażerów. Jeden z nich twierdzi, że fala wody mogła być zagrożeniem dla życia wielu z podróżnych. Pociąg powinien przecież zmniejszyć prędkość. Pasażer nazwał to "głupotą" maszynisty. Indyjskie standardy bezpieczeństwa kolei mówią, że pociągi muszą zmniejszyć prędkość do około 50 km/h na godzinę, jeśli na torze znajduje się co najmniej cztery cale wody (100 mm). Jednak kierownictwo kolei Western Railway twierdzi, że poziom na tej stacji wynosił 3,75 cala. Urzędnik indyjskich kolei mówił, że "nie było zagrożenia operacyjnego. Tak, maszynista powinien zmniejszyć prędkość pociągu po zobaczeniu osób stojących na platformie. Jednak nie było tam więcej niż 4 cale wody". To nie pierwszy taki przypadek, że pociąg na stacji nie zmniejsza swoich prędkości. Pisaliśmy już też o pociągu w USA, który wzburzył śnieg znajdujący się na torach, tworząc ogromną chmurę śnieżną, opadającą na czekających.

pociągtransportfalawody

Spieszyła się na wieczór panieński. Przez to, co zrobiła w pociągu, stała się gwiazdą polskiej sieci!

"Pociąg relacji Kraków Główny-Przemyśl 05:47. To mogła być jedna z nas" - czytamy na facebookowym profilu Chujowa Pani Domu obok zdjęcia, które z miejsca podbiło serca polskich internautów. Dlaczego? Wczesna pora, zaspani pasażerowie i kobieta... z żelazkiem w dłoni, nie oglądająca się na innych! Nic dziwnego, że przykuła uwagę podróżnych (stąd zdjęcie). Fotografia umieszczona na wyżej wspomnianym profilu doczekała się już prawie 75 tysięcy polubień, ponad 2 tysięcy komentarzy i tysiąca udostępnień. "PKP - Prasuj Koszule Prędko", " Że ja na to nie wpadłam na ostatniej podróży. W 7 godzin to bym na pół roku do przodu wyprasowała", "Ma sens! Kto prasuje ubrania rano przed podróżą? Ubrania, które i tak wygniotą się w drodze" - piszą zachwyceni. Zdawać by się mogło, że odnalezienie sprawczyni całego internetowego zamieszania będzie graniczyło z cudem, jednak prasująca w ekstremalnych warunkach kobieta (okazała się nią 25-letnia mieszkanka Limanowej) postanowiła wytłumaczyć swoje postępowanie, czym zaskarbiła sobie przychylność kolejnych osób. "Dziewczyny. Spieszyłam się na panieński do Lwowa, a że przyjechałam w ten sam dzień do Polski z pracy, to nie miałam czasu na takie pierdoły jak prasowanie. Przypadkiem zabrałam ze sobą żelazko (wszak kobieta powinna być przygotowana na każdą ewentualność) i stoliczek przekształciłam w prasowalnicę. Dzięki PKP nie wyglądałam jak wymięty mietek" - napisała. Tak nawiasem mówiąc (w zasadzie to pisząc ;)), istnieje coś takiego jak extreme ironing - specyficzny sport ekstremalny polegający na prasowaniu ubrań w trudno dostępnych miejscach. Uprawiających tą dyscyplinę nazywa się "ironmenami". Bohaterka tej historii z pewnością by się do tego sportu nadawała!

prasowaniewpociągukobietatransport

Ktoś montuje w jezdni przedmioty mające przebijać opony. Policja bada sprawę

Strażacy pracujący w OSP Kaczory podali w mediach społecznościowych wiadomość, mówiącą o tym, że ktoś specjalnie montuje ostre przedmioty w asfalcie na drogach gminy. W jezdni wywiercone są otwory, a następnie wsadzone ostre przedmioty, które mają na celu poprzebijanie opon w pojazdach. Na miejsce została wezwana policja, kilka samochodów uległo uszkodzeniu. Funkcjonariusze badają całą sprawę pod względem nie tylko uszkodzenia pojazdów, ale także zagrożenia bezpieczeństwa na drodze. Proszą również, aby osoby, które mogą cokolwiek wiedzieć o sprawcy, skontaktowały się z policją. Jak informuje OSP na jezdni rozrzucane są również gwoździe mające przebić opony w pojazdach. O ile dla kierowców samochodów nie stanowi to bezpośredniego niebezpieczeństwa życia, o tyle dla motocyklistów już tak.

niebezpieczeństwonadrodzezdrowietransport

Zniszczyli mu samochód, bo był tańszy? "Nie dam się zastraszyć taksówkarskiej mafii"

Szymon Wrzesień tydzień temu rozpoczął swoją działalność. Założył jednoosobową firmę - chciał legalnie i tanio przewozić klientów. Jego "TAXI Złotówa" okazała się jednak zbyt tania... Samochód taksówkarza ze Szczecina w niedzielę w nocy został niemal całkowicie zdewastowany. Ktoś zniszczył jego narzędzie pracy, przebijając cztery opony. Karoseria taryfy została wymalowana czerwoną farbą. Ze względu na wulgarne napisy i obrazki oraz pozostałe zniszczenia kierowca musiał zawiesić swoją działalność. Na Facebooku napisał jednak, że "nie da się zastraszyć taksówkarskiej mafii". Prowadzący firmę "TAXI Złotówa" już wcześniej miał być zastraszy w internecie. Nie przypuszczał jednak, że dojdzie do czynów. O akt wandalizmu podejrzewa innych taksówkarzy. Jego konkurencyjna cena widocznie im się nie spodobała. Szymon Wrzesień oferował początkową opłatę w wysokości złotówki. Każdy przejechany przez niego kilometr wart był 2,40 zł lub 3,60 zł w zależności od strefy. Straty szacuje się na ok. 2 tysiące złotych. Mężczyzna zawiadomił o sprawie policję, ale nie złożył wniosku o ściganie sprawców. Swoją decyzję argumentuje przekonaniem, że musiałby pozostawić samochód jako dowód, a na to nie może sobie pozwolić.

zdewastowanataksówkapolskarzeczywistośćtransport

Maszynista zatrzymał pociąg i wysiadł. Zostawił pasażerów, bo skończył mu się czas pracy

"Maszynista jadącego do Suwałk pociągu PKP Intercity zostawił pasażerów na stacji Tłuszcz i wysiadł ze składu, bo skończył mu się czas pracy. PKP Intercity wyjaśnia sprawę" - powiedziała rzecznika Polskich Kolei Państwowych Agnieszka Serbeńska. Zazwyczaj maszyniści po upływie czasu ich pracy (w tym przypadku było to 12 godzin) zmieniają się i nie jest to zauważalne dla pasażerów. Zmiennik pociągu "Podlasiak", mieszczącego ok. 250 osób, zjawił się dopiero po upływie dwóch godzin. Kuriozalna sytuacja wydarzyła się prawdopodobnie ze względu na wcześniejsze opóźnienia pociągów. "Podlasiak" miał przyjechać do Warszawy spóźniony 100 minut z powodu awarii maszyny. Pasażerowie nie kryją oburzenia. PKP krytykują nie za sam fakt pozostawienia pociągu przez maszynistę, ale za niepoinformowanie o powodach zaistniałej sytuacji oraz czasu, jaki będą musieli spędzić na stacji Tłuszcz, zanim pociąg ponownie ruszy. Za trudy w podróży pasażerom obiecano ciepły posiłek. Większość z nich dostała jedynie skromny poczęstunek. Podróżujący zapowiadają reklamacje i ubieganie się o rekompensatę.

polskarzeczywistośćtransportpraca