Hamak został przyczepiony do drona. Kto znajdował się na nim?

Cóż to było za widowisko. Do lecącego drona ktoś przyczepił hamak. Co więcej widać tam było ludzką sylwetkę. Osoba znajdująca się na hamaku nie wydawała się być przejęta całą sytuacją, a wręcz zrelaksowana tym co się właśnie działo. Na dole zaczęli zbierać się liczni ludzie, którzy kibicowali temu zdarzeniu. Hamak z dronem unosili się około 10 metrów nad ziemią. Dron z postacią mijał budynki i linie wysokiego napięcia, co budziło szereg emocji wśród tłumu. Jednak potem okazało się, że cała ta przedziwna sytuacja jest zorganizowana specjalnie, jako happening jednego z producentów piwa. Postać na hamaku to natomiast tylko zwykły manekin.

drontransportzaskakujące

Fiat 126p za 42 tysiące złotych. Ma w sobie coś z Ferrari!

Fiat 126p z 1999 roku, przebiegiem 37 350 km, 24-konnym silnikiem o pojemności 625 cm3 - cena: 42 tysiące złotych. Taką propozycję kupna można znaleźć obecnie na portalu ogłoszeniowym otomoto.pl, gdzie właściciel wystawił na sprzedaż swojego malucha. Na czym polega niezwykłość pojazdu i skąd tak wysoka jego wartość? Samochód ma nieco wspólnych cech z Ferrari! Jak to możliwe? Fiat jest pokryty oryginalnym lakierem włoskiej marki samochodów sportowych. To jednak zaledwie początek długiej drogi, jaką przebył ten maluch, by stać się bryką, jaką jest obecnie. "3 razy baza i 2 razy lakier bezbarwny w profesjonalnej lakierni, nadkola przednie poszerzone 2,5 cm, progi 3,5 cm, tylne nadkola 4,5 cm. Zderzaki oryginalne z Włoch, felgi w rozmiarze 14 cali, opony 14/50/185. Nowe są: zawieszenie, układ kierowniczy, układ hamulcowy. Silnik został odrestaurowany, dołożono turbinę Kowalskiego oryginalną, nową z 1983 r. Cały środek został obszyty skórą w pierwszym gatunku, deska rozdzielcza listwy progowe i tunel środkowy pokryto Flokiem, wykładzina podłogowa czerwona sprowadzona z Niemiec" - czytamy w ogłoszeniu. Potencjalni nabywcy ciągle poszukiwani!

MaluchFerraritransportzakupy

Z luku bagażowego wypadł skorpion! Kolejna wpadka linii United Airlines

Ostatnio pisaliśmy o incydencie jaki nastąpił w liniach United Airlines, kiedy załoga brutalnie wyrzuciła z samolotu jednego z pasażerów. Cóż. To nie koniec dziwnych sytuacji pojawiających się w tych liniach. Tydzień temu pewne małżeństwo z Kanady korzystało z usług tejże firmy. Kiedy mężczyzna spożywał posiłek, nagle z luku bagażowego wypadł prosto na jego głowę skorpion. Pasażer wyczuł, że coś na nim siedzi i zdjął go z siebie. Złapał pajęczaka za ogon i rzucił go na podłogę. Wcześniej został ukąszony przez niego w palec. Jak podała w wywiadzie żona mężczyzny, ten wcale początkowo nie wiedział, że to skorpion. Uświadomił go inny pasażer z Meksyku, mówiąc, że te pajęczaki są bardzo groźne. Załoga samolotu pozbyła się natychmiast nieproszonego gościa. Jedna z lecących osób posiadała ze sobą lek przeciwhistaminowy. Załoga zawiadomiła o zdarzeniu lekarzy. Na mężczyznę na lotnisku czekał już personel medyczny. Jak się na szczęście okazało ukąszenie nie było groźne. Małżeństwu zaproponowano rekompensatę za to zdarzenie.

transportsamolotyskorpion

Ochrona brutalnie wyrzuciła lekarza z samolotu, bo zabrakło miejsca dla załogi [WIDEO]

Pracownicy linii United Airlines brutalnie wyrzucili z samolotu jednego z pasażerów. Zraniony w głowę mężczyzna był ciągnięty za nogi przez podłogę pokładu. Akcję udokumentowano na wstrząsającym wideo, które zdążyło już obiec cały świat. Do skandalicznej sytuacji doszło 9 kwietnia w samolocie lecącym z Chicago do Louisville. Na lot sprzedano więcej biletów niż dostępnych na pokładzie miejsc. Gdy pasażerowie zajęli swoje fotele, okazało się, że czterech członków załogi nie ma gdzie usiąść. Początkowo pracownicy linii poprosili chętnych o opuszczenie samolotu i odbycie podróży następnego dnia, ale gdy nikt nie zgodził się ustąpić miejsca, postanowili wytypować czterech pasażerów i zmusić ich do opuszczenia pokładu. Losowo wybrane zostało m.in. azjatyckiego pochodzenia małżeństwo. Mężczyzna, który jest lekarzem i musiał w poniedziałek być obecny w szpitalu w Louisville, stanowczo odmówił opuszczenia samolotu. Sposób, w jaki go potraktowano, widać na wstrząsającym nagraniu...

przemoctransport

Nerdowski kierowca Ubera zaskoczył pasażerów autorskim rapem. To wideo robi furorę!

YouTuber zajmujący się na co dzień muzyką, postanowił spróbować swoich sił jako kierowca Ubera. Oprócz przejażdżki, zaoferował swoim klientom także prawdziwy koncert. Tego się nie spodziewali! Dla lepszego efektu Ollie B przebrał się za nerda - włożył białą koszulę z kołnierzykiem, szelki i krawat, przygładził włosy i nie zapomniał o okularach "kujonkach". Wdał się z pasażerami w krótką rozmowę: powiedział, że także lubi imprezować i grzecznie spytał, czy słuchają rapu. Na twierdzącą odpowiedź postanowił zaskoczyć ich autorskim kawałkiem. Mężczyźni z tylnych siedzeń początkowo nie wiedzieli, jak się zachować, ale po fazie szoku, bawili się jak na najlepszym koncercie! Obejrzyjcie nagranie z ukrytej kamery. Wideo staje się hitem sieci i ma w sobie dużo pozytywnej energii!

rapującyUbertransportrap

Męski członek w metrze? Nowa kampania społeczna dotycząca molestowania

Jadąc do pracy w metrze w Meksyku, nie sposób było się nie zdziwić widząc specjalne siedzenie. Miało ono wybrzuszenie przypominające męskiego członka. I nie jest to głupi żart, a części specjalnej kampanii społecznej zwracającej uwagę na molestowanie seksualne kobiet. Dziewięć na dziesięć kobiet w Meksyku padło ofiarą molestowania. Siedzenie podpisane jest : "Specjalnie, tylko dla mężczyzn". Ci którzy nie zwrócili uwagi na to co znajduje się na siedzeniu byli trochę oburzeni i zażenowani. Ma to przykuć uwagę mężczyzn do tego, jak czasem czują się kobiety dotykane w transporcie publicznym.To nie pierwszy taki projekt w Meksyku. Rząd próbuje nawet wprowadzić specjalną anonimową kontrolę policyjną. Czy to coś da? Na pewno więcej kobiet, będzie świadomych tego, że mogą być molestowane i mogą to zgłaszać, a mężczyźni może zrozumieją jakie to nieprzyjemne i żenujące uczucie dla pań.

kampaniaspołecznatransportdladoroslych

W Zakopanem powstanie miejska linia autobusowa do Kuźnic

Jak poinformował burmistrz miasta Zakopanego Leszek Dorula, powstanie miejska linia autobusowa do Kuźnic. Dodatkowo wraz z prywatnymi przewoźnikami uruchomiona zostanie linia autobusowa do Doliny Strążyskiej. W udostępnionej informacji prasowej burmistrz informuje, że linia rozpocznie się z parkingu zaporowego na Spyrkówce i pójdzie przez dworzec, ulicę Kościuszki, Tetmajera, Grunwaldzką, Makuszyńskiego, Piłsudskiego, Bronisława Czecha do Kuźnic. W tej sprawie zostaną przeprowadzone dwa spotkania konsultacyjne w sali obrad Urzędu Miasta, które odbędą się 14 marca o godzinie 13:00 (dla przewoźników) oraz 21 marca o godzinie 18:30 (dla przedstawicieli firm, stowarzyszeń oraz podhalańskich instytucji).

Zakopanetatrytransport

Gmina podarowała listonoszce... meleksa!

Pani Dorota pracuje jako goniec urzędowy w Głogówku (woj. opolskie). Andrzej Kałamarz, burmistrz miasta, chcąc poprawić komfort pracy pani listonosz, zakupił dla niej nowego, żółtego meleksa. Teraz Pani Dorota nie musi już jeździć rowerem, a mróz i zima nie są dla niej straszne, bo pojazd jest ogrzewany. Dodatkowy plus tej inwestycji to fakt, że poczta urzędowa jest dostarczana znacznie szybciej niż kiedyś. Zakup takiego pojazdu nie należał do najtańszych - kosztował on 54 tys. zł, ale jeśli ma się na uwadze bezpieczeństwo i komfort pracy, to w grę nie wchodzą pieniądze. Czy meleksy to będzie nowy trend wśród listonoszy? ;)

meleksdlalistonoszkipolskatransport

W Australii 5 km drogi kładzie się... w 2 dni!

Moora to niewielkie miasteczko znajdujące się 177 kilometrów na północ od Perth, w którym położenie pięciokilometrowego odcinka drogi zajęło Australijczykom jedynie 2 dni. Ciężko to sobie wyobrazić, patrząc na Polskie realia, jednak tamtejszy rząd opublikował krótki film, udowadniający, że jest to możliwe. Wideo szybko zyskało ogromną popularność i na samym Facebooku zostało obejrzane przez ponad 16 milionów użytkowników! Warto dodać, że miasteczko liczy zaledwie 2 tysięcy mieszkańców.

ekspresowabudowatransportbudowa

Jak wygląda dzień z życia kierowcy ciężarówki, którego pojazd bywa również domem? (WIDEO)

"Siadasz, jedziesz, coś zjesz, jedziesz, śpisz, jedziesz. Trzeba tylko pilnować, żeby nie przekroczyć ośmiu godzin za kółkiem, później przerwa" - mówił pan Adam, kierowca tira (link do całego wywiadu poniżej). O tym, jak trudna jest praca w zawodzie kierowcy ciężarówki, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Domem pracujących "w trasie" najczęściej jest kabina samochodu... W niej śpią, jedzą, gotują, pracują i odpoczywają. Jak wygląda dzień z życia kierowcy ciężarówki, możecie się przekonać oglądając przygotowany przez Renault prawie 7-minutowy film. Valdas Juozas Vilunas pokazał, że to, co mogłoby nam się wydawać niewyobrażalne, jest całkiem znośne. "Jedyne co może doskwierać zawodowym kierowcom ciężarówek, to rozłąka z bliskimi, bo na brak udogodnień w kabinie nie można narzekać" - podsumował.

życiekierowcytiratransportpraca

Elektroniczny rozkład jazdy na dworcu w Gliwicach zniszczył... siekierą!

Oficjalne otwarcie odnowionego po remoncie dworca w Gliwicach na pewno zostanie odłożone w czasie po ostatnim akcie wandalizmu. Jego sprawcą był 50-latek, który siekierą zniszczył elektroniczną tablicę rozkładu jazdy pociągów! Na nagraniu widać, jak mężczyzna z reklamówką staje przed tablicą z informacjami dla podróżnych, a następnie wyciąga spod ubrania siekierę, którą rzuca w jego kierunku, i po tym spokojnie odchodzi. Po publikacji wizerunku sprawcy gliwiccy policjanci otrzymali kilka anonimowych informacji na jego temat, które przyczyniły się do szybkiego zatrzymania. Śledczy ustalają, jakie były motywy jego postępowania. Być może wzburzenie u mężczyzny wywołał opóźniony pociąg...Niestety w Polsce rozkłady jazdy często padają ofiarami wandali.

zniszczonyrozkładpolskarzeczywistośćtransport

Dziewczyna zasłabła w warszawskim metrze. Starsza pani nie chciała ustąpić miejsca

Młody chłopak, świadek przykrej sytuacji w warszawskim metrze, postanowił zwrócić uwagę na zachowanie w miejscach publicznych. Jego oburzenie nie dotyczy jednak braku kultury osobistej młodzieży, jak mogłoby się wydawać, ale "przykładu", jaki dała starsza pani... Napisał do redakcji portalu warszawawpigulce.pl list, w którym tłumaczy, co spotkało go w metrze na początku grudnia. Podczas jazdy jedna z młodych osób zasłabła. Dwóch chłopaków podtrzymało dziewczynę, żeby nie upadła. Poprosili siedzącą obok panią, by ustąpiła dziewczynie miejsca. W odpowiedzi usłyszeli, że kobieta jest "za stara, by wstawać". Ostatecznie ustąpił ktoś inny, w dalszej części wagonu. "Kultura obowiązuje każdego bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Bądźmy dla siebie życzliwi, a świat będzie lepszy” - apeluje autor listu.

polskarzeczywistośćtransportkulturaosobista

Wandale zniszczyli rozkład, on powiesił swój! O jego akcji mówią wszyscy!

Nazywają go bohaterem, chociaż peleryny wcale nie nosi! 17-letni Ignacy Barczykowski, pracujący na co dzień w Stowarzyszeniu na rzecz Rozwoju Transportu Publicznego w Bydgoszczy, jedną kartką papieru zjednał sobie sympatię tysięcy marznących pasażerów. Na jednym z przystanków w mieście wandale zniszczyli rozkład jazdy. Dla osób młodych, które sprawnie poruszają się w sieci nie był to wielki kłopot, natomiast starsi pasażerowie narzekali na to, że muszą marznąć na przystankach, czekając na autobus, który przyjedzie o nie wiadomo jakiej porze. Nie umknęło to uwadze 17-latka, który od wielu lat jest fanem komunikacji miejskiej. Odręcznie wykonał on rozkład jazdy z uwzględnieniem nie tylko godzin przyjazdu, ale także dni kursowania i specyfiki autobusu z uwagi na niepełnosprawnych pasażerów. Poza tym na kartce umieścił prośbę o jej niezrywanie. Zdaje się, że wandale posłuchali ;) "Są jeszcze ludzie którzy robią coś dobrego dla innych !!! Wielki szacun za chęci napisania odręcznie rozkładu żeby każdy mógł widzieć" - napisał pod zdjęciem odręcznego rozkładu Mateusz. Po zdarzeniu Ignacy zdradził, że to nie pierwsza tego typu akcja w jego wykonaniu, bo gdy tylko zauważy, że rozkład znika, natychmiast zawiesza swój! Jak brzmi dewiza bohatera Bydgoszczan? "Mój przystanek - korzystam - dbam". Pochwalamy!

rozkładjazdyakcjatransport

SuperPKS podbija krajowy rynek!

Od kilku lat na polskim rynku króluje szkocka firma Polski Bus, która oferuje połączenia między największymi miastami w Polsce. Najbardziej przyciąga swoimi cenami...1 zł za bilet plus 1 zł opłaty transakcyjnej. Każdy by się skusił! Teraz kolej na polską markę: SuperPKS! Do dzisiaj posiada ona 8 tras, a ceny biletów są jeszcze bardziej atrakcyjne niż w Polskim Busie. Oferta biletów zaczyna się od 1 zł plus opłata transakcyjna, która wynosi 10 proc. wartości biletu, ale nie więcej niż 5 zł. Łatwo więc policzyć, że gdy płacimy za bilet 1 zł, to opłata transakcyjna wynosi tylko 10 groszy! Aby sprostać konkurencji, do marki SuperPKS dołączyły firmy: PKS Elbląg, PKS Suwałki, Lubelskie Linie Autobusowe i PKS Polonus. Obecnie autobusy kursują głównie we wschodniej części kraju, ale w przyszłym roku mają zacząć kursować po całej Polsce. Zwiększy się również liczba autokarów - z 15 do aż 100 pojazdów!

SuperPKSpolskatransport

Równouprawnienie przyczyną śnieżnego paraliżu miasta!

Zaczyna nam brakować słów, żeby opisywać kolejne pomysły polityków nie tylko z naszego, ale też zagranicznego podwórka. Tym razem przenosimy się do stolicy Szwecji, gdzie rok temu wprowadzono politykę odśnieżania opartą na... równości płci! Rządzący w państwie socjaldemokraci i Zieloni, podążając za statystykami (i skargami kobiet), doszli do wniosku, że mężczyźni częściej korzystają z samochodów poruszających się po drogach, dlatego trzeba zaangażować więcej środków w odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych przemierzanych przez płeć piękną. Podróżujące częściej pieszo kobiety ślizgały się na oblodzonych chodnikach, co doprowadziło do ​​skarg, że system był seksistowski. Efektem nowego "pięknego" zapisu, jak twierdzi opozycja, był paraliż miasta po ostatnich opadach śniegu! Przez odwołane kursy autobusów i pociągów dzieci nie mogły dotrzeć do szkoły, a ich rodzice do pracy. Dotąd sprzyjające władzom Sztokholmu media z dziennikiem „Dagens Nyheter” na czele skrytykowały rozwiązania w miejskiej polityce odśnieżania. Przedstawiciel Zielonych, Daniel Hellden, stwierdził, że nie należy winić obowiązujących metod odśnieżania, gdyż w praktyce... nie były one stosowane! Nic dodać, nic ująć.

równouprawnienietransportpolityka

Za cztery lata nie będzie już ofiar wypadków samochodowych - obietnica Volvo

Volvo wydało oświadczenie, że po 2020 roku nikt już nie zginie w ich samochodach - żaden kierowca, ani żaden pasażer. Spełnienie pięknej wizji mają gwarantować najbardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Wielkie nadzieje producent samochodów pokłada w jeździe autonomicznej. Innowacyjny sposób prowadzenia pojazdów minimalizuje ryzyko związane z ludzką omylnością. Poza tym Volvo pracuje nad nowym rodzajem poduszek powietrznych oraz rozmieszczeniem stref zgniotu w taki sposób, aby w razie zderzenia to one przyjmowały na siebie cały ciężar. Najnowsze modele samochodów będą także wyposażone w sprawdzone już adaptacyjne tempomaty i detektory znaków. Możliwe, że za kilka lat bezpieczeństwo na drogach znacznie się poprawi.

nadrogachtransportinnowacje

Aplikacja, dzięki której znajdziesz miejsce parkingowe

Nowa aplikacja mobilna ułatwi życie każdemu kierowcy w Krakowie. Już w przyszłym roku mieszkańcy stolicy Małopolski będą mieć w zasięgu telefonu dostęp do informacji o wolnych miejscach parkingowych w ścisłym centrum miasta. System będzie obejmować ulice – Szlak, Warszawską, Ogrodową i pl. Matejki, ale możliwe, że w przyszłości lista ta powiększy się o kolejne odcinki. Miejmy nadzieję, że aplikacja usprawni ruch drogowy oraz skróci czas oczekiwania na miejsce parkingowe i niebawem pojawi się także wersja dostępna dla innych miast Polski!

aplikacjadlakierowcówKrakówtransport

TramBus - nowa aplikacja pokaże, gdzie utknął twój autobus

Komunikacja miejska nieraz zalazła nam za skórę. Kończyliśmy późno pracę, zajęcia na uczelni lub w szkole, byliśmy zmęczeni i jedyne o czym marzyliśmy to gorąca herbata w domu. Ale jak się do niego najszybciej dostać, kiedy żaden autobus ani tramwaj nie przyjeżdża? Niestety ten problem występuje bardzo, bardzo często...Teraz przynajmniej mieszkańcy stolicy będą mogli dowiedzieć się, kiedy dokładnie (!) na ich przystanku pojawi się jakiś pojazd. Wszystko dzięki aplikacji TramBus, która korzystając z geolokalizacji GPS, uwzględnia sytuację na drogach, a także prędkość z jaką porusza się nasz środek transportu. Jesteśmy ciekawi, kiedy taka aplikacja pojawi się w innych miastach naszego kraju. Przecież korki i denerwujący się pasażerowie to nie tylko problem stolicy...

TramBusdlapasażerówaplikacjatransport

Traficar - innowacyjna wypożyczalnia samochodów

W Krakowie działa nowa aplikacja, która ma umożliwić nam poruszanie się po mieście. Traficar to system wynajmu samochodów, dzięki któremu, jak obiecuje pomysłodawca, unikniemy stania w korkach, opłat za miejsca parkingowe, kosztów niezwiązanych z pokonaną trasą, problemów z pustym bakiem i wiele, wiele innych. Innowacyjny sposób wypożyczania samochodów ma ułatwić nam życie codzienne. Koszty użytkowania tego rodzaju carsharingu to: 50 gr - minuta jazdy oraz 80 gr - przejechany kilometr. O tym, co na temat nowego rodzaju transportu w Krakowie myślą kierowcy, przeczytacie w materiałach poniżej.

traficaraplikacjatransport

"Lewitujący" autobus wjechał na drogi

Projekt Transit Elevated Busa wydawał się być szalonym pomysłem niemożliwym do zrealizowania. Mieszczący 300 pasażerów pojazd miał skutecznie walczyć z ulicznymi korkami, umożliwiając przejazd samochodów... pod nim! W Chinach zaprezentowano pierwszego TEBa, który aktualnie poddawany jest testom. Niestety trudno sobie wyobrazić tę zasilaną elektrycznie platformę na europejskich drogach, ponieważ ma prawie 8 m szerokości, 5 m wysokości i 60 m długości!

transportChinywynalazek