Z miłości do owdowiałej babci wzięła ślub w jej sukni. Wzruszeniom nie było końca!

Niektóre panny młode decydują się zachować swoją suknię ślubną. Najczęściej kierują się sentymentem, wspaniałymi wspomnieniami związanymi z tym wyjątkowym dla każdej kobiety strojem, a czasem cichą nadzieją na to, że córka lub wnuczka będzie chciała kiedyś założyć ją na swój ślub. Penny Jenson, pewna wdowa ze Stanów Zjednoczonych, nie spodziewała się jednak, że jej piękną, wiekową, bo 55-letnią, koronkową suknią zainteresuje się jej wnuczka - Jordyn Cleverly. Dziewczyna z miłości do owdowiałej babci (dziadek Jordyn zmarł 23 lata przed jej narodzinami i nie było jej dane go poznać), która brała ślub w 1962 roku, postanowiła sprawić jej niespodziankę, wybierając na ten wyjątkowy dzień właśnie pamiętną suknię. Wzruszenie obu kobiet z tego powodu było ogromne. Dzięki Kortney Peterson, fotografce ślubnej, chwila, w której babcia po raz pierwszy zobaczyła ukochaną wnuczkę, została uwieczniona. "1962… Twój dziadek chciałby to zobaczyć… Poślubiłam w tym ukochanego z liceum… i teraz ty też to zrobisz" - przytacza słowa rozemocjonowanej Penny Kortney. Jordyn wyznaje, że włożenie sukni babci było najlepszym sposobem na oddanie jej czci. Zdjęcia obu pań, które trafiły do sieci, cieszą się coraz większą popularnością. Być może tropem świeżo upieczonej mężatki pójdą także inne przyszłe panny młode!

sukniaślubnababciślubmiłość