To konkurencja dla automatu z kebabami. Wynalazek studentów Politechniki Wrocławskiej robi furorę!

O automacie z kebabami studentów Politechniki Warszawskiej słyszał już chyba każdy szanujący się żak. Niecałe dwa miesiące po premierze tego niesamowitego wynalazku grupa studentów i absolwentów tym razem Politechniki Wrocławskiej, która tworzy firmę Food Robotics, postanowiła pochwalić się światu swoim Bistrobotem, czyli... maszyną wydającą ciepłe posiłki! Jak mówią jej pomysłodawcy, jest to pierwsze tego typu urządzenie na całym świecie. Oferuje studentom smaczne, niedrogie (10-20 zł), przygotowywane ze zdrowych składników potrawy w ekspresowym tempie! Czas oczekiwania na nie nie przekracza czterech minut. Jak to możliwe? Smakowite posiłki, jak z restauracji, przygotowane przez Łukasza Bularza - szefa kuchni krakowskiej firmy Meating Point, "szokowo" mrożone (dzięki tej metodzie udaje się zachować świeżość i jakość jedzenia), trafiają do Bistrobota, gdzie dopiero po wybraniu przez klienta są podgrzewane w specjalnej komorze grzewczej. Prototyp maszyny, który stoi dumnie w budynku D-1 Politechniki Wrocławskiej serwuje póki co sześć dań - lasagnę mięsną, wołowinę po syczuańsku, sajgonki, pierogi ruskie, pierogi z mięsem oraz burrito z mięsem. Wow! Czym jeszcze studenci podbili nasze serca? Każdy posiłek wydostający się z Bistrobota wydawany jest na ekologicznych tackach i z drewnianymi sztućcami! W planach pomysłodawców maszyny jest 50 podobnych urządzeń - znajdą się one m.in. w szpitalach i biurowcach. Trzymamy kciuki za to, by dań z Bistrobota mogli spróbować mieszkańcy każdego zakątka Polski!

Bistrobotstudentówinnowacjestudent

Studenci Politechniki Warszawskiej stworzyli automat z kebabami. Maszynę codziennie oblegają tłumy!

Krótkie przerwy między zajęciami studenci najczęściej wykorzystują na przekąszenie czegoś dobrego. Stołówkowe menu, propozycje pobliskich barów mlecznych i uczelnianych sklepików niektórym żakom po kilku miesiącach (a nawet wcześniej) się nudzą i wtedy rozpoczynają oni poszukiwania ciekawych i smacznych alternatyw. Taką są z pewnością budki z zapiekankami czy kebabami. Niestety, jak to mówią, każdy medal ma dwie strony. Smaczne, ale... A to budki znajdują się zbyt daleko od uczelni, a to nie ma kto dostarczyć zgłodniałym kolegom prowiantu, a to zamówienie zostało pomylone... Można tak wyliczać bez końca. Za rozwiązanie problemu wzięli się Studenci Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. Po dwóch latach wytężonej pracy stworzyli automat sprzedający kebaby! Stanął on w uczelnianym budynku przy ulicy Narbutta 84. Jak działa? Maszyna Kebs&Go zasilana jest przez kebaby przygotowane wcześniej przez jedną z warszawskich restauracji. Schłodzone w automacie, a następnie grillowane trafiają do rąk studenta za jedyne 10 złotych! Odkąd maszyna pojawiła się na Politechnice, nie może się opędzić od wygłodniałych studentów. I nie dziwmy się! Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było! Szymon Skrzypiec, koordynator projektu Kebs&Go, nie wyklucza że w przyszłości ruszy seryjna produkcja takich urządzeń - zainteresowanie nimi jest bowiem ogromne. Nie możemy się doczekać! Wy na pewno też! ;)

automatzkebabeminnowacjestudent

Studencka impreza wymknęła się spod kontroli. Efekt: zarwana podłoga i kilkoro rannych! [WIDEO]

W weekendy akademiki przeżywają prawdziwe oblężenie. Chętnych do zabawy wśród studentów nie brakuje, a również osoby z zewnątrz chcą poczuć tę jedyną w swoim rodzaju "akademicką" atmosferę. O jednej z takich studenckich imprez rozpisują się dzisiaj media na całym świecie. W ostatnią sobotę mieszkańcy domu studenckiego The Ridge w północnym Teksasie urządzili w jednym z pokoi domówkę. Zaprosili wielu znajomych (szacuje się, że w jednym czasie w pomieszczeniu mogło przebywać nawet 100 osób!). Ścisk nie przeszkadzał im jednak w dobrej zabawie, ale problem zaczął się, gdy wszyscy zaczęli tańczyć. Jednoczesne podskoki spowodowały, że wraz z podłogą impreza przeniosła się do mieszkania sąsiadów! Część budynku po prostu nie wytrzymała takiego obciążenia - widać to doskonale na nagraniu, które trafiło do sieci. Na miejsce wezwano straż pożarną i pogotowie. Kilka osób zostało niegroźnie rannych, a z obawy o kolejne zarwania konstrukcji ewakuowano ponad 40 osób. Lokatorka mieszkania, do którego "wpadli" studenci, znajdowała się wtedy na komisariacie - zgłaszała zbyt głośno bawiących się studentów. "Na zawsze zapamiętam tę imprezę i utwór, który leciał, gdy zawaliła się podłoga" - pisała na Twitterze jedna z poszkodowanych. Zobaczcie wideo!

imprezabezkontrolistudentzabawa

Studentka medycyny dźgnęła chłopaka nożem. Nie trafi do więzienia, bo jest "niezwykle inteligentna"!

24-letnia Lavinia Woodward z Wielkiej Brytanii, studentka medycyny na Uniwersytecie w Oxfordzie, 30 grudnia zeszłego roku w pokoju w akademiku zaatakowała nożem swojego chłopaka Thomasa Fairclougha. Powodem, dla którego dziewczyna chwyciła za nóż, było zachowanie mężczyzny, który postanowił powiadomić jej matkę o stanie, w jakim się znajduje (Lavinia była wtedy pod wpływem alkoholu i narkotyków). Thomas został ugodzony w udo, a także, jak wynika z jego zeznań, była już partnerka rzuciła w niego m.in. laptopem i kieliszkiem. Próbowała także dźgnąć nożem siebie, jednak została przez chłopaka obezwładniona. Choć atak mógł ją kosztować nawet 5 lat pozbawienia wolności, 24-latka przyznała się do winy. Wyrok, który zapadł w jej sprawie, a zwłaszcza jego uzasadnienie, dla wszystkich mieszkańców Wysp okazał się nie lada zaskoczeniem. Dlaczego? Lavinia została bowiem skazana jedynie na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 1,5 roku. Prowadzący jej rozprawę sędzia Ian Pringle zdecydował się zdecydowanie złagodzić jej karę, gdyż uznał, że jest ona "niezwykle inteligentna", jednak ma w sobie "niedojrzałość niewspółmierną do jej wieku". "Mam wrażenie, że to wyłącznie jednorazowy wybryk. Gdyby panna Woodward trafiła do więzienia, to przeszkodziłoby jej to w kontynuowaniu jej wymarzonych studiów i pracy w zawodzie, w którym wykazuje niezwykły talent" - mówił. Zaznaczył także, że przez ostatnie 9 miesięcy studentka bardzo się zmieniła, przeprosiła chłopaka za wyrządzoną krzywdę, a wcześniej nie była karana. W związku z całą sprawą prawdopodobnie będzie musiała odejść z uniwersytetu. Więcej na temat sprawy znajdziecie w poniższych linkach.

więzienieniedlainteligentnychprawostudent

Przez pomyłkę dostała ponad milion dolarów od uczelni, a potem... Na jej miejscu zrobiłby to chyba każdy!

Każdy student z niecierpliwością wyczekuje dnia, w którym na jego konto zaczną wpływać pieniądze ze stypendium. Mimo że są to często niewielkie kwoty, dni ich wypłaty to bez wątpienia jedne z najszczęśliwszych chwil w ciągu roku akademickiego. A jak zareagowalibyście na fakt, że na konto wprost z Waszej Alma Mater wpłynęło ponad milion złotych? Pewnie zakręciłoby się Wam w głowie! Brzmi jak coś, co nigdy nie miałoby prawa się wydarzyć? Nie do końca! W przypadku niejakiej Sibongile Mani, studentki z Uniwersytetu Waltera Sisuslu (Republika Południowej Afryki), sytuacja rodem ze snu stała się jawą! Pewnego dnia na jej koncie zamiast 1400 randów (około 135 dolarów) comiesięcznego wsparcia dla studentów, znalazło się aż 14 milionów randów (prawie 1,35 milionów dolarów). Wszystko przez pomyłkę urzędników, którzy dodali kilka zer za dużo. Błąd wykryto dopiero kilka dni później, więc Sibongile miała czas, by rozporządzić chociaż częścią bajońskiej sumy. Dziewczyna wpadła w prawdziwy zakupowy szał - nie oszczędzała na drogich ubraniach czy technologicznych nowinkach. Zanim uczelnia zdążyła wypatrzeć pomyłkę, z prawie 1,5-milionowej wypłaty ubyło 60 tysięcy dolarów. Niestety wkrótce dobra passa studentki się skończyła. Władze powiadomiły o sprawie policję, a Sibongile zaczęto traktować jak przestępczynię. Będzie ona musiała oddać całą błędnie przekazaną sumę. Wydana przez nią kwota zostanie potraktowana jako pożyczka, która musi zostać zwrócona po zakończeniu studiów. Jak Wy zachowalibyście się na miejscu Sibongile? Może pojechalibyście na koniec świata, gdzie nikt nie mógłby Was odnaleźć? ;)

miliondlastudentkipieniądzestudent

Studentki zmieniły pokój w akademiku na luksusową sypialnię. I to za niewielką kwotę!

Mieszkania studenckie zazwyczaj nie opływają w luksusy. Większość pokoi w akademikach posiada dwa łózka, dwa biurka, szafę i, przy odrobinie szczęścia, lodówkę. Trudno byłoby domagać się czegoś więcej. Dwie studentki z Texas State University postanowiły jednak wziąć sprawy w swoje ręce i, z finansową pomocą rodziców, zaaranżować pokój według własnego uznania! Przydzielono im przygnębiające lokum o surowym wykończeniu, które przeobraziły niemal że w pokój marzeń. "Mamy podobny gust, więc chciałyśmy, żeby pokój był nieco jaśniejszy i po prostu bardziej stylowy" - mówią Adeline Vela i Skylar Bantz. Dziewczyny poznały się przez internet i postanowiły razem zamieszkać. Ich wspólnie dokonaną metamorfozą zachwycają się ludzie z całego świata. Początkujące studentki miały ograniczony budżet - dzięki wsparciu rodziny zebrały 2,400 dolarów - ale w ciągu 10 godzin udało im się całkowicie zmienić wystrój 50-letniego pokoju o 16 metrach kwadratowych. Postawiły na proste rozwiązania - inspiracji szukały w sieci, mebli w IKEA, a niektóre zdobienia wykonały ręcznie. W linkach zamieszczonych poniżej znajdziecie instagramowe konto Skylar i więcej zdjęć z niesamowitej przemiany. Da się? Da się!

pokójstudenckimieszkaniestudent

Stu grafficiarzy z tego akademika uczyniło najbardziej kolorowy budynek na świecie. Wygląda jak muzeum sztuki ulicznej! [GALERIA]

Studenckie życie zmienia akademiki nie do poznania. Na ścianach oprócz artystycznych smug z piwa i drinków nie brakuje dekoracji niewiadomego (chociaż przypuszczamy, że "wewnętrznego") pochodzenia. W co przemieniłyby się pokoje żaków, gdyby wkroczyli do nich uliczni artyści? W to, co widzicie na tych zdjęciach! Władze Cité Internationale Universitaire, jednego z największych francuskich kampusów dla studentów oraz pracowników naukowych, w ramach festiwalu Rehab 2 postanowiły oddać budynek przed generalnym remontem w ręce setki graficiarzy, którzy jego wnętrza wypełnili fascynującymi kolorami. To teraz zdecydowanie najbardziej kolorowy budynek na świecie! Przez trzy tygodnie grafficiarze traktowali akademik jak swój osobisty plac zabaw, przekształcając go w żywy, porywający labirynt barw, obrazów i znaczników. Budynek był otwarty dla publiczności od 16 czerwca do 16 lipca. Niestety wkrótce rozpoczną się remonty, więc arcydzieła znikną, a ściany, sufity i podłogi znów pokryje monotonia. Zobaczcie zdjęcia wykonane przez francuskiego fotografa Jonka i przyznajcie, że w tych wnętrzach studenci na pewno czuliby się tak, jakby przebywali w kompletnie innej rzeczywistości! Ależ czy studia nie są dla nas jak z kosmosu? ;)

kolorowyakademiksztukastudent

Był zbyt ambitny, za dobrze się uczył, miał za wysokie stypendium. MOPS żąda od niepełnosprawnego pana Edwarda 13 tysięcy złotych!

Edward Tril to niepełnosprawny z Wrocławia, były geodeta, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku samochodowego niemal stracił wzrok. Wypadek przyczynił się również do tego, że mężczyzna musi poruszać się przy użyciu kuli. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej postanowił mu pomóc - zaproponowano mu studia, dzięki którym miał znaleźć nową pracę, a także usługi opiekunki, która miała zająć się domem, zakupami i przygotowywaniem posiłków. Oczywiście wszystko za darmo... Pan Edward rozpoczął więc studia w Wyższej Szkole Bankowej na kierunku gospodarka nieruchomościami. Uczył się tak dobrze, że po pierwszym roku uzyskał najwyższą średnią ocen (utrzymuje ją do dzisiaj) i otrzymał stypendium naukowe w wysokości 1200 zł. Uczelnia przyznała mu także stypendium związane z jego niepełnosprawnością. Pan Edward długo nie cieszył się jednak z przyznanych świadczeń. Gdy MOPS dowiedział się, że mężczyzna otrzymuje od uczelni tak duże pieniądze, postanowiono obciążyć go najwyższą kwotą opłaty za usługi opiekuńcze. Dochód niepełnosprawnego studenta przekroczył kryterium dochodowe 2200 zł, dlatego za każdą godzinę opieki musi zapłacić 17 zł. Wyliczono, że jego dług to 13 tysięcy zł! - O nic nie prosiłem, to miała być darmowa pomoc socjalna, a zostałem z wielkim długiem. Gdybym wiedział, że tak to skończy, nigdy nie wpuściłbym tych hien przez próg. Trzeba być miernym i marnym, a wtedy jest spokój - mówi. Pana Edwarda nie stać na opłacenie czesnego, a w czerwcu ma bronić pracę licencjacką. Zależy mu też na studiach magisterskich, dlatego wystosował prośbę do prezydenta Wrocławia o anulowanie długu. Urzędnicy z wrocławskiego ratusza obiecali zaprosić go na rozmowę. Jaki będzie finał tej absurdalnej sprawy?

absurdMOPSpolskarzeczywistośćstudent

Nieograniczone loty od WizzAir dla studentów!

Niemal na każdym lotnisku w Europie możemy dostrzec wyraźnie wyróżniające się różowe samoloty WizzAir - jednej z najlepiej rozwiniętych tanich linii lotniczych na Starym Kontynencie. Oprócz nietypowego koloru, charakteryzują się one również niestandardowymi pomysłami, jak na przykład nielimitowane loty przez cały rok. Co trzeba zrobić, aby latać bez ograniczeń? Wystarczy wziąć udział w pierwszej edycji Wizz Youth Challenge, międzynarodowego konkursu dla studentów dotyczącego tematyki lotniczej i marketingowej. Zapisy chętnych grup trwają do 5 kwietnia 2017 roku. Wszyscy uczestnicy otrzymają szczegółowe wytyczne wraz z materiałami i zadaniami do wykonania typu "case study". Finał konkursu ma odbyć się na żywo, 17 maja w Budapeszcie.

lotydlastudentówpodróżestudent

Studenci wyjdą na ulice! Ogólnopolski protest już 25 stycznia!

Co najmniej dwanaście uczelni wyższych z całego kraju zadeklarowało już chęć wzięcia udziału w ogólnopolskim "Proteście studentów i studentek", który zaplanowany został na 25 stycznia 2017 roku! Młodzi wyjdą na ulicę w ramach sprzeciwu wobec poczynań obecnej władzy. Będą protestować przeciwko reformie edukacji, ograniczaniu praw obywatelskich, ustawie o zgromadzeniach, łamaniu Konstytucji, czy ograniczeniom nakładanym na wolne media. "(....) nie jesteśmy z ramienia żadnej partii, ani nie jesteśmy przez nikogo sponsorowani. Nie idziemy walczyć o czyjąś wygraną tylko za siebie! My polityków 'zatrudniamy' i mamy prawo im powiedzieć czego chcemy! - wyjaśniają. Manifest studentów możecie przeczytać na oficjalnej stronie wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/233765517058562/ .

proteststudentówedukacjastudent

Politechnika Rzeszowska wyrzuca studentów z akademika!

Reorganizacja zakwaterowania - to oficjalny powód jaki podają władze Politechniki Rzeszowskiej studentom, którzy do końca lutego muszą opuścić jeden z należących do uczelni akademików! Dla wielu z nich opuszczenie Arcusa (tak nazywa się owy akademik) wiąże się z ogromnymi problemami! Większość żaków może bowiem zostać bez mieszkania, ponieważ liczba wolnych miejsc w innych budynkach Politechniki Rzeszowskiej nie wystarczy do ich zakwaterowania! A znalezienie mieszkania czy pokoju w lutym nie należy do najłatwiejszych... Studenci zwrócili się już do rektora z prośbą o przesunięcie terminu opuszczenia Arcusa do końca roku akademickiego, jednak nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Anna Worosz, rzecznik rzeszowskiej uczelni, tłumaczy, że studenci nie pozostaną całkiem na lodzie - przenoszeni są już do innych akademików, w których doliczono się 80 wolnych miejsc, a w planach jest także akcja "Pokój dla żaka" mająca pomóc im w znalezieniu zakwaterowania. Czy to nie prawda, że z uczelniami studenci zawsze mają pod górkę?

akademikPRzpolskarzeczywistośćstudent

Tylko jedno polskie miasto na liście najprzyjaźniejszych dla studentów miast w Europie

Rok akademicki trwa w najlepsze. Wielu studentów już w ciągu tych trzech tygodni zdążyło zmienić kierunek, a także uczelnię! Są jednak i tacy, którzy jeszcze nie wiedzą, gdzie studiować, z jakim miastem związać swoją przyszłość, którzy chodzą jeszcze do liceów i techników i intensywnie myślą o późniejszej edukacji. Właśnie dla tych niezdecydowanych, ale i dla tych, którzy chcą choć na chwilę wyrwać się ze swojej Alma Mater został przygotowany przez portal collegemagazine.com ranking 10 najprzyjaźniejszych w Europie miast dla studentów! W wyborze kierowano się tym, co żakom dane miasto może zapewnić pod względem edukacji, sztuki i oczywiście nocnego życia. Prócz Edynburga, Barcelony czy Paryża na liście znalazło się jedno polskie miasto - nie Kraków, nie Warszawa, a Lublin! Zaskoczeni? Lublin został doceniony za możliwości kształcenia cudzoziemców, przyjazną atmosferę i zabytki! Całą listę możecie zobaczyć w pierwszym poniższym materiale!

miastadlastudentóweuropastudent

Wykładowca UŚ powiedział do ziewającej studentki: "Mój by się nie zmieścił"

Wykładowcy Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach grozi kara dwóch lat pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Studentki oskarżają nauczyciela akademickiego o werbalne molestowanie. Naukowiec miał mówić podczas wykładów np.: "człowiek i kobieta powinni mieć równe prawa", "kobieta należy przez swoje nazwisko do ojca lub męża. Kobiety z podwójnymi nazwiskami muszą mieć schizofrenię" lub "chciałbym posiadać sześć Syryjek. Chętnie je przyjmę do siebie. Jedna będzie od gotowania, druga od sprzątania, trzecia do łóżka. One są w sumie obrzezane, ale to nie im seks ma sprawiać przyjemność". Podczas jednego z wykładów pracownik Uniwersytetu Śląskiego powiedział także do ziewającej studentki: "no, mój by się nie zmieścił". Wykładowca poniesie stosowną karę - obiecuje rzecznik uczelni.

dyskryminacjastudentseksizm

"6 typów studentów". Którym jesteś?

Rok akademicki właśnie się zaczął, więc od teraz prawie codziennie będziemy oglądać twarze naszych towarzyszy niedoli... tzn. kolegów i koleżanki z roku! YouTuberka, która prowadzi kanał "wobecobiektywu" przygotowała filmik, w którym przedstawia 6 typów studentów. Kim Wy jesteście na studiach? My to oczywiście ten trzeci typ!

studiaYouTubestudent