"Spacer wstydu" za kradzież roweru!

Na wyspie Gili Trawangan w Indonezji panuje wśród miejscowych nietypowy zwyczaj. Każdy z mieszkańców, który dopuści się kradzieży musi przejść przez tzw. "spacer wstydu". Na czym on polega? Na szyi oskarżonego wiesza się tabliczkę z napisem "Jestem złodziejem. Nie róbcie tego, co ja zrobiłem", a po pokonaniu wyznaczonej trasy zmusza się go do opuszczenia wyspy. Chociaż nie jest to do końca zgodne z prawem - to mieszkańcy bowiem utworzyli lokalne siły bezpieczeństwa i egzekwują własne prawa - taka kara spotkała ostatnio dwóch australijskich turystów, którzy w jednym z indonezyjskich hoteli ukradli rower! Muhamad Taufik, przedstawiciel miejscowych władz, przyznał, że kradzież została zarejestrowana przez hotelowe kamery i nie może być mowy o pomyłce. Sprawców ujęto i upokorzono, wieszając na ich szyjach wspomniane tabliczki, by zniechęcić innych do podobnych czynów. Zdjęcia z owego incydentu zostały udostępnione na oficjalnej stronie wyspy Gili na Facebooku. Australijscy turyści są pierwszymi w tym roku cudzoziemcami, którzy musieli przejść "spacer wstydu".