Ciężarna kobieta pozowała z tysiącami pszczół na ciele. Jej dziecko urodziło się martwe

Kilka tygodni temu pisaliśmy o Emily Mueller, kobiecie, która marzyła o oryginalnej sesji ciążowej. 33-letnia pszczelarka z Ohio postanowiła swój błogosławiony stan uwiecznić w otoczeniu roju pszczół. Zdjęcia z sesji opublikowała w sieci fotografka Kendrah Damis. Fotografie wzbudziły ogromne kontrowersje. Niedawno Amerykanka poinformowała na Facebooku, że jej synek zmarł, zanim jeszcze przyszedł na świat. "Informacja, że twoje dziecko nie żyje, jest nie do przełknięcia. Zdajesz sobie sprawę, że będziesz musiała je urodzić, choć jest martwe. To uczucie rozrywa serce na kawałki każdej kobiecie, która znalazła się w takiej sytuacji" - pisze zrozpaczona kobieta. Prawdopodobną przyczyną śmierci dziecka były problemy z krzepliwością krwi mające podłoże genetyczne. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydane zostanie po przeprowadzeniu badań łożyska. Rodziców trójki dzieci, którzy przeżywają obecnie żałobę, oskarżono w internecie o przyczynienie się do śmierci chłopca. "Od ukąszeń pszczół nie rodzi się martwego dziecka. Jestem zniesmaczona wszystkimi ludźmi, którzy próbują obwiniać nas za śmierć Emersyna w najtrudniejszych chwilach w naszym życiu" - komentuje kobieta. Jej historia odbiła się w sieci głośnym echem z dwóch powodów: krytyki internetowych ekspertów, którzy próbują "pomóc" obcym ludziom po stracie dziecka oraz braku granic w dzieleniu się z internetową społecznością swoimi prywatnymi doświadczeniami...