"Miażdżyca z Depresją i Alzheimerem pojechali w podróż". Zdjęcia tych staruszków i kryjąca się za nimi historia urzekły internautów!

Słowo "starość" u wielu z nas wywołuje strach. Kojarzy się z końcem sprawności, zdrowia, możliwości spełniania marzeń, zdobywania nowych szczytów, realizowania pasji... Przywodzi na myśl finał najważniejszego - finał życia. Wydaje się, że ten okres nie może być przepełniony radością, że obecne są w nim tylko ból i samotność... Ale takie myślenie to błąd! Starość może być naprawdę piękna i intensywna, a dowodem tego jest historia Reny Starzewskiej i Julka Bojanowskiego, dwojga staruszków, którzy stali się bohaterami niezwykłego projektu "Miłość w czasach słabości" fotografa Filipa Millera. Jak zdradził na Facebooku Miller, Rena i Julek przez całe życie byli bardzo aktywni. Siebie odkryli dość późno, ale nie przeszkodziło im to w przeżyciu najpiękniejszych chwil w życiu. Niestety nie zabrakło w nim także cierpienia. Rena zachorowała na Alzheimera, Julek popadł z tego powodu w depresję. Rodzina podpowiedziała im kupienie campera. "Wygrała siła charakteru i zaistniała szansa na powrót do tego, co zawsze lubili i robili. Julek zapakował Renę i leki do auta. Miażdżyca z Depresją i Alzheimerem pojechali w podróż" - pisze fotograf. Odwiedzili wiele miejsc - byli na Górze Żar, w Krakowie, na Słowacji... Wszędzie razem, dopóki nie rozdzieliła ich śmierć. Efektem ich niesamowitych podróży są zdjęcia, na których widok robi się cieplej na sercu, które udowadniają, że miłość istnieje i potrafi wszystko znieść. Całą historię Reny i Julka znajdziecie na facebookowym profilu ich autora Filipa Millera, gdzie aż roi się od polubień i pochlebnych komentarzy na temat jego pracy. Nie dziwimy się! Wyszło pięknie!

miłośćwczasachsłabościzakochaniseniorzy

Ona ma 99 lat, on 94 - niedawno wzięli ślub. Zakochali się w sobie... na siłowni!

Miłość nie zna granic... przekonali się o tym 94-letni Alvin Mann i 99-letnia Gertrude Mokotoff. Para poznała się 8 lat temu na jednej z nowojorskich siłowni, gdzie nadal chodzą na regularne treningi - przynajmniej dwa razy w tygodniu! To Gertrude postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i się oświadczyć. "Zapytałam go, czy się ze mną ożeni. Miałam dość uganiania się za nim" - wyznaje 99-latka. Zakochani wzięli ślub 5 sierpnia 2017 roku. Podczas składania przysięgi towarzyszyło im 50 członków rodziny. Obecnie cieszą się swoim miesiącem miodowym. Łącznie mają 7 dzieci i 12 wnucząt oraz 7 prawnucząt. Ich historia udowadnia, że nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń i poszukiwanie szczęścia!

100latkowiezsiłownizakochaniseniorzy

Byli małżeństwem przez 65 lat. Poddali się podwójnej eutanazji, bo nie potrafiliby bez siebie żyć!

Nic i Trees Elderhorst, 91-latkowie z miasteczka Didam w Holandii, byli szczęśliwym małżeństwem przez 65 lat. Zakochani w sobie bez pamięci, nierozłączni, z uśmiechami na twarzach przez całe życie radzili sobie z każdymi trudnościami. Niestety nie mogli nic poradzić na upływający czas, który coraz bardziej dawał im się we znaki. Nic w 2012 roku przeszedł udar, po którym nie mógł wrócić już do dawnej sprawności, a u jego żony wkrótce zdiagnozowano demencję. Małżonkowie stawali się coraz słabsi, przeczuwali, że nie zostało im już wiele czasu. Nie wyobrażali sobie jednak, by jedno z nich odeszło, a drugie musiało żyć w bólu po jego stracie. Postanowili więc, że odejdą razem, jedno obok drugiego. Nic i Trees po kilku miesiącach oczekiwania uzyskali zgodę na podwójną eutanazję (w Holandii jest ona możliwa od 2001 roku). Jak donoszą zagraniczne media, małżonkowie umarli, trzymając się za ręce. Przed śmiercią porozmawiali ze sobą ten ostatni raz i pocałowali się... Wnuczka pary w jednym z wywiadów mówiła, że eutanazja dla jej dziadków była najlepszym rozwiązaniem, a lekarze umożliwiając im to, spełnili ich największe marzenie o wspólnej śmierci.

podwójnaeutanazjamiłośćseniorzy

Są samotni i schorowani. Dzięki nam mogą mieć przynajmniej dzień cudownych wakacji!

O zasłużonym odpoczynku myślimy cały rok. Zbieramy fundusze, planujemy... W gorączce wakacyjnych przygotowań jednak nie myślimy o tych, których nie stać na taką przyjemność, o tych, którzy codziennie zamknięci w czterech ścianach zmagają się z chorobami i samotnością. Stowarzyszenie "mali bracia Ubogich" co roku stara się o nich przypomnieć. Dzięki ich inicjatywie - "Ufunduj dzień wakacji starszej osobie" - seniorzy mają szansę chociaż raz w ciągu roku przeżyć dzień z dala od problemów, a blisko osób, które doskonale ich rozumieją. Wycieczki za miasto na łąkę, do lasu, tygodniowe pobyty w wakacyjnych kurortach to tylko niektóre z pomysłów pracowników stowarzyszenia na to, by umilić czas swoim podopiecznym (jest ich aż 320 - z Lublina, Poznania i Warszawy). My możemy pomóc im spełniać marzenia seniorów! Wystarczy jedynie 47 złotych, by opłacić wycieczkę za miasto dla jednej starszej osoby! Więcej informacji na temat tej niesamowitej inicjatywy znajdziecie na www.malibracia.org.pl/wakacje/ . W te wakacje pomyślmy o kimś jeszcze!

dlastarszychisamotnychwakacjeseniorzy

Postanowiła odszukać przyjaciółkę babci z dawnych lat przez Facebooka. Internauci nie zawiedli!

"KOCHANI, WAŻNA SPRAWA!! Szukam Marzeny z Koszalina, może mieć teraz około 58-60 lat. Jej przyjaciółka z dawnych lat (moja Babcia) bardzo chciałaby Ją odnaleźć, a ja wierzę, że to może się udać! Proszę o udostępnienie, im więcej udostępnień, tym łatwiej będzie dotrzeć do celu" - napisała na Facebooku niejaka Paula Busz, która pod wrażeniem opowieści o wspaniałej znajomości postanowiła spełnić marzenie babci i odnaleźć jej serdeczną przyjaciółkę z dawnych lat. Swój post dziewczyna opatrzyła skanami czarno-białych fotografii, które miały ułatwić poszukiwania kobiety. Chyba nikt nie przypuszczał, że ta historia tak szybko doczeka się happy endu! Wszystko dzięki niezwykłej "mocy" portalu społecznościowego i internautów, którzy udostępnili post Pauli ponad 600 razy! Już po kilkunastu godzinach poszukiwana pani Marzenka odezwała się pod ogłoszeniem i nie było wątpliwości, że to właśnie ona! Okazało się, że wiadomość o poszukiwaniach trafiła do jej córki, która natychmiast powiadomiła ją o sprawie. Po dotarciu do przyjaciółki babci szczęśliwa Paula napisała: "Kochani, mamy to!!! Przyjaciółka babci odnalazła się!!! Dziękuję wszystkim". Internauci liczą teraz na zdjęcia ze spotkania obu pań. Na pewno będzie ono pełne wzruszeń! Dzięki tej historii chyba już nigdy nie zwątpimy w siłę przyjaźni i... internetu! ;)

poszukiwaniaprzezFacebookaFacebookseniorzy

Skończyła 100 lat i zdradziła swój przepis na długowieczność. Według niej od tego trzeba zacząć dzień!

Zdaje się, że ilu naukowców, tyle teorii na temat długowieczności. Jedni upatrują sekretu pięknego wieku w odpowiedniej diecie, inni w ruchu, a jeszcze inni w... rozmarynie i tymianku! Florence Bearse z Massachusetts, która świętowała ostatnio swoje setne urodziny i która nie ma nic wspólnego z nauką, tajemnicy długowieczności upatruje w winie! Kobieta każdy kolejny dzień rozpoczyna właśnie od kieliszka tego trunku i uważa, że to dzięki niemu cieszy się dobrym zdrowiem! Pracownicy domu opieki w Bangor w stanie Maine, w którym Florence obecnie przebywa, śmieją się, że na całe szczęście ich podopieczna nie jest wybredna i cieszy się każdym gatunkiem wina. W wywiadzie dla stacji NBC kobieta mówiła poważnie: "Lubię wino. Nie zabierajcie mi go". Stulatka nie jest pierwszą osobą, która to właśnie wino uważa za cudowny składnik przepisu na długie i szczęśliwe życie. Może coś w tym jest! ;)

przepisnadługowiecznośćkobietaseniorzy

Ta drużyna koszykarska jest wyjątkowa. Składa się z kobiet w wieku naszych babć!

Kobiety ze zdjęcia to kobiety wyjątkowe, z pasją. Mimo że urodziły się w latach 20. i 30. ubiegłego stulecia i teraz liczą sobie ponad 80 lat (niektóre liczą sobie nawet ponad 90), to wytrwale trenują, tworząc zespół San Diego Splash należący do Kobiecego Związku Seniorek w Koszykówce! Ich sprawnością fizyczną i niezłomnością zachwycają się dziś wszyscy! Większość z nich pasją do koszykówki zaraziła się ponad 20 lat temu. Dlaczego tak późno? "Kiedy dorastałyśmy nie miałyśmy tylu możliwości uprawiania sportu jak dzisiejsza młodzież. Nie miałyśmy sposobności do gry" - mówiły zgodnie w wywiadzie dla portalu ESPNW. Chociaż wielu twierdziło, że na starość po prostu oszalały, one postanowiły nie oglądać się na złośliwych komentatorów i nadrobić stracony czas! Kontuzje ich nie omijają, ale zawsze wracają do gry i do koleżanek z drużyny. Filmik pokazujący ich wyczyny, który opublikowano na Facebooku, wyświetlono prawie 12 milionów razy! Jeśli ktoś myśli, że dla niego już za późno na rozpoczęcie treningów, z pewnością jest w błędzie! Więcej na temat tych sympatycznych seniorek (również wideo) znajdziecie w materiałach poniżej.

koszykarkiseniorkisportseniorzy

Ma 91 lat i wciąż trenuje gimnastykę! Formy może pozazdrościć jej niejedna nastolatka! [GALERIA]

91-letnia Johanna Quaas jest niezwykłą staruszką! Mimo upływu lat bije z niej niesamowita energia, pasja i radość życia. Johanna (na prawdę nazywa się Johanna Geiβler), która przyszła na świat 20 listopada 1925 roku w Hohenmölsen w Niemczech, już w dzieciństwie zapałała miłością do gimnastyki. Od tego czasu kobieta nie zaprzestaje treningów i co rusz bierze udział w zawodach, odnosząc spektakularne sukcesy. Świat o najstarszej gimnastyczce (z powodu swojego wieku i pasji znalazła się w Księdze Rekordów Guinnessa) usłyszał pięć lat temu, kiedy to pochwaliła się ona w sieci wideo z jednego ze swoich treningów. Wiek nie stanowi dla niej żadnej bariery - regularnie ćwiczy i występuje w zawodach w grupach wiekowych przeznaczonych dla sportowców od 70–75 lat, gdyż nie przewidziano starszych zawodników! Johanna twierdzi, że nie mogłaby żyć bez sportu. Dzięki swojej ogromnej pasji i zaangażowaniu zachwyca sylwetką, świetnym samopoczuciem i zdrowiem. Niejedna nastolatka mogłaby jej pozazdrościć! "Moja twarz jest stara, ale moje serce jest młode. Być może dzień, w którym przestanę uprawiać gimnastykę będzie dniem, w którym umrę" - mówiła w wywiadzie dla czasopisma "Straits Times". Zobaczcie kilka jej niesamowitych zdjęć. Życzymy jej dużo zdrowia i tysięcy udanych treningów i zawodów!

najstarszagimnastyczkaświatasportseniorzy

"Nigdy nie jesteś na to za stary". Starsze małżeństwo na parkiecie

Podczas organizowanego konkursu tańca w Bawarii jedna z par wykazała się nie lada talentem! Są to 70- letni Dietmar Ehrentraut i jego 64-letnia żona Nellia. Para zatańczyła Rock'n'Rolla. W przeszłości zdobywali już mistrzostwa Niemiec i mistrzostwa Austrii. Teraz z kolei para otrzymała puchar weteranów za ich niezwykły taniec. Wygrali również kilka konkursów amatorskich w kategorii Boogie Woogie. Małżeństwo nie wiedziało, że jest filmowane, a także nie spodziewali się takiej popularności po udostępnieniu materiału. Sami prowadzą kilka kursów dla młodego pokolenia, by zaszczepić w nich miłość do tego tańca."Ten taniec stał się integralną częścią naszego życia" - mówią. Film spotkał się z pozytywnym odbiorem. "Nigdy nie jesteś za stary na rocka, jeśli masz dobre zdrowie a twój duch pozostaje wciąż młody".

taniecseniorzyrockandroll

69-latka leżała w kałuży krwi pod Biedronką. Musiał minąć kwadrans, by ktoś się nią zainteresował!

Na parkingu znajdującym się tuż obok Biedronki w Chorzowie przy placu Świętego Jana kilka dni temu zasłabła 69-latka. Kobiecie, która szła na zakupy, zakręciło się w głowie, przez co upadła i uderzyła twarzą o twarde podłoże. Upadek spowodował krwawienie. Poszkodowaną, która leżała w kałuży krwi, zainteresował się jedynie znajdujący się w pobliżu policjant, który nie wahał się ani chwili i udzielił jej pierwszej pomocy, a także wezwał pogotowie ratunkowe. Jak podaje portal chorzow.naszemiasto.pl, funkcjonariusz ustalił, że ranną kobietą nikt prócz niego się nie zainteresował. Leżała ona przez piętnaście minut, czekając na pomoc... Dlaczego tak długo? Popularna sieć dyskontów codziennie przyciąga przecież prawdziwe tłumy... Czy możliwe jest żeby zafrasowani zakupami klienci nie zwrócili na nią uwagi? Gdyby nie reakcja policjanta, zwyczajne wyjście na zakupy skończyłoby się dla 69-latki tragicznie...

znieczulicaspołecznapomocseniorzy