Transmitował swoje samobójstwo na Facebooku. Nie mógł pogodzić się z decyzją córki [WIDEO]

"Zaraz zakończę życie przy pomocy broni, którą teraz trzymam. Żegnajcie, odchodzę" - powiedział podczas transmisji na żywo Ayhan Uzun i strzelił sobie w głowę. 54-letni obywatel Turcji popełnił samobójstwo, emitując wszystko na Facebooku. Powodem, dla którego targnął się na własne życie, było niepogodzenie się z faktem zaręczyn córki. Mężczyzna o planowanym ślubie dowiedział się przez telefon. "Nikt mnie nie zapytał. Nikt nie potraktował mnie jak mężczyznę. Jego ojciec zajął moje miejsce i nie mając prawa, zgodził się na ślub mojej własnej córki" - powiedział chwilę przed śmiercią. Film z Facebooka już usunięto, ale kopie wciąż obecne są na YouTubie (w materiałach zamieszczonych poniżej znajduje się link do jednej z nich). Przedstawiciele najpopularniejszego portalu społecznościowego wydali oficjalne oświadczenie, w którym napisali m.in.: "Jesteśmy głęboko zasmuceni tą tragedią. Nie chcemy, by na Facebooku dochodziło do transmitowania samobójstw i samookaleczeń, pracujemy z organizacjami na całym świecie w celu zapewnienia pomocy ludziom w potrzebie". Przypadek 54-latka nie jest pierwszym "samobójstwem online". Już wcześniej dochodziło do podobnych tragedii, których świadkami, przez powszechny dostęp do internetu, były osoby nieletnie.

samobójstwonaFacebookuFacebookonline

Oblał się benzyną i podpalił. Jego samobójczą śmierć oglądali znajomi na Facebooku!

Śmierć 33-letniego Amerykanina, znanego w stanie Tennessee muzyka Jareda McLemore'a, wstrząsnęła całym światem. Mężczyzna na parkingu znajdującym się w pobliżu baru w Memphis oblał się benzyną, a następnie podpalił. Swoją samobójczą śmierć postanowił pokazać swoim znajomym na Facebooku. Fragmenty jego szokującej transmisji na żywo do dziś krążą po sieci. Mężczyzna w wyniku rozległych poparzeń zmarł w szpitalu. Człowiek, który próbował go ratować również uległ poparzeniu, ale jego zdrowiu nic nie zagraża. Świadkowie tego wstrząsającego zdarzenia twierdzą, że w ostatnich chwilach swojego życia Jared zaatakował swoją byłą dziewczynę, niejaką Alyssę Moore, która pracuje we wspomnianym barze. Kobieta ze strachu zabarykadowała się po wyjściu swojego byłego partnera, prawdopodobnie ratując przed pożarem siebie i zgromadzonych w lokalu ludzi. Wielu myślało jednak, że cała sytuacja jest tylko żartem... Muzyk wielokrotnie o swoich problemach psychicznych mówił w mediach społecznościowych. Dlaczego nikt wtedy nie zareagował?

samobójstwonaFacebookuFacebookonline