Dzieci nie mogą grać w piłkę, bo...zniszczyłyby salę!

Wyremontowana sala gimnastyczna w podstawówce w Kamieńcu Wrocławskim nie będzie służyła ani do gry w piłkę nożną, ani do gry w tenisa - taka decyzja została podjęta przez Małgorzatę Kwaśną, dyrektor szkoły! Powód? Dzieci mogłyby uszkodzić salę, a jej remont był przecież bardzo kosztowny...Na decyzji pani dyrektor, która została zaakceptowana przez wójta gminy, cierpią nie tylko uczniowie szkoły, ale też dzieci ze szkółki piłkarskiej. Jeden z ojców młodych piłkarzy nie kryje, że decyzja o nieudostępnianiu obiektu jest błędem: "Tyle w naszym kraju mówi się o fatalnej kulturze fizycznej wśród dzieci i potrzebie odciągnięcia ich sprzed komputerów, a gdy już komuś to się uda, to trzeba mu rzucać kłody pod nogi. Tłumaczenie urzędników jest dla mnie kuriozalne. Sala powinna służyć wszystkim dzieciom, obojętnie czy grają w siatkówkę czy piłkę nożną, bo przecież została wyremontowana z naszych podatków". Trudno się z nim nie zgodzić...Jednak napływające skargi zdają się nie robić wrażenia na urzędnikach. Ile takich odnowionych, nieużywanych przez nikogo obiektów jest w naszym kraju? My nie widzimy w tym żadnego sensu! A Wy?