"Proszę przy swoich ekscesach erotycznych zamykać okno!" - napisali sąsiedzi. Odpowiedział im raz a dobrze!

Riposta pani sprzątającej jeden z bloków na warszawskim Mokotowie podbiła sieć. Internauci masowo gratulują jej rezolutności i tego, że "nie daje sobie w kaszę dmuchać". Prócz tej trafionej w punkt reakcji kobiety użytkownicy zachwycają się także reakcją mieszkańca jednego z kieleckich bloków na zarzuty sąsiadów, którzy stwierdzili, że ten za głośno uprawia seks. Pewnego dnia w skrzynce mężczyzna znalazł list napisany w imieniu wszystkich lokatorów, którego treść przedstawia się następująco: "Proszę przy swoich ekscesach erotycznych zamykać okno! Dla reszty mieszkańców jest to niesmaczne". "Oskarżony" postanowił jak najszybciej odpowiedzieć na zarzuty i list wraz z odpowiedzią wywiesił na tablicy ogłoszeń, którą codziennie mijają w bloku wszyscy mieszkańcy. "Miło mi, że z taką odwagą anonimowo osądzacie mnie o tak udane i bogate życie erotyczne" - pisze, już na wstępie zaznaczając, że to nie on jest autorem tych "niepożądanych odgłosów". "(...) ja również słyszę wyżej wymienione 'EKSCESY', ale nie przyszło mi do głowy, żeby w taki okrutny sposób jak Państwo, wpływać na ewidentnie wielkie i płonące uczucie łączące kochanków zamieszkujących w naszym bloku" - czytamy dalej. Trzeba przyznać autorowi tych słów, że bez obrażania nikogo, w zabawny i nieco ironiczny sposób przedstawił swoje racje i wybrnął z sytuacji. Ciekawi jesteśmy, jak zareagowali na jego słowa sąsiedzi. Cały list znajdziecie w pierwszym poniższym linku lub na Twitterze użytkownika SławekR. Niektórzy to mają gadane! ;) Brawo!

sąsiedzkaprośbairipostamieszkanieseks