"Jej kości trzaskają". Ukrainiec rzuca 4-miesięcznym dzieckiem tłumacząc, że "tak wygląda trening astronautów" [WIDEO]

Szokujące wideo przedstawiające Ukraińca, który rzuca piszczącym dzieckiem jak lalką, wstrząsnął internetową społecznością. Opublikowany w sieci film przez wielu mógłby być uznany za wyjątkowo oburzający żart, jednak to, co widać na nagraniu, działo się naprawdę... Ojciec 4-miesięcznej dziewczynki trzymając ją za rączki, a później za jedną nóżkę, obraca dziecko wokół własnej głowy. "Jej kości trzaskają" - wyjątkowo spokojnie mówi mężczyzna otoczony drzewami. "Mała czuje się świetnie" - zapewnia na filmie. Wstrząsające zachowanie tłumaczy próbą pokazania, że jego dziecko "jest częścią natury". Niebezpieczne "ćwiczenia" miały być jedynie częścią "gimnastyki z czasów antycznych". "Astronauci wykonują podobne ćwiczenia podczas treningów" - mówi Ukrainiec, kiedy jego córka przeraźliwie piszczy. Szczególnie przeraża moment filmu, podczas którego w kadrze pojawia się starsze dziecko. Chłopiec jedynie przypatruje się "treningowi". Link do trwającego 2 minuty filmu znajdziecie w materiałach poniżej. Ostrzegamy jednak, że nie powinny go oglądać osoby wrażliwe.

okrucieństwowobecdzieciprzemocrodzicielstwo

23-latka w 8. miesiącu ciąży zgwałcona i zamordowana. Zbrodnia przywróciła temat kary śmierci we Francji

W środę ubiegłego tygodnia w Ustaritz doszło do makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła całą Francją. 23-letnia początkująca piosenkarka Mélodie Massé została zgwałcona i zamordowana we własnym domu. Kobieta była w ósmym miesiącu ciąży. Ciało znalazł jej mąż Olivier Espagne. Od tamtej pory mężczyzna znajduje się w szpitalu pod stałą opieką psychologów. 23-latka była skrępowana i zakneblowana. Jako przyczynę śmierci podano uduszenie. Francuska policja w niedzielę zatrzymała bezdomnego, który podejrzany jest o popełnienie zbrodni. Jak wykazuje analiza DNA, 38-latek pozostawił na miejscu przestępstwa ślady biologiczne. Wcześniej był karany za drobne kradzieże, a także leczony psychiatrycznie. Z Mélodie Massé nic go nie łączyło. Zbrodnia wywołała we Francji żywą dyskusję na temat przywrócenia kary śmierci dla morderców.

karaśmierciprawoprzemoc

Grupa nastolatków z Częstochowy znęcała się nad pijanym kolegą. Śledczy opublikowali szokujące nagranie!

Coraz częściej przecieramy oczy ze zdumienia, czytając o zatrważających pomysłach nastolatków, niebezpiecznych dla ich zdrowia i życia. Ostatnie zdarzenia z Częstochowy są dowodem na to, że rodzice i opiekunowie niesfornej młodzieży powinni mieć oczy dookoła głowy, by uniknąć tragedii. Przed kilkoma dniami grupa nastolatków spotkała się w jednej z tamtejszych dzielnic, by upić kolegę mieszanką różnych alkoholi. Gdy chłopak był już na tyle odurzony trunkami, że nie mógł odpowiednio reagować, jeden z nastolatków zrzucił go z betonowego murka. Wszystko zostało nagrane telefonem komórkowym. Poszkodowany stracił przytomność, jednak nie powstrzymało to zgromadzonych przed dalszym znęcaniem się nad nim. Zamiast wezwać pomoc, dla żartu ogolili mu głowę, a następnie pomalowali ją mazakiem. Pogotowie i policja na szczęście w porę zostali powiadomieni, dzięki czemu chłopak przeżył. W związku ze zdarzeniem policja zatrzymała cztery osoby: dwóch 18-latków i dwóch 16-latków. O losie młodszych zdecyduje sąd rodzinny, natomiast ich starsi koledzy usłyszeli już zarzuty narażenia życia i zdrowia, uszkodzenia ciała oraz naruszenia nietykalności. Częstochowscy śledczy ku przestrodze opublikowali nagranie z szokującej zabawy nastolatków (zobaczycie je w pierwszym poniższym linku). Proszą oni, by rodzice i najbliżsi stale zwracali uwagę na zachowanie dzieci. Zdarzenie z udziałem grupy mogło przecież skończyć się tragicznie...

szokującazabawanastolatkówpolskarzeczywistośćprzemoc

Ktoś obciął kotu uszy i okaleczył oczy. Jest 1000 zł nagrody za wskazanie sprawcy

W Chojnie niedaleko Kalisza znaleziono kota, któremu ktoś obciął uszy i uszkodził oczy. Obrońcy praw zwierząt nie mają wątpliwości - zrobiono to celowo. Za wskazanie sprawcy bestialskiego czynu stowarzyszenie Help Animals oferuje 1000 zł nagrody. W czwartek po zgłoszeniu zaniepokojonej dziewczyny wolontariuszki udały się na wskazane miejsce, gdzie miały znaleźć poranionego rudego kota. Błąkające się po Chojnie zwierzę nie miało uszu, a jego oczy były bardzo czerwone. Jak się później okazało, zaniedbany, odwodniony kot ze świerzbem został skrzywdzony przez człowieka. "Bardzo możliwe, że zwierzę padło ofiarą osoby, która uczyła się na nim kopiowania, zabiegu mającego na celu ukształtowanie lub zredukowanie wielkości uszu" - twierdzi Marta Raszkowska, wiceprezes stowarzyszenia Help Animals. Obrońcy praw zwierząt złożyli już zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wierzą, że dzięki sile internetu szybko uda się odnaleźć winną tego potwornego czynu osobę. Każda pomoc jest istotna. Tymczasem "Rudy" szuka kogoś, kto zaakceptuje go takim, jaki jest i da mu nowy dom.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc

Pacjent dźgnął lekarza nożem w serce. Dramat zarejestrowała kamera [WIDEO]

W sieci opublikowano film, który przedstawia wyjątkowo brutalny atak pacjenta na lekarza. Szpitalna kamera zarejestrowała, jak 67-letni mężczyzna dźga nożem w serce doktora Igora Tiuleniewa. Onkolog nie przeżył. Do Tragedii doszło w jednym z rosyjskich szpitali w miejscowości Murmuńsk. Zabójca do ostatniej chwili ukrywał narzędzie zbrodni. Na nagraniu widać, jak chowa nóż za trzymaną w ręce reklamówką. Jak podaje Daily Mail, powodem, dla którego pacjent dokonał tej tragicznej zbrodni, była postawiona mu diagnoza. 67-latek był przekonany, że ma raka. Słowa lekarza i przeprowadzone przez niego badania wykluczyły jednak podejrzenia mężczyzny. Jego zdaniem doktor zataił tę informację. Kiedy personel medyczny przewiózł Tuleniewa na salę operacyjną, gdzie próbowano mu jeszcze udzielić pomocy, nożownik popełnił samobójstwo. Życie odebrał sobie narzędziem, którym wcześniej śmiertelnie zranił także doktora.

śmiertelnyataknalekarzazdrowieprzemoc

Przetrzymywała w lodówce 6 psów i kota. Kobieta, która miała prowadzić schronisko dla zwierząt, usłyszała wyrok

29-letnia kobieta, która prowadziła "domowy przytułek dla zwierząt", usłyszała właśnie wyrok za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Zara Brown miała opiekować się psami i kotami. Trafiały do niej pupile, których właściciele potrzebowali wyjechać na kilka dni. Zdarzało się, że "pod jej dach" podrzucano również znajdy. Zamiast troski, zapewniała im niewyobrażalny ból i długie cierpienia. Pracująca w Ayrshire Ark kobieta została skazana na 7 miesięcy pozbawienia wolności. "Zasłużyła na znacznie surowszą karę", "żaden wyrok nie będzie wystarczająco surowy, to wcielenie zła" - piszą internauci. Dramat, jaki zapewniła bezbronnym zwierzętom, wyszedł na jaw, kiedy na wskazane miejsce przyjechali przedstawiciele organizacji walczącej z okrucieństwem wobec zwierząt Scottish SPCA. W starej szkole podstawowej, w której kobieta przetrzymywała opuszczone czworonogi, znaleźli 9 psów w tragicznym stanie i 1 martwego. Jak się później okazało, Zara Brown miała przetrzymywać w lodówce jeszcze 6 innych psów i kota. W pozbawionym światła pomieszczeniu zamykała zwierzęta bez wody i jedzenia. Większość z nich cierpiała z powodu infekcji lub innych problemów zdrowotnych. Psy brodziły we własnym moczu i odchodach. Powód, dla którego zamykała je w opuszczonej szkole, był oczywisty - miały tam czekać na śmierć.

okrucieństwowobeczwierzątprawoprzemoc

Oburzająca kampania GIS-u: Mądra dziewczynka nie zostaje zgwałcona?

"Mądra dziewczynka pilnuje drinka" - przestrzegł Główny Inspektorat Sanitarny, a w sieci zagrzmiało. Hasło nowej kampanii społecznej mającej "chronić" kobiety przed wykorzystaniem seksualnym to kolejny nieudany projekt GIS-u. "Gisu ostrzega! Pozostawienie drinka przy barze albo na stoliku w dyskotece może mieć tragiczne konsekwencje..." - czytamy kolejne słowa szkolenia. "Do klubów nie chodzą dziewczynki, to brak szacunku wobec kobiet", "lepiej skupcie się na szkoleniu mężczyzn", "a może: mądry chłopaczek chowa siusiaczek?" - to niektóre z komentarzy dotyczących kontrowersyjnego sloganu. Kampanii zarzuca się infantylność, seksizm oraz przekonanie, że gwałtowi współwinna jest kobieta. Oburza nawet sama grafika - potencjalna odbiorczyni kampanii, długonoga blondynka w skąpej sukience "jakby sama się prosi". Uczestnicy dyskusji na temat kolejnej wpadki Gisu nie stronią od ostrych słów krytyki. Na pomysłodawcach kampanii nie pozostawili suchej nitki. Zaprzeczyć na pewno nie można, że seksistowski plakat sugeruje bardzo krzywdzącą, wręcz absurdalną zależność - że mądra dziewczynka nie zostaje zgwałcona... Więcej na ten temat znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej. Polecamy szczególnie tekst Joanny Pachli z blogu Wyrwane z kontekstu.

MądraDziewczynkaPilnujeDrinkaprzemocreklamy

Nastolatka pomagała przyrodniemu bratu wykorzystywać seksualnie dzieci. Była w nim "szalenie zakochana"

26-letni Matthew Thatcher oraz jego 18-letnia przyrodnia siostra Emily Thomson usłyszeli wyrok za zbrodnie, jakich dopuszczali się od kilku lat. Rodzeństwo znęcało się na przynajmniej trójce dzieci, wszystkich poniżej 16 roku życia. Zauroczona bratem dziewczyna miała pomagać mu w molestowaniu seksualnym nieletnich. Jej obrońca twierdzi, że nastolatka robiła jedynie to, o co prosił mężczyzna, ponieważ była w nim szalenie zakochana. Nie traktowała go jak członka rodziny, ale życiową miłość. W toku śledztwa znaleziono setki zrobionych przez rodzeństwo zdjęć, które dokumentują przestępstwa, jakich dokonali. Ich ofiary często były wykorzystywane do "spełniania chorych fantazji" - donoszą zagraniczne media, m.in. The Sun. Dzieci były torturowane i podduszane. Para została zatrzymana po tym, jak 18-latka myślała, że umówiła się na spotkanie o charakterze seksualnym z 14-letnim chłopcem. Na miejscu okazało się, że za dziecko podawała się dorosła kobieta i to ona zawiadomiła policję. Mężczyzna został skazany na 26 lat więzienia, a jego siostra na 12. W zbrodnie zamieszana była także 28-letnia Mandy Wright. Kobieta była w posiadaniu kilku zdjęć. Na sali sądowej usłyszała wyrok 7 lat pozbawienia wolności.

okrucieństwowobecdzieciprawoprzemoc

13-latek przyznał się do zgwałcenia 4-letniej siostry. Jej milczenie kupił cukierkami

13-letni obecnie chłopiec przyznał przed sądem Brighton Youth, że zgwałcił swoją młodszą o 8 lat siostrę podczas zabawy w chowanego. Nastolatek miał przekupić dziecko słodyczami. Za obietnicę milczenia zaoferował siostrze Skittlesy. Podczas wczorajszej rozprawy sądowej śledczy donieśli, że telefon komórkowy 13-latka zawiera duże ilości treści przeznaczonych dla dorosłych, w tym niepokojącą liczbę filmów pornograficznych. Mama dziewczynki, która jest siostrą przyrodnią 13-latka, nie mogła powstrzymać emocji, kiedy opowiadała, w jaki sposób dowiedziała się o tragicznym zdarzeniu. "Mamusiu, muszę ci o czymś powiedzieć" - wspominała słowa córki kobieta. "Ona nigdy nie rozpoczynała rozmowy ze mną w taki sposób. To było dla niej coś ważnego". Dziewczynka opowiedziała matce o dwóch dokonanych gwałtach i jednej sytuacji, kiedy brat dotykał ją w niestosowny sposób ok. tydzień po traumatycznych przeżyciach. Od tamtej chwili minął rok. Rodzeństwo było w wieku 4 i 12 lat. "Mówiła, że oferował jej za to słodycze. Nie podobało jej się to, ale lubiła cukierki" - z trudem przyznała matka dziecka. Sąd nie ma powodów, by nie wierzyć dziewczynce. O krzywdzie, jaką jej wyrządzono, opowiedziała w sposób jasny i klarowny. Chłopiec został poddany ocenie psychologicznej. Specjaliści mają sprawdzić, czy zdaje sobie sprawę z dokonanych czynów. 13-latek już dwukrotnie zmieniał swoje stanowisko. Z powodu jego nieprzyznawania się do winy, miesiąc temu odroczono już jedną rozprawę. Tym razem przytaknął wobec wersji dziewczynki. 13-latek przyznał się do dokonania gwałtu na 4-letniej siostrze.

12letnigwałcicielbranżapornoprzemoc

Powiesił psa na traktorze i opublikował film w sieci. Policja znalazła sprawcę

"11 sierpnia 2017 r. na terenie gminy Osieck (pomiędzy miejscowościami Górki a Sobienki) doszło do bulwersującego zdarzenia. Nieznany sprawca powiesił na ciągniku psa, doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. Być może wcześniej zwierzę zostało brutalnie pobite" - czytamy na facebookowym profilu Fundacji Zwierzęcej Polana (link do drastycznego filmu znajdziecie poniżej). Zwierzę, prawdopodobnie owczarek niemiecki, podczas ciągnięcia leśną ścieżką miało już zakrwawiony łeb. Widok bezwładnie zwisającego z traktora psa poruszył tysiące internautów. Wielu próbowało przyczynić się do znalezienia człowieka odpowiedzialnego za ten bezduszny czyn. Jak donosi rzeczniczka policji w Otwocku, udało się ustalić dane właściciela ciągnika widocznego na filmie. Prawdopodobnie odnaleziono mężczyznę odpowiedzialnego za okrutne potraktowanie psa. Podejrzanemu uśmiercenia w bestialski sposób zwierzęcia grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc

Włożyły kilkumiesięczne dziecko do lodówki. Wszystko nagrały, a film opublikowały w sieci

Dwie nastolatki, które miały opiekować się 7-miesięczną dziewczynką, podczas gdy jej mama brała prysznic, dla żartu włożyły dziecko do lodówki, a całe zdarzenie nagrały telefonem komórkowym. Opublikowany na Snapchacie film szybko trafił na Youtube'a. Nie wiadomo, ile czasu dziewczynka spędziła w lodówce. Jedną z "opiekunek" była kuzynka dziecka. "Wiem, że nie chciała zranić mojej córeczki i że nie to było jej intencją" - mówi matka dziewczynki. "Już nigdy nie zostawię mojej córki z jej kuzynką lub jej przyjaciółmi. Nigdy w życiu". 10 sierpnia obydwie Amerykanki zostały aresztowane. Odpowiedzą za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo oraz fizyczne i psychiczne znęcanie się nad nim. Im obrońcy z pewnością nie pomoże śmiech, jaki słychać na nagraniu. Nastolatki musiały uznać swój wyczyn za niezłą zabawę... Policja uspokaja, że dziewczynce nie stało się nic poważnego.

okrucieństwowobecdzieciprzemoconline

Przejechała skuterem po małym dziecku. Sprawczyni nawet się nie obejrzała [WIDEO]

23 lipca kamery w Jieyang (południowe Chiny) zarejestrowały przerażający wypadek z udziałem małego dziecka. Bardziej wstrząsające okazało się jednak zachowanie sprawczyni po uświadomieniu sobie, co zrobiła... Ciężarna kobieta prowadząca skuter dosłownie przejechała po 3-letnim chłopcu, który nagle wbiegł na jezdnię. Chłopiec na chwilę utknął pomiędzy kołami jednośladu. Jego właścicielka nie wyłączyła silnika, nie zatrzymała się, ani w żaden sposób nie zareagowała. Raniąc chłopca, odjechała dalej. Nie sprawdziła, w jakim dziecko jest stanie, czy potrzebuje pomocy - nawet się nie obejrzała. Jak podaje serwis Shanghaiist, kobieta nie miała prawa jazdy zezwalającego na prowadzenie skutera. Następnego dnia udała się na komisariat policji, gdzie przyznała się do winy. Chłopiec odniósł jedynie niewielka obrażenia i jego stan jest stabilny. W załączniku znajduje się nagranie z wypadku. Ostrzegamy, może być nieodpowiednie dla osób wrażliwych.

nadrogachwypadekprzemoc

Przez okrutnych rówieśników nie poszła na studniówkę. Rodzina i przyjaciele zorganizowali jej własny bal!

Już od pierwszej klasy liceum myślimy o studniówce. To przecież symboliczny krok w dorosłość, dzień, który zapamiętuje się do końca życia, dlatego przygotowania do niego ruszają nawet kilka miesięcy wcześniej. 16-letnia Shannon Purcifer, tak jak jej znajomi, z niecierpliwością wyczekiwała swej studniówki. Już kilka tygodni przed wielkim balem wybrała wymarzoną kreację i fryzurę. Miała nadzieję, że ten wyjątkowy czas miło spędzi z koleżankami i kolegami ze szkolnej ławki. Niestety, to z ich powodu nigdy nie dotarła na wymarzone przyjęcie... 16-latka od kilku lat cierpi na liczne schorzenia, m.in. celiakię i reumatoidalne zapalenie stawów, które powodują, że jej kondycja jest o wiele słabsza od jej rówieśników. Z tego powodu stała się przedmiotem żartów w szkole. Gnębienie nastolatki przybrało na sile przed studniówką, dlatego dziewczyna zdecydowała się pozostać w domu. Jej matka na swoim profilu na Facebooku pokazała ją w cudownej sukni i w poruszających słowach opisała, dlaczego musiała ona zrezygnować z balu. Jej post zyskał ogromną popularność! Pojawili się ludzie, którzy postanowili zorganizować Shannon własną studniówkę. Kierowniczką całego przedsięwzięcia została Kerri Louise Kimber, wieloletnia przyjaciółka rodziny. Jej pomysł przez internetową dotację wsparło ponad sto osób, dzięki czemu 16-latka mogła poczuć się jak księżniczka na swoim własnym balu. Zdjęcia z tego wydarzenia dostępne są w sieci. W końcu uśmiechniętej Shannon towarzyszyło ponad sto osób, a na miejsce eskortowało ją ponad 120 motocyklistów. Dziewczyna z pomocą bliskich pokazała prześladowcom, że nie wygrają! Brawa dla niej!

własnybalstudniówkowyszkołaprzemoc

Koledzy przez dwa dni znęcali się nad 23-latkiem! Po powrocie z pracy nie chciał pić z nimi alkoholu

23-letni mieszkaniec Słupska (woj. pomorskie) w wynajmowanym wspólnie ze znajomym mieszkaniu w Koszalinie przeżył prawdziwy horror. Pewnego dnia, po powrocie z pracy, zmęczony zastał kolegów swego współlokatora, którzy rozpoczynali domówkę. 23-latek nie miał jednak ochoty na całonocną imprezę i zaproponował spokojne spędzenie wieczoru. Ta propozycja nie przypadła do gustu już podpitemu towarzystwu, które postanowiło uczynić ze swego niedoszłego kompana niewolnika. Przez dwa dni zabawiali się oni jego kosztem! Jak podaje Prokuratura Okręgowa w Koszalinie, oblewali poszkodowanego gorącą wodą, molestowali seksualnie, obcinali włosy, zmuszali do zażywania narkotyków czy przypalali jego ciało papierosami! 21 grudnia zeszłego roku wszczęto śledztwo w tej sprawie, a dwa tygodnie później zatrzymano owych despotów. Wobec trzech mężczyzn zastosowano karę tymczasowego aresztu, a wobec czwartego dozór policyjny. Do prokuratury skierowano już akt oskarżenia przeciwko nim. Mężczyznom tym, którzy są w podobnym do ofiary wieku, grozi od 3 do 15 lat więzienia!

torturowaniekolegiprzemocimpreza

W wieku 11 lat została zmuszona przez rodziców do poślubienia swojego gwałciciela! Do dziś nie uporała się z traumą

Sherry Johnson z Florydy w wieku 10 lat została zgwałcona przez 20-letniego ministranta z jej parafii. Nikt z bliskich dziewczynki nie dowiedziałby się o tym zdarzeniu, gdyby nie jej ciąża... Gdy sprawa trafiła do sądu, należący do Kościoła Zielonoświątkowców konserwatywni rodzice Sherry zawarli ugodę z rodziną nastoletniego oprawcy swej córki i uznali, że najlepszym wyjściem z sytuacji (sposobem na uniknięcie skandalu) będzie ich ślub! Floryda i New Jersey są jednymi z 27 stanów USA, które zezwalają na to, aby dzieci w dowolnym wieku wchodziły w związki małżeńskie za zgodą rodziców! W rozmowie z "The New York Times" Sherry wyznała: "Pamiętam, że mama zapytała mnie, czy chcę wyjść za mąż. Powiedziałam, że nie wiem, co to oznacza i co powinnam robić jako żona". Sherry już jako mężatka nie mogła zeznawać przeciwko swojemu małżonkowi, więc dzięki temu miał on zapewnione spokojne życie na wolności, w przeciwieństwie do młodej dziewczyny. 11-latka wychowywała dziecko i zajmowała się domem, z powodu swojego młodego wieku nie miała żadnych praw - nie mogła znaleźć pracy, zrobić prawa jazdy, założyć konta w banku czy po prostu odejść... Jej mąż wielokrotnie ją gwałcił, a następnie znikał na całe tygodnie z domu. Sherry urodziła mu aż dziewięcioro dzieci! Ich małżeństwo rozpadło się. Swoje przeżycia kobieta opisała w książce pod tytułem "Wybaczając niewybaczalne". Wyznaje w niej, że nadal nie uporała się z traumą jaką było życie obok swojego gwałciciela. Jej książka zainspirowała przedstawicielkę stanu Floryda, Cynthię Stafford, do zainicjowania ustawy zakazującej małżeństw dzieci na Florydzie. Niestety jej projekt został odrzucony... W 2016 roku UNICEF alarmowało, że 15 milionów dziewczynek na świecie wyszło za mąż przed 18. urodzinami. Jeśli przepisy nie ulegną zmianie, ta liczba będzie się zwiększać.

ślubzgwałcicielemdzieciprzemoc

Brutalnie zaatakował dziewczyny z Katowic rozbitą butelką. Wzięły sprawy w swoje ręce i znalazły sprawcę przez internet!

18-letniej Elwirze i 24-letniej Ani blizny na twarzy pozostaną do końca życia... W nocy z 31 marca na 1 kwietnia młode kobiety zostały zaatakowane w centrum Katowic tzw. tulipanem, czyli rozbitą butelką. Mężczyzna jedną z nich uderzył w brodę, a drugą zranił w policzek, zostawiając im na twarzach potworne rany (zdjęcia opatrzonych ran po ataku widnieją obok). Dziewczyny miały ogromne szczęście, że napastnik nie trafił w oko lub szyję... O całym zajściu została poinformowana policja, jednak przez bardzo długi czas nie udało się ująć sprawcy, gdyż jego wizerunek nie został opublikowany... Do intensywnych poszukiwań włączyły się same poszkodowane. Za pośrednictwem mediów społecznościowych próbowały nagłośnić sprawę. I udało się! Do dziewczyn trafiły filmiki, które zarejestrowały dość wyraźnie twarz sprawcy brutalnego ataku. Oprócz tego użytkownicy podawali imię i nazwisko owego mężczyzny wraz z adresem jego zamieszkania. Pojawiła się również informacja wskazująca na to, że przebywa on w areszcie za kradzież. Dzięki temu podejrzanego udało się odnaleźć. Policji nie udało się to przez ponad 1,5 miesiąca, internautom wystarczył tylko dzień! Po okazaniu mężczyzny poszkodowanym i świadkom okazało się, że to właśnie on jest on winny brutalnej napaści. W najbliższym czasie usłyszy zarzuty. "Chciałam wszystkich poinformować, że sprawca został rozpoznany przez grono ludzi. Jesteśmy w 100% pewni, że to on. Chciałam każdemu podziękować za każde udostępnienie, za każdą pomoc jaką dostaliśmy. Nie spodziewałyśmy się takiego rozgłosu, ale dzięki temu udało nam się to zrobić dużo szybciej niż policji" - napisała na Facebooku Elwira. Media społecznościowe w takich sytuacjach okazują się bardzo przydatne!!!

brutalnyatakkobietaprzemoc

Gimnazjalistki z Gdańska na oczach szkoły pobiły koleżankę! Szokujące nagranie skomentował nawet Filip Chajzer [WIDEO]

Dwa dni temu przed gimnazjum znajdującym się na gdańskim Chełmie miały miejsce dantejskie sceny. Grupa gimnazjalistek brutalnie pobiła i poniżyła koleżankę na oczach sporej grupy uczniów! Szokujące nagranie pełne przemocy i wulgaryzmów zostało udostępnione na Facebooku przez niejaką Marikę Pytlewską. "Nie są to żadne plotki ani opowieści, ponieważ osobiście rozmawiałam z pobitą osobą i za całkowitą zgodą ofiary tej przemocy udostępniam ten filmik, żeby wszyscy mieli świadomość tego co się dzieje dookoła i starali się doprowadzić do zmniejszenia lub nawet do całkowitego zlikwidowania tego typu problemu. Jeżeli chcesz wesprzeć tą dziewczynę lub chcesz kary dla tych napastników udostępnij filmik" - napisała dziewczyna. Wstrząsające nagranie doczekało się już ponad 4 milionów wyświetleń, ponad 60 tysięcy udostępnień i 23 tysięcy komentarzy! Bójkę uczennic gimnazjum skomentował nawet Filip Chajzer. "Czyli rozumiem, że te miłujące bliźniego swego dziewczynki z Gdańskiego gimnazjum, będą od września chodzić do podstawówki z 7 latkami...? Fajnie. Może czas na powrót programu 'z kamerą wśród zwierząt'" - napisał. Trudno się z nim nie zgodzić. Dwie najbardziej agresywne napastniczki zostały zatrzymane w Policyjnej Izbie Dziecka. Powodem bójki miała być kłótnia o chłopaka... Choć zdarzenie obserwowało kilkadziesiąt osób, nikt nie pomógł krzywdzonej dziewczynie! Zobaczcie, do czego zdolne są takie małolaty!

bójkagimnazjalistekszkołaprzemoc

27-latka w brutalny sposób zamordowała ojca. Jej inspiracją miał być popularny film przygodowy

Dyskusja o tym, jaki wpływ ciężka muzyka czy brutalne kino mają na młodzież, wciąż trwa. Niewytłumaczalne czyny nastolatków często kojarzone są z satanistycznymi zespołami lub krwawymi scenami gier komputerowych. Christina Nicassio miała 27 lat, kiedy zamordowała swojego ojca, tłumacząc, że została poinstruowana do tego przerażającego czynu przez seans filmu. 69-letni Anthony Nicassio miał zginąć z powodu inspiracji produkcją z 2001 roku - "Mumia powraca". Zawodniczka piłki nożnej z Uniwersytetu Pittsburghu zadała ojcu dwa śmiertelne ciosy nożem po tym, jak zaniepokojeni jej stanem zdrowia rodzice chcieli zabrać dziewczynę do szpitala. Christina przeżywała załamanie po wcześniejszym rozstaniu z narzeczonym. Do tragicznego zdarzenia doszło 6 maja w miejscowości Plum Borough (Pensylwania). 27-latka o swojej filmowej inspiracji powiedziała policjantom. Dopytywana o motywy dokonanej zbrodni, odpowiedziała tylko: "W filmie ktoś, kto nie może kochać kogoś innego, musi zabić swojego ojca". Dziewczyna stanie przed sądem 17 maja.

inspiracjadomorderstwaprzemockinoprzygodowe

Na ulicach tego miasta stanął "automat do siniaków". Ma zwracać uwagę na problem przemocy domowej wobec kobiet

Statystyki dotyczące przemocy domowej wobec kobiet w naszym kraju są zatrważające. Badania przeprowadzone przez profesor Beatę Gruszczyńską wykazały, że co roku aż od 700 tysięcy do miliona Polek doświadcza przemocy fizycznej lub seksualnej, aż 10% kobiet staje się ofiarami gwałtu lub usiłowania gwałtu, a aż 150 pań rocznie ginie z powodu przemocy domowej... W Niemczech aż jedna na cztery kobiety staje się ofiarą w swoich własnych czterech ścianach. Wskaźniki przemocy w każdym państwie są alarmujące, m.in. dlatego rok 2017 został obwołany przez Unię Europejską Rokiem Walki z Przemocą Wobec Kobiet. Kampanii społecznych mających uświadamiać ofiarom, że na przemoc nie można się godzić powstaje setki, jednak ta, której miejscem realizacji stały się ulice Berlina swoją nietypowością szczególnie przyciągnęła uwagę. W stolicy naszych zachodnich sąsiadów stanął "automat do siniaków". Przypominająca zwykłą fotobudkę maszyna wykonywała swoim klientom cztery zdjęcia, z czego jedno znacząco różniło się od pozostałych - znajdująca się na nich twarz nosiła wyraźne znaki pobicia! Do zdjęć dołączona zostawała ulotka, która informowała o skali problemu. Reakcje użytkowników fotobudki były przeróżne. Pojawiały się nawet łzy... Zobaczcie to na tym krótkim filmiku!

automatdosiniakówkobietaprzemoc

Ochrona brutalnie wyrzuciła lekarza z samolotu, bo zabrakło miejsca dla załogi [WIDEO]

Pracownicy linii United Airlines brutalnie wyrzucili z samolotu jednego z pasażerów. Zraniony w głowę mężczyzna był ciągnięty za nogi przez podłogę pokładu. Akcję udokumentowano na wstrząsającym wideo, które zdążyło już obiec cały świat. Do skandalicznej sytuacji doszło 9 kwietnia w samolocie lecącym z Chicago do Louisville. Na lot sprzedano więcej biletów niż dostępnych na pokładzie miejsc. Gdy pasażerowie zajęli swoje fotele, okazało się, że czterech członków załogi nie ma gdzie usiąść. Początkowo pracownicy linii poprosili chętnych o opuszczenie samolotu i odbycie podróży następnego dnia, ale gdy nikt nie zgodził się ustąpić miejsca, postanowili wytypować czterech pasażerów i zmusić ich do opuszczenia pokładu. Losowo wybrane zostało m.in. azjatyckiego pochodzenia małżeństwo. Mężczyzna, który jest lekarzem i musiał w poniedziałek być obecny w szpitalu w Louisville, stanowczo odmówił opuszczenia samolotu. Sposób, w jaki go potraktowano, widać na wstrząsającym nagraniu...

przemoctransport