1,5 mln dolarów za głowę aktorki. Tyle oferuje... polityk partii rządzącej

Jednej z najbardziej popularnych aktorek w Indiach, Deepice Padukone, grozi poważne niebezpieczeństwo. Jak donosi CNN (link do artykułu znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej), polityk partii rządzącej Bharatiya Janata, Suraj Pal Amu, zaoferował nagrodę w wysokości 100 milionów rupii (ok. 1,5 miliona dolarów) za ścięcie jej głowy. Skrajnych nacjonalistów i konserwatywnych mieszkańców Indii oburzyła produkcja pt. "Padmavati", historia oparta na XVI-wiecznym sufickim poemacie. Kontrowersje wywołała rzekoma scena miłosna między filmowymi sułtanem i królową (w tej roli Padukone). Suraj Pal Amu twierdzi, że filmowcy popełnili grzech ciężki, przedstawiając władczynię w sposób uwłaczający pamięci o niej. Właścicielom kin, którzy chcieli pokazać obraz, grozi spaleniem budynków. Sami twórcy zapewniają jednak, że romantyczna sekwencja nie została zekranizowana i nie pojawi się w filmie. Aktorka mimo wszystko korzysta ze zwiększonej ochrony osobistej i wsparcia policji, a premiera produkcji, która planowana była na 1 grudnia, została przełożona.

politykawkinieprzemocświatkina

Ksiądz obwinia 17-latkę za to, że została zgwałcona. "Najpierw pijesz, a później idziesz z mężczyzną z Afryki"

Media na całym świecie piszą o kontrowersyjnej wypowiedzi włoskiego duchownego, który na Facebooku odniósł się do sprawy zgwałconej przez imigranta 17-latki. "Przykro mi, ale jeśli pływasz wśród piranii, to nie możesz narzekać, jeśli stracisz kończynę" - napisał ks. Lorenzo Guidotti, proboszcz parafii w Bolonii. "Skarbie, przepraszam, ale... najpierw pijesz, a potem z kim idziesz? Z mężczyzną z Afryki" - dodał, sugerując, że dziewczyna sama jest sobie winna gwałtu. Nastolatka zeznała na policji, że spożywała alkohol z poznanym w barze migrantem z Afryki Północnej. Straciła przytomność, a kiedy się ocknęła, była półnaga, obolała i bez torebki. Do słów proboszcza odniosła się archidiecezja bolońska. W oficjalnym oświadczeniu zapewniono, że "słowa księdza nie odzwierciedlają stanowiska Kościoła, który potępia każdy rodzaj przemocy". Ks. Guidotti tłumaczy, że jego wpis miał na celu jedynie ostrzec nastolatków i ich rodziców. Mimo że przeprasza za, jak wielu odebrało, osobisty atak na 17-latkę, niesmak w stosunku do jego słów pozostał...

ksiądzogwałciekontrowersjeprzemoc

"Czarna wdowa" skazana na śmierć. 70-latka otruła męża i dwóch kochanków

Chisako Kakehi okrzyknięta przez media "czarną wdową" usłyszała we wtorek najwyższy wymiar kary. Japoński sąd skazał 70-latkę na śmierć. Z powodu długów kobieta otruła męża i dwóch innych partnerów. Liczyła na odziedziczenie ich majątku po podaniu im cyjanku. Zdaniem prokuratury seryjna morderczyni wykorzystywała zamożnych, starszych mężczyzn. Partnerów wyszukiwała w portalu matrymonialnym - interesowali ją panowie zarabiający ponad 10 mln jenów rocznie (ok. 3,2 mln zł.). Trzy zbrodnie popełniła w latach 2007-2013. Jej proces trwał aż do roku 2017. Sędzia Ayako Nakagawa podczas wtorkowej rozprawy odrzucił argumenty obrońców "czarnej wdowy", którzy twierdzili, że oskarżona cierpi na demencję. "Nawet gdybym została stracona jutro, umarłabym uśmiechnięta" - twierdzi Kakehi.

karaśmierciprawoprzemoc

Zabił nauczyciela i zamieścił selfie ze zwłokami w internecie

1 listopada w sieci pojawiło się selfie 18-letniego ucznia stojącego nad krwawiącymi zwłokami mężczyzny. Jak się później okazało, ciało należało do 44-letniego nauczyciela Sergeya Danilova. Uśmiechający się na fotografii Andrey Emeliannikov to oprawca pedagoga. 18-latek śmiertelnie dźgnął mężczyznę, po czym udostępnił w mediach społecznościowych przerażające zdjęcie. Jak podają zagraniczne media, później popełnił samobójstwo, podrzynając sobie gardło piłą mechaniczną. Zbrodnia, do której doszło w Rosji, wstrząsnęła światem. Szczególnie przeraża fakt opublikowania w internecie dowodu okrucieństwa ucznia. Między 18-latkiem a nauczycielem miało dojść do kłótni ze względu na nieuczęszczanie przez Andreya na lekcje. Jeden z pracowników szkoły, w której się kształcił, twierdzi, że intelektualnie wyprzedzał rówieśników.

śmierćonlineprzemoconline

Kevin Spacey oskarżony o molestowanie nieletniego! Aktor odpowiada na zarzuty: "Jestem gejem"

Anthony Rapp, aktor znany m.in. z "Pięknego Umysłu", postanowił wyjawić w wywiadzie z serwisem Buzzfeed, że w wieku 14 lat był molestowany seksualnie przez Kevina Spaceyego. Miało do tego dojść w 1986 roku podczas imprezy organizowanej w domu gwiazdy "House of Cards". Według słów Rappa, aktor miał przenieść go przez próg "w sposób, w jaki pan młody bierze pannę młodą", a później położyć się na nim. W związku z tym oskarżeniem Kevin Spacey postanowił wydać oficjalne oświadczenie, w którym wyznaje, że nie pamięta takiej sytuacji, prawdopodobnie przez bycie pod wpływem alkoholu. Jeśli jednak do niej doszło, to chce serdecznie przeprosić. Dodał, że przeżył wiele romantycznych zbliżeń z mężczyznami i postanawia żyć otwarcie jako gej. Anthony Rapp to aktywny działacz na rzecz społeczności LGBT i jest kolejną osobą, która w związku ze skandalem obyczajowym z Harvey Weinsteinem wyznaje, że była molestowana seksualnie.

SpaceyoskarżonyomolestowanieprzemocMeToo

Gwiazda muzyki pop: "Po raz pierwszy wykorzystał mnie, gdy miałam około 15 lat"

Alice Glass, była wokalistka Crystal Castles, zamieściła na oficjalnej stronie zespołu oświadczenie, w którym wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się opuścić zespół w 2014 roku. Czytamy w nim, że Ethan Kath (właściwie Claudio Palmieri), współzałożyciel kapeli, od lat dręczył oraz wykorzystywał seksualnie Alice. Podobno miał również całkowicie kontrolować życie prywatne wokalistki oraz samemu, bez jakichkolwiek konsultacji z Glass, zarządzać jej karierą. "Krytykował mnie i wrzeszczał na mnie, nazywał mnie żartem, mówił, że ludzie, którzy przychodzą na nasze koncerty interesują się tylko jego muzyką, a ja rujnuję jego zespół. Rozbił szybę w kabinie prysznicowej by mnie zastraszyć, zamykał mnie w pokoju. Powiedział, że mój feminizm zrobił ze mnie cel dla gwałcicieli i że chce mnie chronić. Zmusił mnie, bym uprawiała z nim seks. W przeciwnym wypadku, jak sam powiedział, nie będę mogła być w zespole" - pisze w oświadczeniu Alice. Do tak odważnego wyznania, jak twierdzi sama wokalistka, zainspirowały ją kobiety zeznające w sprawie Harveya Weinsteina.

molestowaniewzespoleprzemocMeToo

Udusił smyczą i ugotował psa. Jego mięsem nakarmił inne zwierzę

27-letni Irlandczyk Dominic O'Connor został dzisiaj skazany za zabicie i ugotowanie swojego psa, a następnie podanie jego mięsa innemu zwierzęciu. W grudniu zeszłego roku mężczyzna udusił czteroletniego owczarka szkockiego przy użyciu smyczy, po czym ugotował go z dodatkiem cebuli, kostki rosołowej i przypraw. 27-latek zeznał policji, że psinę przyrządzał z niezmierną dbałością o każdy detal - kupionego na Facebooku czworonoga potraktował jak kulinarne wyzwanie. Jego mięso podał do zjedzenia innemu swojemu psu. Kości pociął na kawałki i spalił za domem. Popiół rozrzucił w porcie Portavogie. Podczas trwającego dwa dni procesu dowiedziono, że O'Connor miał problemy psychiczne. 27-latek cierpiał na zaburzenia osobowości. Do okrucieństwa wobec zwierzęcia przyznał się jednemu z lekarzy podczas pobytu w szpitalu. Kiedy zaalarmowani policjanci przeszukali jego dom, natknęli się na psie szczątki.

okrucieństwowobeczwierzątprzemocproblemypsychiczne

Kręciła filmy pornograficzne z udziałem własnych dzieci i wysyłała je do męża. "To go podniecało"

27-letnia Anngela Boyle z Detroit w stanie Michigan została skazana na 30 lat pozbawienia wolności po tym, jak nakręciła filmy pornograficzne z udziałem własnych dzieci. Zdjęcia oraz widea przedstawiające czwórkę dzieci w wieku od roku do dziewięciu lat wysłała mężowi. "To najgorszy przypadek przestępstwa, jaki widziałam od dziesięcioleci" - powiedziała sędzia podczas rozprawy. 27-latka zeznała, że oglądanie pornografii dziecięcej podniecało jej ukochanego. Przynajmniej czterokrotnie wykorzystała swoje dzieci, aby sprawić przyjemność mężczyźnie. Podczas procesu nie okazała skruchy. Colin Boyle, mąż skazanej za ten potworny czyn kobiety, przebywa obecnie w więzieniu. Wyrok 60 lat pozbawienia wolności usłyszał m.in. za kradzieże i rozboje. Wstrząsające materiały znaleźli przy nim strażnicy, którzy o sprawie powiadomili policję.

okrucieństwowobecdzieciprawoprzemoc

16-latek zabił bezbronnego mężczyznę, ponieważ chciał zaimponować kolegom. Został skazany na trzy lata [WIDEO]

20 maja bieżącego roku 16-letni Connor Stewart uderzył 47-letniego mężczyznę, który wskutek zadanego przez nastolatka ciosu zmarł w szpitalu miesiąc później. Szokujący moment zarejestrowali znajomi chłopca. Nastolatek chciał zaimponować grupie przyjaciół i zaatakował bezbronnego mężczyznę. 47-letni Michael Rhodes w chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu. Na wideo widać, że nie prowokował walki i próbował wycofać się przed natarciem agresywnego 16-latka. Kiedy powalony ciosem upada, uderza głową o chodnik, a jeden z kolegów 16-latka zaczyna krzyczeć: "On krwawi!". Steward początkowo zeznał, że działał w obronie własnej. Przed sądem przyznał jednak, że mężczyzna nie zagrażał mu. Przestraszony wrócił na miejsce zdarzenia i widząc nieprzytomnego mężczyznę, prosił go, by "się obudził". Kiedy zdał sobie sprawę, że jego ofiara nie porusza się, ponownie uciekł. Wczoraj niepełnoletni morderca został skazany na trzy lata w ośrodku dla młodocianych przestępców. "Mieliśmy nadzieję, że usłyszy bardziej surowy wyrok, chociaż sami w to nie wierzyliśmy" - mówi w imieniu całej rodziny Rhodesa jego siostra, Jane Parkinson.

3latazazabójstwoprawoprzemoc

Tragiczny finał walki kulturysty z YouTuberem. 32-latek zmarł [WIDEO]

Coraz większą popularność zyskują "freak fighty", czyli tzw. walki celebrytów. Ich organizatorzy nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, na jakie narażają biorące w nich udział osoby, które o sportach walki nie wiedzą prawie nic. Tragicznym finałem zakończyła się walka w Singapurze, gdzie indyjski kulturysta zmarł po starciu z tamtejszym YouTuberem... Pradip Subramanian po spotkaniu ze Stevenem Limem poczuł się źle i stracił przytomność. Zmarł w szpitalu, gdzie stwierdzono zatrzymanie krążenia, prawdopodobnie wskutek wstrząsu mózgu. Miał 32 lata. "Bardzo mnie to poruszyło. Zdobyłem tytuł, ale jest mi bardzo smutno" - mówi YouTuber. W Polsce podobne walki odbywały się z udziałem m.in. Popka, Roberta Burneiki czy Bonusa BGC. Wideo z tragicznego w skutkach wydarzenia znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej.

śmiertelnawalkakulturystysportprzemoc

"Jej kości trzaskają". Ukrainiec rzuca 4-miesięcznym dzieckiem tłumacząc, że "tak wygląda trening astronautów" [WIDEO]

Szokujące wideo przedstawiające Ukraińca, który rzuca piszczącym dzieckiem jak lalką, wstrząsnął internetową społecznością. Opublikowany w sieci film przez wielu mógłby być uznany za wyjątkowo oburzający żart, jednak to, co widać na nagraniu, działo się naprawdę... Ojciec 4-miesięcznej dziewczynki trzymając ją za rączki, a później za jedną nóżkę, obraca dziecko wokół własnej głowy. "Jej kości trzaskają" - wyjątkowo spokojnie mówi mężczyzna otoczony drzewami. "Mała czuje się świetnie" - zapewnia na filmie. Wstrząsające zachowanie tłumaczy próbą pokazania, że jego dziecko "jest częścią natury". Niebezpieczne "ćwiczenia" miały być jedynie częścią "gimnastyki z czasów antycznych". "Astronauci wykonują podobne ćwiczenia podczas treningów" - mówi Ukrainiec, kiedy jego córka przeraźliwie piszczy. Szczególnie przeraża moment filmu, podczas którego w kadrze pojawia się starsze dziecko. Chłopiec jedynie przypatruje się "treningowi". Link do trwającego 2 minuty filmu znajdziecie w materiałach poniżej. Ostrzegamy jednak, że nie powinny go oglądać osoby wrażliwe.

okrucieństwowobecdzieciprzemocrodzicielstwo

23-latka w 8. miesiącu ciąży zgwałcona i zamordowana. Zbrodnia przywróciła temat kary śmierci we Francji

W środę ubiegłego tygodnia w Ustaritz doszło do makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła całą Francją. 23-letnia początkująca piosenkarka Mélodie Massé została zgwałcona i zamordowana we własnym domu. Kobieta była w ósmym miesiącu ciąży. Ciało znalazł jej mąż Olivier Espagne. Od tamtej pory mężczyzna znajduje się w szpitalu pod stałą opieką psychologów. 23-latka była skrępowana i zakneblowana. Jako przyczynę śmierci podano uduszenie. Francuska policja w niedzielę zatrzymała bezdomnego, który podejrzany jest o popełnienie zbrodni. Jak wykazuje analiza DNA, 38-latek pozostawił na miejscu przestępstwa ślady biologiczne. Wcześniej był karany za drobne kradzieże, a także leczony psychiatrycznie. Z Mélodie Massé nic go nie łączyło. Zbrodnia wywołała we Francji żywą dyskusję na temat przywrócenia kary śmierci dla morderców.

karaśmierciprawoprzemoc

Grupa nastolatków z Częstochowy znęcała się nad pijanym kolegą. Śledczy opublikowali szokujące nagranie!

Coraz częściej przecieramy oczy ze zdumienia, czytając o zatrważających pomysłach nastolatków, niebezpiecznych dla ich zdrowia i życia. Ostatnie zdarzenia z Częstochowy są dowodem na to, że rodzice i opiekunowie niesfornej młodzieży powinni mieć oczy dookoła głowy, by uniknąć tragedii. Przed kilkoma dniami grupa nastolatków spotkała się w jednej z tamtejszych dzielnic, by upić kolegę mieszanką różnych alkoholi. Gdy chłopak był już na tyle odurzony trunkami, że nie mógł odpowiednio reagować, jeden z nastolatków zrzucił go z betonowego murka. Wszystko zostało nagrane telefonem komórkowym. Poszkodowany stracił przytomność, jednak nie powstrzymało to zgromadzonych przed dalszym znęcaniem się nad nim. Zamiast wezwać pomoc, dla żartu ogolili mu głowę, a następnie pomalowali ją mazakiem. Pogotowie i policja na szczęście w porę zostali powiadomieni, dzięki czemu chłopak przeżył. W związku ze zdarzeniem policja zatrzymała cztery osoby: dwóch 18-latków i dwóch 16-latków. O losie młodszych zdecyduje sąd rodzinny, natomiast ich starsi koledzy usłyszeli już zarzuty narażenia życia i zdrowia, uszkodzenia ciała oraz naruszenia nietykalności. Częstochowscy śledczy ku przestrodze opublikowali nagranie z szokującej zabawy nastolatków (zobaczycie je w pierwszym poniższym linku). Proszą oni, by rodzice i najbliżsi stale zwracali uwagę na zachowanie dzieci. Zdarzenie z udziałem grupy mogło przecież skończyć się tragicznie...

szokującazabawanastolatkówpolskarzeczywistośćprzemoc

Ktoś obciął kotu uszy i okaleczył oczy. Jest 1000 zł nagrody za wskazanie sprawcy

W Chojnie niedaleko Kalisza znaleziono kota, któremu ktoś obciął uszy i uszkodził oczy. Obrońcy praw zwierząt nie mają wątpliwości - zrobiono to celowo. Za wskazanie sprawcy bestialskiego czynu stowarzyszenie Help Animals oferuje 1000 zł nagrody. W czwartek po zgłoszeniu zaniepokojonej dziewczyny wolontariuszki udały się na wskazane miejsce, gdzie miały znaleźć poranionego rudego kota. Błąkające się po Chojnie zwierzę nie miało uszu, a jego oczy były bardzo czerwone. Jak się później okazało, zaniedbany, odwodniony kot ze świerzbem został skrzywdzony przez człowieka. "Bardzo możliwe, że zwierzę padło ofiarą osoby, która uczyła się na nim kopiowania, zabiegu mającego na celu ukształtowanie lub zredukowanie wielkości uszu" - twierdzi Marta Raszkowska, wiceprezes stowarzyszenia Help Animals. Obrońcy praw zwierząt złożyli już zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wierzą, że dzięki sile internetu szybko uda się odnaleźć winną tego potwornego czynu osobę. Każda pomoc jest istotna. Tymczasem "Rudy" szuka kogoś, kto zaakceptuje go takim, jaki jest i da mu nowy dom.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc

Pacjent dźgnął lekarza nożem w serce. Dramat zarejestrowała kamera [WIDEO]

W sieci opublikowano film, który przedstawia wyjątkowo brutalny atak pacjenta na lekarza. Szpitalna kamera zarejestrowała, jak 67-letni mężczyzna dźga nożem w serce doktora Igora Tiuleniewa. Onkolog nie przeżył. Do Tragedii doszło w jednym z rosyjskich szpitali w miejscowości Murmuńsk. Zabójca do ostatniej chwili ukrywał narzędzie zbrodni. Na nagraniu widać, jak chowa nóż za trzymaną w ręce reklamówką. Jak podaje Daily Mail, powodem, dla którego pacjent dokonał tej tragicznej zbrodni, była postawiona mu diagnoza. 67-latek był przekonany, że ma raka. Słowa lekarza i przeprowadzone przez niego badania wykluczyły jednak podejrzenia mężczyzny. Jego zdaniem doktor zataił tę informację. Kiedy personel medyczny przewiózł Tuleniewa na salę operacyjną, gdzie próbowano mu jeszcze udzielić pomocy, nożownik popełnił samobójstwo. Życie odebrał sobie narzędziem, którym wcześniej śmiertelnie zranił także doktora.

śmiertelnyataknalekarzazdrowieprzemoc

Przetrzymywała w lodówce 6 psów i kota. Kobieta, która miała prowadzić schronisko dla zwierząt, usłyszała wyrok

29-letnia kobieta, która prowadziła "domowy przytułek dla zwierząt", usłyszała właśnie wyrok za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Zara Brown miała opiekować się psami i kotami. Trafiały do niej pupile, których właściciele potrzebowali wyjechać na kilka dni. Zdarzało się, że "pod jej dach" podrzucano również znajdy. Zamiast troski, zapewniała im niewyobrażalny ból i długie cierpienia. Pracująca w Ayrshire Ark kobieta została skazana na 7 miesięcy pozbawienia wolności. "Zasłużyła na znacznie surowszą karę", "żaden wyrok nie będzie wystarczająco surowy, to wcielenie zła" - piszą internauci. Dramat, jaki zapewniła bezbronnym zwierzętom, wyszedł na jaw, kiedy na wskazane miejsce przyjechali przedstawiciele organizacji walczącej z okrucieństwem wobec zwierząt Scottish SPCA. W starej szkole podstawowej, w której kobieta przetrzymywała opuszczone czworonogi, znaleźli 9 psów w tragicznym stanie i 1 martwego. Jak się później okazało, Zara Brown miała przetrzymywać w lodówce jeszcze 6 innych psów i kota. W pozbawionym światła pomieszczeniu zamykała zwierzęta bez wody i jedzenia. Większość z nich cierpiała z powodu infekcji lub innych problemów zdrowotnych. Psy brodziły we własnym moczu i odchodach. Powód, dla którego zamykała je w opuszczonej szkole, był oczywisty - miały tam czekać na śmierć.

okrucieństwowobeczwierzątprawoprzemoc

Oburzająca kampania GIS-u: Mądra dziewczynka nie zostaje zgwałcona?

"Mądra dziewczynka pilnuje drinka" - przestrzegł Główny Inspektorat Sanitarny, a w sieci zagrzmiało. Hasło nowej kampanii społecznej mającej "chronić" kobiety przed wykorzystaniem seksualnym to kolejny nieudany projekt GIS-u. "Gisu ostrzega! Pozostawienie drinka przy barze albo na stoliku w dyskotece może mieć tragiczne konsekwencje..." - czytamy kolejne słowa szkolenia. "Do klubów nie chodzą dziewczynki, to brak szacunku wobec kobiet", "lepiej skupcie się na szkoleniu mężczyzn", "a może: mądry chłopaczek chowa siusiaczek?" - to niektóre z komentarzy dotyczących kontrowersyjnego sloganu. Kampanii zarzuca się infantylność, seksizm oraz przekonanie, że gwałtowi współwinna jest kobieta. Oburza nawet sama grafika - potencjalna odbiorczyni kampanii, długonoga blondynka w skąpej sukience "jakby sama się prosi". Uczestnicy dyskusji na temat kolejnej wpadki Gisu nie stronią od ostrych słów krytyki. Na pomysłodawcach kampanii nie pozostawili suchej nitki. Zaprzeczyć na pewno nie można, że seksistowski plakat sugeruje bardzo krzywdzącą, wręcz absurdalną zależność - że mądra dziewczynka nie zostaje zgwałcona... Więcej na ten temat znajdziecie w materiałach zamieszczonych poniżej. Polecamy szczególnie tekst Joanny Pachli z blogu Wyrwane z kontekstu.

MądraDziewczynkaPilnujeDrinkaprzemocreklamy

Nastolatka pomagała przyrodniemu bratu wykorzystywać seksualnie dzieci. Była w nim "szalenie zakochana"

26-letni Matthew Thatcher oraz jego 18-letnia przyrodnia siostra Emily Thomson usłyszeli wyrok za zbrodnie, jakich dopuszczali się od kilku lat. Rodzeństwo znęcało się na przynajmniej trójce dzieci, wszystkich poniżej 16 roku życia. Zauroczona bratem dziewczyna miała pomagać mu w molestowaniu seksualnym nieletnich. Jej obrońca twierdzi, że nastolatka robiła jedynie to, o co prosił mężczyzna, ponieważ była w nim szalenie zakochana. Nie traktowała go jak członka rodziny, ale życiową miłość. W toku śledztwa znaleziono setki zrobionych przez rodzeństwo zdjęć, które dokumentują przestępstwa, jakich dokonali. Ich ofiary często były wykorzystywane do "spełniania chorych fantazji" - donoszą zagraniczne media, m.in. The Sun. Dzieci były torturowane i podduszane. Para została zatrzymana po tym, jak 18-latka myślała, że umówiła się na spotkanie o charakterze seksualnym z 14-letnim chłopcem. Na miejscu okazało się, że za dziecko podawała się dorosła kobieta i to ona zawiadomiła policję. Mężczyzna został skazany na 26 lat więzienia, a jego siostra na 12. W zbrodnie zamieszana była także 28-letnia Mandy Wright. Kobieta była w posiadaniu kilku zdjęć. Na sali sądowej usłyszała wyrok 7 lat pozbawienia wolności.

okrucieństwowobecdzieciprawoprzemoc

13-latek przyznał się do zgwałcenia 4-letniej siostry. Jej milczenie kupił cukierkami

13-letni obecnie chłopiec przyznał przed sądem Brighton Youth, że zgwałcił swoją młodszą o 8 lat siostrę podczas zabawy w chowanego. Nastolatek miał przekupić dziecko słodyczami. Za obietnicę milczenia zaoferował siostrze Skittlesy. Podczas wczorajszej rozprawy sądowej śledczy donieśli, że telefon komórkowy 13-latka zawiera duże ilości treści przeznaczonych dla dorosłych, w tym niepokojącą liczbę filmów pornograficznych. Mama dziewczynki, która jest siostrą przyrodnią 13-latka, nie mogła powstrzymać emocji, kiedy opowiadała, w jaki sposób dowiedziała się o tragicznym zdarzeniu. "Mamusiu, muszę ci o czymś powiedzieć" - wspominała słowa córki kobieta. "Ona nigdy nie rozpoczynała rozmowy ze mną w taki sposób. To było dla niej coś ważnego". Dziewczynka opowiedziała matce o dwóch dokonanych gwałtach i jednej sytuacji, kiedy brat dotykał ją w niestosowny sposób ok. tydzień po traumatycznych przeżyciach. Od tamtej chwili minął rok. Rodzeństwo było w wieku 4 i 12 lat. "Mówiła, że oferował jej za to słodycze. Nie podobało jej się to, ale lubiła cukierki" - z trudem przyznała matka dziecka. Sąd nie ma powodów, by nie wierzyć dziewczynce. O krzywdzie, jaką jej wyrządzono, opowiedziała w sposób jasny i klarowny. Chłopiec został poddany ocenie psychologicznej. Specjaliści mają sprawdzić, czy zdaje sobie sprawę z dokonanych czynów. 13-latek już dwukrotnie zmieniał swoje stanowisko. Z powodu jego nieprzyznawania się do winy, miesiąc temu odroczono już jedną rozprawę. Tym razem przytaknął wobec wersji dziewczynki. 13-latek przyznał się do dokonania gwałtu na 4-letniej siostrze.

12letnigwałcicielbranżapornoprzemoc

Powiesił psa na traktorze i opublikował film w sieci. Policja znalazła sprawcę

"11 sierpnia 2017 r. na terenie gminy Osieck (pomiędzy miejscowościami Górki a Sobienki) doszło do bulwersującego zdarzenia. Nieznany sprawca powiesił na ciągniku psa, doprowadzając w ten sposób do jego śmierci. Być może wcześniej zwierzę zostało brutalnie pobite" - czytamy na facebookowym profilu Fundacji Zwierzęcej Polana (link do drastycznego filmu znajdziecie poniżej). Zwierzę, prawdopodobnie owczarek niemiecki, podczas ciągnięcia leśną ścieżką miało już zakrwawiony łeb. Widok bezwładnie zwisającego z traktora psa poruszył tysiące internautów. Wielu próbowało przyczynić się do znalezienia człowieka odpowiedzialnego za ten bezduszny czyn. Jak donosi rzeczniczka policji w Otwocku, udało się ustalić dane właściciela ciągnika widocznego na filmie. Prawdopodobnie odnaleziono mężczyznę odpowiedzialnego za okrutne potraktowanie psa. Podejrzanemu uśmiercenia w bestialski sposób zwierzęcia grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

okrucieństwowobeczwierzątzwierzętaprzemoc