Ponad 200 razy trafiała do szpitala. Lekarze bagatelizowali jej ogromny ból

Uciążliwy i przewlekły ból brzucha niemal codziennie dokuczał 20-letniej Sinead Smythe (na zdjęciach), uniemożliwiając jej normalne funkcjonowanie. Zwracając się do lekarzy, kobieta miała nadzieję na uzyskanie pomocy i powrót do pełni sił. Niestety niemal za każdym razem w szpitalu spotykała się z bagatelizowaniem swoich objawów, które miały być jedynie wynikiem bolesnej miesiączki. Zdiagnozowanie jej, jak się okazuje, prostego przypadku zajęło lekarzom bardzo dużo czasu. Sinead ponad 200 razy trafiała na A&E (odpowiednik polskiego SOR)! Specjaliści najpierw stawiali na zapalenie miednicy, ale gdy ich pacjentka nie reagowała na leczenie, wiadome było, że dolega jej coś zgoła innego. 20-latka musiała wiele wycierpieć, by w końcu dowiedzieć się, że cierpi na endometriozę nazywaną często wędrującą śluzówką macicy - błona śluzowa macicy trafia do innych narządów, powodując ból. Choroba ta jest wśród kobiet niezwykle "popularna". Tylko w 2015 roku dotkniętych nią było prawie 200 milionów kobiet na całym świecie. Jej objawy to m.in. bolesne i obfite miesiączki, bóle podbrzusza, biegunki czy problemy z zajściem w ciążę. Sinead w mediach społecznościowych stara się uświadamiać kobiety. Endometriozę można bowiem wyleczyć, ale ważna jest jak najszybsza reakcja.

problemyzdiagnozązdrowiekobieta