Zawiesili ją w prawach ucznia i chcieli aresztować za tę bluzkę. Jej historia jest szeroko komentowana w sieci!

Summer uczy się w jednym z amerykańskich liceów w Harrisburgu, w Północnej Karolinie (USA). A raczej uczyła się, bo od kilku dni jest zawieszona w prawach ucznia za złamanie szkolnego dress code'u. Powodem jej zawieszenia jest... zielona bluzka, która lekko odsłaniała ramiona dziewczyny. Mimo że Summer zostały jedynie dwa tygodnie do ukończenia szkoły i to z bardzo dobrą średnią, dyrektorka była dla niej bezwzględna. Gdy spotkała ją tak ubraną na korytarzu, natychmiast kazała jej zasłonić ramiona. Nastolatka zaprotestowała, więc dyrektorka z pomocą szkolnego strażnika odprowadziła ją do pokoju nauczycielskiego. To w nim Summer usłyszała: "Albo się przebierzesz, albo zostaniesz aresztowana". Nastolatka była w szoku, jednak nie przebrała się i właśnie z tego powodu została zawieszona. Summer postanowiła się odwołać. "Przez cztery lata ciężko pracowałam, żeby móc odebrać świadectwo ukończenia szkoły. Do szkół chodzą dilerzy narkotyków, są przestępstwa na tle seksualnym i ci uczniowie dostaną dyplom, a ja ze średnią 4,4 z powodu nagich ramion nie dostąpię tego zaszczytu" - mówi zdruzgotana. Dla innych decyzja dyrektorki również jest niezrozumiana. Na Twitterze użytkownicy piszą: "Ta dziewczyna nie zostanie dopuszczona do egzaminów bo pokazała ramiona? To jakiś nieśmieszny żart", "Chciała ją aresztować? Ta dyrektorka powinna zostać od razu zwolniona z pracy", "Za nagie ramiona? Najważniejsze jest to, że ma dobre oceny. Co z tą dyrektorką jest nie tak?". Trudno się z nimi nie zgodzić. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

szkolnydresscodeprawoszkoła

Pozwał reżysera "Titanica" za przywłaszczenie historii jego życia. Twierdzi, że jest prawdziwym Jackiem

W tym roku słynny "Titanic" w reżyserii Jamesa Camerona skończył 20 lat. Filmu z Leonardem DiCaprio i Kate Winslet nikomu nie trzeba przedstawiać. Niejaki Stephen Cummings postanowił wykorzystać czas, kiedy o produkcji znowu jest głośno i podjąć próbę wyłudzenia od jej twórców zadośćuczynienia. Jak uważa, historia jego życia była inspiracją do napisania scenariusza. Mężczyzna podaje, że jest "prawdziwym" Jackiem Dawsonem. Teraz domaga się wypłacenia odszkodowania w wysokości 300 milionów dolarów oraz 1 proc. tantiem. Biorąc pod uwagę fakt, że Titanic zatonął 105 lat temu, trudno jest uwierzyć to, że DiCaprio odegrał historię życia oskarżyciela. Cummings twierdzi, że sprawa dotyka pary jego krewnych. On tylko "upomina się o swoje". Opowieść trochę nie trzyma się kupy, ale roszczenia mają trafić do sądu... Ciekawe co na to sam Cameron!

titanicprawolegendykina

Zaprosił ją na randkę, a później pozwał w sądzie

Do kuriozalnej sytuacji doszło w Teksasie w USA. Mężczyzna - Brandon Vezmar - zaprosił na randkę poznaną wcześniej w internecie kobietę. Po miłym pierwszym spotkaniu zaprosił ją do kina na film "Strażnicy Galaktyki vol.2". Kobieta nie wydawała się być zainteresowana seansem. Co jakiś czas wyciągała swój telefon i pisała sms-y. Brandon nie wytrzymał i po kolejnym takim razie poprosił, żeby wyszła na korytarz i tam spokojnie odpisała na wiadomość. Kobieta posłuchała mężczyzny, jednak nie powróciła już do sali kinowej. Rozżalony i zły Vezmar postanowił całą sprawę zgłosić do sądu, oczekując, że kobieta zwróci mu należne pieniądze za bilet. Kwota to 17,31 dolara. Kobieta nie pozostaje dłużna. Również postanowiła złożyć pozew do sądu, ponieważ mężczyzna, jak twierdzi, utrzymuje kontakty z jej młodszą siostrą. Szaleńcza sprawa!

randkaprawo

2 tys. euro za mieszkanie we Włoszech. Burmistrz dementuje nieprawdziwe infomacje

Czy chcielibyście zamieszkać w ciepłej Italii? Niedawno w mediach zrobiło się głośno o pomyśle jednego z burmistrzów małego miasteczka w Ligurii. Miejscowość z każdym miesiącem się wyludnia. Obecnie mieszka tam około 394 mieszkańców. Burmistrz już od jakiegoś czasu nagłaśnia sprawę, aby przyciągnąć tu nowych mieszkańców. Rzekomo każdy, kto się tam przeprowadzi, dostałby 2 tysiące euro. Niestety nie była to prawdziwa wiadomość podana w mediach, ale obiegła ona cały świat. Do burmistrza zgłosiło się około 17 tysięcy ludzi z różnych miejsc globu. Jak tłumaczy zamieszanie burmistrz? Faktycznie zaproponował około 3 lat temu mieszkania za 50 euro dla nowych mieszkańców. Skierowane było tylko do Włochów. Domy i mieszkania zostały już dawno udostępnione sześciu rodzinom, które zgłosiły się do miasta. Burmistrz chce aby liczba ludności wzrosła do około 410 osób. Zaproponował też władzom Ligurii stworzenie specjalnego funduszu, który zwracałby pewne koszta życia i mieszkania dla osób chcących wykupić w miasteczku dom. Nikt jednak na razie nie dostanie 2 tys. euro.

miastoprawomieszkanie

Kólowa za kółkiem! Jedyna osoba w Wielkiej Brytanii, która może prowadzić bez prawa jazdy

Monarchini Wielkiej Brytanii królowa Elżbieta została przyłapana podczas prowadzenia samochodu. Za kierownicą usiadła zaraz po wyjściu z kościoła. Elżbieta słynie z tego, że lubi prowadzić samochody. Nauczyła się tego podczas pobytu w Women's Auxillary Territorial Service w trakcie II wojny światowej. Co ciekawe jest ona jedyną osobą w Wielkiej Brytanii, która może prowadzić auto bez wcześniejszego posiadania prawa jazdy! Królowa przejeżdżała przez Windsor Park. Dodajmy, że monarchini ma 91 lat, a za kółkiem radzi sobie bardzo dobrze!

transportkrólowaprawo

W Argentynie zatrzymano zakonnicę, która miała pomagać księżom pedofilom

Kosaka Kumiko, która urodziła się w Japonii, a do Argentyny przybyła wraz z rodziną w 1977 roku została zatrzymana przez policję. Kobieta wstąpiła w 2000 roku do zakonu i pracowała w licznych kościelnych instytucjach. Od 2004 roku pracowała w ośrodku dla dzieci głuchoniemych i niesłyszących. Zakonnica była osobą bardzo przyjazną i godną zaufania - tak twierdzili niektóre osoby, z grona siostry. Jednak na światło dzienne zaczęły wypływać różne afery związane z molestowaniem i pedofilią wśród księży pracujących w ośrodku. W zeszłym roku aresztowano dwóch księży: 82-letniego Nicola Corradi i 56-letniego Horacio Corbacho. Obaj mięli molestować około 20 dzieci w wieku 10-12 lat. Jedna z ofiar molestowania wyznała również, że ze sprawą powiązana jest właśnie siostra Kumiko, która według ofiary miała zakładać dzieciom pieluszki i tamować powstające w wyniku stosunku krwotoki. Zakonnica miała też bić dzieci - te, które się stawiały zostawiała w spokoju, te bardziej posłuszne wybierane były przez nią jako ofiary dla księży pedofilii. Kobieta przez dłuższy czas ukrywała się przed policją, jednak w zeszłym tygodniu jak podaje TVN24 zgłosiła się sama w ręce policji. Wciąż nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów twierdząc, że są to specjalne oszczerstwa.

kościółprawopedofilia

Spanikowany złodziej w Nowym Orleanie. Policja wciąż poszukuje mężczyzny

Policja w Nowym Orleanie poszukuje złodzieja, który włamał się do jednego ze sklepów odzieżowych. Rabuś, kiedy znajdował się w środku myślał, że nikt i nic go nie zaskoczy. Jednak w pewnym momencie w sklepie włączył się alarm. Mężczyzna próbował wydostać się po linie po której prawdopodobnie wcześniej do sklepu wszedł. Jednak nie było to proste zadanie. Próbował pod sufit dostać się poprzez wspinanie na półki z artykułami - to również nie przyniosło efektu. Spanikowany wybiegł za ściankę lecz i stamtąd nie było wyjścia. Na filmiku widzimy frustrację bohatera. Na końcu podjął raz jeszcze próbę wspięcia się po linie na górę sufitu, a stamtąd zapewne jakimś przejściem dalej do wyjścia. Kiedy wydawało się, że cała akcja przebiegła pomyślnie...spadł na podłogę sklepu. Ostatecznie złodziej wydostał się tylnymi drzwiami, które nie sprawiły mu problemów. Ciekawe czy po tym zdarzeniu będzie chciał jeszcze okradać sklepy.

prawozłodziejmonitoring

Zakaz jedzenia psów i kotów na Tajwanie. Pierwszy taki w całej Azji

Tajwan jako pierwszy kraj w Azji zakazał jedzenia psów i kotów. Tamtejszy parlament znowelizował ustawę zabraniającą konsumpcji oraz sprzedaży mięsa tych zwierząt. Od 15 lat handel psim i kocim mięsem jest nielegalny. Teraz również jego spożywanie będzie karane. Rząd podwoił także wymiar kary za znęcanie się nad zwierzętami. Nieprzestrzeganie prawa grozi dwoma latami pozbawienia wolności i grzywną w wysokości 2 mln dolarów tajwańskich (265 tys. zł). Co ciekawe, władze będą mogły również upublicznić nazwiska i wizerunki osób, które złamią zakaz. Psina szczególnie popularna nadal jest w Chinach, gdzie wierzy się, że mięso to jest afrodyzjakiem. Chińczycy trzymają zwierzęta w domu i karmią smakołykami, by później z bestialski sposób je zabić. Podobno najsmaczniejsze jest dobrze obite mięso - psy morduje się tam drewnianymi pałkami, czekając, aż się wykrwawią. Zmiany w prawie idą jednak w dobrym kierunku. Miejmy nadzieję, że w ślad za Tajwanem pójdą także inne azjatyckie kraje.

okrucieństwowobeczwierzątprawojedzenie

Molestowanie zapachowe? Wyrok za kuchenne zapachy

Po raz pierwszy w historii we Włoskim sądzie prowadzono taką sprawę. Chodzi o "molestowanie zapachem" sąsiadów. Mieszkańcy bloku w miejscowości Monfalcone na północy Włoch, postanowili wytoczyć sprawę sądową swoim sąsiadom, którzy zajmowali mieszkanie na parterze budynku. Chodziło o to, że zbyt często z ich mieszkania wyłaniał się zapach smażonego tłuszczu, dymu i bardzo ostrych przypraw. Przeszkadzało to innym lokatorom. Małżeństwo miało nie tylko powodować nękanie zapachem, ale także głośnymi dźwiękami trwającymi podczas gotowania. Sąd Najwyższy zajmujący się sprawą, orzekł po latach sporów, że można wydać wyrok skazujący w sprawie dokuczliwych zapachów wobec osób gotujących we własnej kuchni. Wcześniej takie sprawy dotyczyły fabryk i zakładów produkcyjnych zatruwających powietrze. Lokatorzy dostali karę grzywny. Nie zapłacą jej jednak, ponieważ sprawa została uznana za przedawnioną. Nie zmienia to faktu, że to pierwsza tego typu sytuacja, gdzie w prawie zapadł wyrok w sprawie" molestowania zapachowego".

kuchniaprawo

8 tygodni więzienia dla kobiety słuchającej nowej piosenki Eda Sheerana

Czy to kolejna fanka brytyjskiego wokalisty? 36-letnia kobieta przez długi czas słuchała bardzo głośno jednej z jego najnowszych piosenek "Shape of You". Nie spodobało się to sąsiadom, którzy mieli już serdecznie dosyć tego hitu. Zgłosili sprawę do sądu. Co więcej sędzia stanął po stronie sąsiadów i skazał kobietę na 8 tygodni więzienia. Jak uzasadnił swój wyrok: puszczanie zbyt często i zbyt głośno nawet najbardziej popularnej piosenki to też nękanie. Kobieta już wcześniej była karana za zakłócanie spokoju swoim sąsiadom. Sędzia uznał też, że kobieta powinna zachowywać się bardziej poważnie i dojrzale jak na swój wiek, na dodatek będą mamą trójki dzieci. Czy Wy również podzielacie zdanie sądu?

muzykaprawomuzyczneremiery

Disney pozwany do sądu o plagiat! "Zwierzogród" został skradziony?

Gary Goldman to scenarzysta takich dzieł jak "Pamięć absolutna" czy "Wielka draka w chińskiej dzielnicy". Ostatnio wniósł on pozew do sądu przeciwko jednej z największych wytwórni filmowych - Disney'owi. Goldman jest przekonany, że studio skopiowało nielegalnie jego autorski pomysł do animowanego filmu "Zwierzogród". Ponoć scenarzysta kilkakrotne prowadził rozmowy z Disney'em na temat tego projektu, lecz za każdym razem słyszał odmowę i strony nie doszły do porozumienia. Według Goldmana nielegalnie użyto nazwy tytułowego miasteczka, projektów postaci, a także fabułę wraz z dialogami. Disney nie czekał długo i udzielił w tej sprawie wypowiedzi: "Pozew pana Goldmana oparty jest na fałszywych zarzutach. To próba przypisania sobie zasług za sukces filmu, którego nie stworzył."

prawofilm

Dzięki lekcjom samoobrony pokonała gwałciciela i zamknęła go w łazience

Młoda kobieta Kelly Herron, która biegała w okolicach Golden Gardens Park niedaleko Seattle, została brutalnie napadnięta przez gwałciciela. Pokonując odległość 4 mil, Kelly zatrzymała się, aby skorzystać z łazienki. Nie spodziewała się, że w budce czai się nieznajomy. Mężczyzna, jak się później okazało, był już wcześniej karany za przestępstwa na tle seksualnym. Napadając na kobietę, nie spodziewał się, że odbyła ona kurs samoobrony. Kobieta podzieliła się informacją o napaści na Instagramie, gdzie napisała: "Walczyłam o swoje życie, krzyczałam 'Nie dziś, sk***synu' waląc go po twarzy i plecach, rozpaczliwie walcząc o życie, starając się uciec i nie poddając się." Kelly dzięki swoim umiejętnościom walki pokonała napastnika i zamknęła go w łazience.Później czekała tam na przyjazd policji. "Moja twarz jest pozszywana, moje ciało posiniaczone, ale duch nienaruszony!" .

prawokobieta

Chciała uratować fokę, została uderzona

26-letnia Sarah Tough opublikowała na portalu społecznościowym zdjęcia krwawiącego nosa. Wywołała tym również spore zamieszanie. Skąd u kobiety taki krwotok? Jak się okazuje, spacerowała ona po plaży ze swoim psem. Nagle zobaczyła grupkę nastolatków, którzy znęcali się nad leżącą na brzegu foką. Dziewczyna podeszła do nich. Chłopcy turlali zwierzę, a później zakopywali je w piachu. Kiedy 26-latka zwróciła im uwagę, została uderzona przez jednego z nastolatków. Reszta z nich zaczęła się z tej sytuacji bezczelnie śmiać. Kobieta zawiadomiła służby ochrony nad zwierzętami, którzy natychmiast zjawili się na miejscu. Samej Sahrze nic poważnego się nie stało, jedynie kolczyk w nosie wbił się w chrząstkę i spowodowało to silny krwotok. Jak napisała na Facebooku: "Na szczęście nos nie jest złamany, a foka przeżyła". Chłopcy, którzy torturowali zwierzę, uciekli z miejsca zdarzenia.

zwierzętaprawoprawazwierzat

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zarzucono jej niestosowny strój. Słusznie?

Rosie Reilly to kobieta, która starała się o pracę w jednym ze sklepów Boots. Kobiecie zależało na tej pracy. Solidnie przygotowywała się do rozmowy kwalifikacyjnej, nie tylko pod względem merytorycznym ale i wyglądu. Jak sama napisała, spędziła ponad godzinę czasu na tym, żeby jej fryzura i makijaż wyglądały nienagannie. Ubrała się w spódnicę i koszulę w groszki. Idąc na rozmowę sądziła, że potrwa ona około godziny. Jednak było zupełnie inaczej. Rekruter poświęcił jej 10 min. Zapytał ją czym wcześniej się zajmowała, gdzie pracowała. Później odbyć miała się druga część spotkania już na terenie sklepu. Rosie usłyszała jednak, iż nie jest wystarczająco konserwatywnie ubrana, żeby się tam pojawić. Po tym wydarzeniu, kobieta dodała zdjęcie na profil społecznościowy pokazując swój strój. Napisała również do sieci Boots: "Uniemożliwiono mi kontynuowanie rozmowy o pracę u was, bo nie byłam ubrana `wystarczająco konserwatywnie`. a) mój wizerunek nie wpływa na moje umiejętności, b) myślałam, że wyglądam całkiem dobrze, c) zacznijcie wreszcie płacić podatki” . Czy Wy również uważacie, że była ubrana nieodpowiednio do rozmowy? Czy strój ma tak wielkie znaczenie, że przewyższa najlepsze umiejętności?

modapraworozmowakwalifikacyjna

Czy roboty będą płacić podatki? Rewolucyjny pomysł Billa Gatesa

Bill Gates, założyciel Microsoftu, w wywiadzie dla magazynu "Quart" stwierdził, że roboty wykonujące określoną pracę powinny płacić podatki! Oczywiście nie roboty same w sobie, a zatrudniające ich firmy. Przedsiębiorca uważa bowiem, że roboty zatrudnione na podobnych stanowiskach co ludzie są im równe pod każdym względem. A praca ludzkich pracowników jest przecież opodatkowana. Według niego "zastępując zawód robotnika, nie można rezygnować z odprowadzanych przez niego podatków". Dodaje, że pieniądze pozyskane w ten sposób solidnie wsparłyby budżet państwa i mogłyby one zostać przeznaczone na finansowanie szkół, czy pomoc osobom niepełnosprawnym. Faktem jest, że obecnie wiele zawodów jest zagrożonych z powodu robotyzacji. Pozostaje pytanie, czy to źle? Póki co, Parlament Europejski pracuje nad stworzeniem prawa dla robotów, jednak pomysł, by je opodatkować, odrzucił.

podatkirobotówprawofinanse

17-latka zostawiła dziecko w Oknie Życia. Matkę znaleźli i przesłuchali policjanci

3 lutego w Oknie Życia w Ostrowie Wielkopolskim znaleziono noworodka. Chłopiec, który został porzucony zaledwie kilka godzin po narodzinach, był wychłodzony i miał trudności z oddychaniem. Mimo że jednym z założeń funkcjonowania Okien Życia było zagwarantowanie rodzicom anonimowości, policja odnalazła już 17-letnią matkę, a także ojca chłopca. Nastolatka, która ukrywała ciążę przed rodziną i urodziła poza szpitalem, odpowie za porzucenie dziecka bez zapewnienia mu opieki. Funkcjonariusze tłumaczą, że kobietę szukali w trosce o jej życie i zdrowie. Teraz grozi jej kara 3 lat pozbawienia wolności. "Dzięki wymiarowi sprawiedliwości przyszłe matki będą zostawiać dzieci w koszu na śmieci", "Za aborcję by nie ścigali" - komentują internauci... Z nieoficjalnych doniesień wynika, że 17-latka chce odzyskać dziecko.

OknoŻyciaprawopolskarzeczywistość

Publiczna kara za seks pozamałżeński

Aceh to terytorium należące do Indonezji, gdzie wciąż ważne jest prawo szariatu. Za łamanie jego praw grożą okrutne kary. Seks pozamałżeński jest również niezgody z tamtejszym nakazem. Przekonała się o tym jedna z par, na której dokonano publicznej chłosty. Kobieta ubrana w biały hidżab, stała na wielkiej scenie. Tam za pomocą kija z trzciny cukrowej starszy mężczyzna wymierzył jej aż 26 silnych batów. Kobieta z bólu chowała twarz w chuście. Później to samo czekało jej kochanka. W tej prowincji publiczne kary stosowane bywają również za homoseksualizm, hazard lub też picie alkoholu. Teren od 2001 roku posiada specjalną autonomię, gdzie obowiązuje prawo szariatu.

islamprawomuzułmanie

Piwo nad Wisłą legalne! Tak orzekł Sąd Najwyższy

Miłośnicy piwa pod chmurką mogą świętować. Sąd Najwyższy rozstrzygnął wczoraj trwający od wielu lat spór o to, czy na bulwarach Flotylli Wiślanej w Warszawie można pić piwo. Można? Można! Według Sądu Najwyższego, w sprawach dotyczących picia nad Wisłą sądy powinny brać pod uwagę węższą definicję "ulicy", czyli taką, która zawarta została w ustawie o drogach publicznych. Według niej, bulwar nie może być nazwany ulicą, nie podlega więc ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Pytanie o picie nad Wisłą skierował do Sądu Najwyższego stołeczny Sąd Okręgowy w związku ze sprawą Marka Tatały (później inicjatora akcji "Legalnie nad Wisłą"), który odmówił zapłacenia mandatu za picie piwa na nadwiślańskim bulwarze. Bulwary czeka wiosną prawdziwe oblężenie :)

piwonadWisłąprawoalkohol

Dzieci w Kalifornii nie będą już karane za prostytucję!

Tygodnik "Washington Examiner" donosi, że od 1 stycznia tego roku osoby poniżej 18 roku życia nie będą już karane za prostytucję. W USA co roku za uprawianie seksu za pieniądze aresztowanych było około tysiąca dzieci. Teraz, gdy przepisy uległy zmianie, nie będzie to miało miejsca. Zmian w przepisach domagały się organizacje pozarządowe, którym zależało na ochronie dzieci. Niestety zyskają na tym sutenerzy. Amerykańskie media podkreślają, że obecne prawo zachęci ich do werbowania nowych nieletnich pracowników, którzy za prostytucję nie poniosą żadnych konsekwencji i dzięki temu jak najdłużej będą mogli zarabiać dla nich pieniądze. Sutenerzy jednak, jeśli wpadną, nie unikną kary. Czy ta zmiana naprawdę jest korzystna dla dzieci?

prostytucjadzieciprawodzieci

Uważaj jak parkujesz! Może cię spotkać dziwna kara

Źle zaparkowany samochód? Kierowca naruszający przepisy panujące w mieście? W Chinach pewien mężczyzna znalazł sposób na człowieka, który nie dostosował się do panujących zasad. Dodatkowo zemścił się za utrudnianie wjazdu innym. Co zrobił, kiedy zobaczył źle stojące auto na drodze? Zastawił je 40 zapełnionymi koszami na śmieci. Ustawił je w taki sposób, aby blokowały przejście do samochodu. Kierowca, który źle ustawił swój pojazd, musiał się nie lada napracować nad odsuwaniem wszystkich kontenerów. Może to go nauczy, że przepisów należy przestrzegać, bo inaczej czeka go kara!

źlezaparkowanysamochódprawosamochód