Ten człowiek wytatuował swojego kota

Robienie tatuaży to dla niektórych rytuał. Ludzie są w stanie zrobić je wszędzie. Ten Rosjanin, fanatyk tatuaży, posunął sięjeszcze dalej! Postanowił wytatuować swojego kota! Zwierzak nazywa się Demon i należy do gatunku kota sfinksa. Jego właściciel robi mu tatuaże co jakiś czas. Wcześniej podaje mu silne leki przeciwbólowe, czasem usypia go, by nie czuł bólu. Jak mówi tatuażysta, kot dziennie znosi te zabiegi, zwykle szybko się budzi i ma się dobrze. Twierdzi też, że musi być bardziej delikatny, ponieważ skóra kota jest inna niż ludzka. Co ma wytatuowane Demon? Sa o motywy gangsterskie, kobieta z alkoholem i papierosem. Co myślicie o takich sytuacjach?

zwierzętatatuażeświataprawazwierząt

72 baranki wciśnięte w małej furgonetce. Jak to jest możliwe?

Słowacka policja nie mogła uwierzyć własnym oczom, kiedy zatrzymała do kontroli drogowej małego vana! Kierował nim mężczyzna, który jechał do miasta Komarno w południowej części kraju. W małym samochodzie znaleziono, upchnięte na dwóch półkach małe baranki! Policja zaczęła liczyć zwierzęta. Było ich aż 72! Niektóre z nich stały na głowach, inne wciśnięte mocno w okna, ale jakimś cudem wszystkie zwierzęta były wciąż żywe, mimo że ledwie wystarczało im tlenu. Szef Administracji Żywności i Weterynarii w miejscowości Ziar nad Hronom- Terezia Palerova, powiedziała lokalnym mediom: "Jest to niezgodne z prawem, ale również nienormalne." Cała sytuacja może zostać uznana jako akt tortury nad zwierzętami. Furgonetka miała dwa regały służące do przewożenia różnych rzeczy. Właściciel jednak upchał tam aż dwa razy więcej młodych jagniąt, niż pomieściłby w samochodzie.

zwierzętaprawazwierząt

Kobieta męczyła konia. Teraz odpowie za to przed sądem

Od listopada 2015 roku do kwietnia 2016 roku, niejaka Kamila M. znęcała się nad jedenastoma końmi i trzema sztukami bydła. Do zdarzenia doszło w Pyrzycach, na terenie Uczniowskiego Klubu Jeździeckiego „JAKOSS”. Prokuratura postawiła jej już zarzuty. Na wniosek prokuratora sąd może wymierzyć kobiecie karę 10 miesięcy ograniczenia wolności, polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie oraz zapłatę kwoty 500 zł na ochronę zwierząt. Co takiego zrobiła kobieta? Zwierzęta były hodowane w złych warunkach, z kojców nie usuwano nadmiernej ilości obornika, przez co zmniejszała się liczba dostępnej przestrzeni dla koni i bydła. Zwierzęta były wychudzone, ponieważ nie otrzymywały odpowiedniej ilości paszy! Kamila M. ostatecznie przyznała się do stawianych jej zarzutów.

prawazwierzątsądhodowla

Psy wkrótce mogą stracić dach nad głową. Ratujmy Staruszkowo!

Staruszkowo - hospicjum dla psów w Karpaczu - zostało otwarte prawie dwa lata temu. Pani Krystyna przekształciła wtedy prowadzony przez siebie pensjonat w "psi dom spokojnej starości". Od marca 2015 roku niemal 100 odrzuconych, kalekich i "niechcianych" czworonogów znalazło tam schronienie. Większość z nich - do końca życia. "Zwierzę skrzywdzić jest bardzo łatwo, ja im chcę wynagrodzić to, co ludzie im złego zrobili" - mówi pani Krystyna. Dla psów zrezygnowała z własnego leczenia. Utrzymanie hospicjum to nie tylko poświęcenie czasu i całej siebie, ale także finansów. A tych niestety brakuje... Na drodze Staruszkowa stoi także inny problem. Dom, w którym mieszka kilkadziesiąt psów oraz ich opiekunka, prawnie należy do byłego męża pani Krystyny. Mimo że ma ona dożywotnie prawo mieszkania w domu w Karpaczu, boi się. Kilkakrotnie została już zaatakowana przez brata byłego męża. Pani Krystyna szuka nowego lokum. Dom musi posiadać przynajmniej cztery pokoje, ciepłą wodę i sprawne ogrzewanie. Na stronie pomagam.im utworzono specjalną zbiórkę, mającą wspomóc finansowo Staruszkowo (link poniżej). Akcja trwa do 23 marca!

Staruszkowozwierzętaprawazwierząt

Bezdomne psy wpuszczone na noc do galerii handlowej - dzięki temu przetrwały mrozy

Kilkunastostopniowe mrozy to śmiertelne zagrożenie nie tylko dla ludzi. Styczniowe temperatury są równie niebezpieczne dla czworonogów - szczególnie tych bezpańskich. Mieszkańcy Stambułu zorganizowali pomoc dla bezdomnych psiaków i znaleźli miejsce, w którym zwierzaki mogły schować się przed wiatrem i śniegiem. Specjalna noclegownia przygotowana została w... galerii handlowej! Wolontariusze rozłożyli kartony i zebrali koce. Obok legowisk nie zabrakło także psiej karmy. Fotografie zamieszczone w mediach społecznościowych przez menedżera galerii handlowej podbijają sieć! Gratulujemy pomysłodawcom i zastanawiamy się, czy taka akcja mogłaby mieć miejsce w Polsce...

prawazwierzątzwierzętamróz

Karpie trzeba traktować humanitarnie - wyrok Sądu Najwyższego

"Transportowanie i przetrzymywanie ryb w pojemnikach pozbawionych wody, czy też przenoszenie ich w workach foliowych, nie jest humanitarnym traktowaniem zwierzęcia i może wyczerpywać znamiona znęcania się nad nim" - orzekł Sąd Najwyższy. -"Wskazać należy, że nawet uśmiercanie ryb winno odbywać się w sposób humanitarny". Kasacja dotyczyła głośnej sprawy znęcania się nad karpiami w 2010 roku. Fundacja "Noga w Łapę. Razem idziemy w świat" wniosła do sądu akt oskarżenia dotyczący trzech sprzedawców. Zarówno sąd pierwszej instancji, jak i sąd odwoławczy, uznały, że do przestępstwa nie doszło. Sąd Najwyższy wyrok uchylił. Sprawa zostanie ponownie zbadana przez sąd pierwszej instancji. "Do stwierdzenia umyślności w odniesieniu do znęcania nad zwierzętami konieczna jest zła wola i cel zadania bólu lub cierpienia zwierzęciu" - wskazał SN. Co roku w okresie zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia obrońcy praw zwierząt zwracają uwagę na warunki transportowania i przetrzymywania karpi. "Sprawcy cierpień ryb mają być ścigani i karani" - przestrzegał prokurator generalny Andrzej Seremet. Jak widać, problem ten nadal nie jest rozwiązany...

okrucieństwowobeczwierzątchristmasprawazwierząt