17-latka zostawiła dziecko w Oknie Życia. Matkę znaleźli i przesłuchali policjanci

3 lutego w Oknie Życia w Ostrowie Wielkopolskim znaleziono noworodka. Chłopiec, który został porzucony zaledwie kilka godzin po narodzinach, był wychłodzony i miał trudności z oddychaniem. Mimo że jednym z założeń funkcjonowania Okien Życia było zagwarantowanie rodzicom anonimowości, policja odnalazła już 17-letnią matkę, a także ojca chłopca. Nastolatka, która ukrywała ciążę przed rodziną i urodziła poza szpitalem, odpowie za porzucenie dziecka bez zapewnienia mu opieki. Funkcjonariusze tłumaczą, że kobietę szukali w trosce o jej życie i zdrowie. Teraz grozi jej kara 3 lat pozbawienia wolności. "Dzięki wymiarowi sprawiedliwości przyszłe matki będą zostawiać dzieci w koszu na śmieci", "Za aborcję by nie ścigali" - komentują internauci... Z nieoficjalnych doniesień wynika, że 17-latka chce odzyskać dziecko.

OknoŻyciaprawopolskarzeczywistość

Zamiast księdza, mieszkańców odwiedziła kucharka i kościelna z plebanii

Do niecodziennej "kolędy" doszło w województwie dolnośląskim. Mieszkańcy Tomkowa mogli być zszokowani, kiedy podczas do ich domów nie zapukał ksiądz, a... kucharka i kościelna. Kobiety tłumacząc się, mówiły, że ksiądz jest chory, a one przychodzą w jego zastępstwie. Według relacji Gazety Wrocławskiej panie, będąc jeszcze w domach parafian, wyciągały z kopert pieniądze i spisywały, ile wynosiła ich zawartość. Miał to być dowód na to, że nie zabrały niczego dla siebie. Podobno mieszkania odwiedzały na zlecenie księdza, który "do 28 stycznia musi rozliczyć się z podatku u biskupa". Kuria poprosiła już księdza o wyjaśnienia.

koledapolskarzeczywistośćksiadz

Strażnik „sprzedawał" więźniarki. Cena za seks: 100 zł

We wrocławskim więzieniu przy ul. Kleczkowskiej skazany mógł "kupić" więźniarkę od funkcjonariusza Służby Więziennej. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu. Oskarżony Artur K. wziął od jednego z więźniów raz 50 zł, a raz 100 zł umożliwiając seks z więźniarkami oddziału kobiecego. Prokuratura miała też relacje o innych funkcjonariuszach, którzy zajmowali się podobnym procederem, jednak oskarżenie objęło tylko Artura K. i tylko te dwa wyżej opisane przypadki. Ta sama osoba w roku 2012 została oskarżona o pobicie więźnia. Artur K. do niczego się nie przyznaje. Cały akt oskarżenia dotyczy czterech strażników i trzech więźniów, a w sumie postawiono im 28 zarzutów.

sprzedawałwięźniarkipolskarzeczywistośćWrocław

Będą sprawdzać, czy dziecko pochodzi z "prawego łoża". Kolejny kontrowersyjny pomysł rządu

Projekt ustawy o aktach stanu cywilnego przewiduje, że podczas zgłaszania urodzenia dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego rodzic będzie musiał podać informację o tym, czy matka dziecka jest zamężna, a jeśli tak, to również kiedy dokładnie nastąpiło zawarcie małżeństwa. Oznacza to, że sprawdzane będzie, czy dziecko pochodzi z zalegalizowanego związku, czy też zostało ono poczęte jeszcze przed ślubem! Rząd nie uzasadnił, jaki cel będzie miało takie działanie. Dla wielu będzie to po prostu spis dzieci z nieślubnego łoża. Kontrowersje budzi również fakt, dlaczego obowiązek ten będzie dotyczył jedynie matek... O taką zmianę wnioskował też Główny Urząd Statystyczny, który również prosił o modyfikację kart urodzeniowych, których wzór uniemożliwiał określenie m.in. śmiertelności okołoporodowej. Karty powrócą w starej wersji i rodzice będą musieli podać informację o liczbie urodzonych przez matkę dzieci i informację o jej poprzednich ciążach.

nieślubnedziecipolskarzeczywistośćdzieci

#Schowaj Newsweek. Nowa akcja przeciwko antypolskim mediom

"Newsweek" z Tomaszem Lisem na czele jest solą w oku obecnej władzy i "prawdziwych patriotów". Żeby ograniczyć jego "niszczycielskie" działanie powstała obywatelska akcja, której celem jest... chowanie egzemplarzy tygodnika za prasę patriotyczną! Inicjatorzy akcji chcą, żeby wszyscy chętni nie tylko przekładali gazety na sklepowych półkach, ale także kręcili ze swych poczynań filmiki, z których powstanie później teledysk! Cel ogólny? Zwalczanie wrogich, niemieckich, antypolskich mediów! Na razie jednak nic nie wskazuje na to, żeby to przedsięwzięcie okazało się sukcesem. "Kolego chyba na serio się nudzisz. Takiej głupoty dawno nie widziałem" - napisał pod promującym akcję filmikiem użytkownik o nicku masztan. A jak zareagują inni? Popieracie akcję?

SchowajNewsweekpolskarzeczywistośćakcja

Ukrainka poszukiwała pracy w Krakowie. Jej wpis na Facebooku wywołał falę hejtu

W Wigilię na Facebooku w grupie Praca Kraków pojawiło się ogłoszenie poszukującej pracy młodej Ukrainki. "Szukam pracu w Krakowe.pisać w priw" (pisownia oryginalna) - napisała. Zamiast odpowiedzi na swoje zapytanie padła jednak ofiarą hejtu, ksenofobii i prawdziwej nienawiści! Użytkownicy Facebooka nie zostawili na niej suchej nitki. Wyśmiewali jej nieznajomość polskiego i pisali o miejscach, gdzie może zatrudnić się jedynie jako prostytutka! Ale to nie wszystko! Poruszono nawet kwestię Wołynia, by, jak napisał Łukasz, pokazać, że "ukraińska krew to wroga krew"! "To już któraś z kolei twoja wiadomość o poszukiwaniu pracy. Ludzie pisali ci oferty. Jeśli rączki bolą od pracy, to nie znajdziesz nic nigdy. Jeżeli oczekujesz, że ktoś ci tu zaoferuje prace za 2000 netto z opłaconym ZUSem, to szukaj dalej" - napisał Maciek. "A w Twoim kraju nie ma pracy tylko musiałaś do Nas przyjeżdżać?" - dodał Piotr. Przez facebookową grupę w Boże Narodzenie (!) przelała się masa jadu. Głosów, które próbowały uciszyć hejterów było niewiele... 27 grudnia post zniknął, a wszystkie nienawistne komentarze zostały zgłoszone do administratorów Facebooka. Czy naprawdę chcemy, żeby za granicą traktowano nas w ten sam sposób? My też kiedyś przecież możemy znaleźć się na miejscu tej dziewczyny...

ogłoszenieUkrainkipolskarzeczywistośćhejt

Genialny fizyk straci pracę na uniwersytecie, bo nie opublikował artykułów naukowych!

Dr Ernest Grodner jest adiunktem na 8-letnim kontrakcie na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Otrzymał on także prestiżową nagrodę Energy Globe Awards. W ostatnim czasie naukowiec pracował nad swoją aplikacją, za którą otrzymał tę nagrodę oraz przeprowadzał wraz z badaczami z Chin, Włoch, Francji, USA oraz Rumunii eksperymenty z użyciem akceleratora cząstek we Francji. Wszystko to złożyło się na brak czasu w napisaniu odpowiedniej ilości prac naukowych, za które dr Grodner otrzymuję wskazaną ilość punktów. "W lutym zabraknie mi kilku punktów do uznania habilitacji i w efekcie stracę pracę na Uniwersytecie Warszawskim"- powiedział w jednej z rozmów. "Mając wybór kariera czy nauka, wybrałem to drugie" - dodaje. Dr Grodner jest przykładem na to, że na polskich uczelniach liczy się biurokracja - wszystkie badania naukowe powinny być przeprowadzone na czas, choć często jest to niemożliwe. Co myślicie o tej sprawie?

uczelnianabiurokracjapolskarzeczywistość

Seks w toalecie rzeszowskiego gimnazjum. Sprawę bada prokuratura

Dwóch piętnastoletnich uczniów i ich rok młodsza koleżanka zamknęli się w toalecie Gimnazjum Sportowego w Rzeszowie. O współżyciu nieletnich na terenie szkoły nauczyciele i rodzice dowiedzieli się po kilku tygodniach. Uczniowie sami zaczęli pisać o tym na forach internetowych. Mimo że zdarzenie miało miejsce rok temu, prokuratura dopiero teraz dowiedziała się o sprawie. Dyrektor miał wcześniej nie powiadomić organów ścigania. "Rodzice chcieli, byśmy załatwili to na własnym podwórku" - w rozmowie z polsat.news mówił Wojciech Wilk, dyrektor szkoły. "Nie był to pełny seks" - dodał.

sekswszkoleprawopolskarzeczywistość

Politechnika Rzeszowska wyrzuca studentów z akademika!

Reorganizacja zakwaterowania - to oficjalny powód jaki podają władze Politechniki Rzeszowskiej studentom, którzy do końca lutego muszą opuścić jeden z należących do uczelni akademików! Dla wielu z nich opuszczenie Arcusa (tak nazywa się owy akademik) wiąże się z ogromnymi problemami! Większość żaków może bowiem zostać bez mieszkania, ponieważ liczba wolnych miejsc w innych budynkach Politechniki Rzeszowskiej nie wystarczy do ich zakwaterowania! A znalezienie mieszkania czy pokoju w lutym nie należy do najłatwiejszych... Studenci zwrócili się już do rektora z prośbą o przesunięcie terminu opuszczenia Arcusa do końca roku akademickiego, jednak nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Anna Worosz, rzecznik rzeszowskiej uczelni, tłumaczy, że studenci nie pozostaną całkiem na lodzie - przenoszeni są już do innych akademików, w których doliczono się 80 wolnych miejsc, a w planach jest także akcja "Pokój dla żaka" mająca pomóc im w znalezieniu zakwaterowania. Czy to nie prawda, że z uczelniami studenci zawsze mają pod górkę?

akademikPRzpolskarzeczywistośćstudent

Nowe państwo w granicach Polski. Królestwo Kabuto bez ZUS-u, podatków i urzędników

Mieszko Makowski w ramach rozwoju swojej działalności postanowił założyć własne państwo. Choć brzmi to jak fragment powieści Science Fiction, Polakowi naprawdę udało się uzyskać niezbędne dokumenty od rządu i ministerstw. Liczące już 611 obywateli Królestwo Kabuto znajduje się w podradomskiej gminie Wolanów. Formą rządu jest monarchia, na której czele stoi Makowski, znany z nietypowych projektów prezes Fundacji Uroboros. "Obecnie walczę o uznanie Kabuto przez NATO" - mówi możnowładca państwa. - "Jeśli się uda, będziemy mogli wydawać dokumenty międzynarodowe, takie jak paszporty. Poza tym zarejestrowało się u nas już kilkanaście firm – nie pobieramy od nich żadnych podatków, ale nie dajemy też nic w zamian. Wierzymy, że tysiąc złotych miesięcznie, które normalnie poszłyby na ZUS, ludzie wolą odłożyć sobie do kieszeni, aby zabezpieczyć swoją przyszłość". Obywatele zobowiązani są jedynie do opłaty rejestracyjnej w wysokości dwóch tysięcy zł. Założenie królestwa jest manifestacją sprzeciwu wobec działań obecnego rządu. O szczegółach powstania mikropaństwa możecie przeczytać w wywiadzie dla serwisu innpoland.pl zamieszczonym w linku poniżej.

Polakzałożyłpaństwoprawopolskarzeczywistość

Dostał wezwanie do zapłaty za naprawę radiowozu, który potrącił jego syna!

Policjanci z komendy w Środzie Wielkopolskiej domagają się od Tomasza Jaśkowiaka zapłaty za naprawę radiowozu, który ponad rok temu potrącił jego syna Alana! Policyjny wóz nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem i nie włączył kierunkowskazu przez co zderzył się z nastolatkiem. To jednak chłopak został ukarany mandatem w wysokości 50 zł, gdyż według funkcjonariuszy nie zastosował się on do znaku zakazu wjazdu na drodze jednokierunkowej, a także poruszał się rowerem po chodniku i niezgodnie z obowiązującym kierunkiem jazdy. Ponadto teraz policjanci chcą, żeby pan Tomasz pokrył koszty naprawy uszkodzonego w wyniku zdarzenia wozu, który miał zostać porysowany w czterech miejscach. Kwota jaką musi zapłacić Jaśkowiak wynosi 1600 zł! Jeśli mężczyzna nie uiści jej w ciągu dwóch tygodni, sprawa trafi do sądu! Ojciec poszkodowanego nastolatka nie ma jednak zamiaru płacić. Co ciekawe, biegły sądowy i ekspert w dziedzinie wypadków stwierdził, że uszkodzenia radiowozu nie mogły powstać w wyniku zderzenia z rowerzystą... Jaki będzie finał tej historii?

policyjnyabsurdpolskarzeczywistośćpolicja

Elektroniczny rozkład jazdy na dworcu w Gliwicach zniszczył... siekierą!

Oficjalne otwarcie odnowionego po remoncie dworca w Gliwicach na pewno zostanie odłożone w czasie po ostatnim akcie wandalizmu. Jego sprawcą był 50-latek, który siekierą zniszczył elektroniczną tablicę rozkładu jazdy pociągów! Na nagraniu widać, jak mężczyzna z reklamówką staje przed tablicą z informacjami dla podróżnych, a następnie wyciąga spod ubrania siekierę, którą rzuca w jego kierunku, i po tym spokojnie odchodzi. Po publikacji wizerunku sprawcy gliwiccy policjanci otrzymali kilka anonimowych informacji na jego temat, które przyczyniły się do szybkiego zatrzymania. Śledczy ustalają, jakie były motywy jego postępowania. Być może wzburzenie u mężczyzny wywołał opóźniony pociąg...Niestety w Polsce rozkłady jazdy często padają ofiarami wandali.

zniszczonyrozkładpolskarzeczywistośćtransport

Polska bije rekordy w zanieczyszczaniu powietrza!

Tegoroczny raport WHO (World Health Organization) o zanieczyszczeniu powietrza nie był dla nas łaskawy. W zestawieniu organizacji znalazło się 50 miast Unii Europejskiej, w których oddycha się najgorszym powietrzem. Ponad połowa z nich, bo aż 33 miasta, znajduje się w Polsce! W zanieczyszczaniu powietrza jesteśmy bezkonkurencyjni! Dlaczego? Produkujemy stanowczo za dużo groźnego dla naszego zdrowia i życia pyłu PM2.5, którego jednym z najbardziej niebezpiecznych składników jest rakotwórczy benzo(a)piren! Nieodpowiednio ogrzewamy mieszkania, zamiast korzystać z komunikacji miejskiej poruszamy się samochodami, palimy śmieci... Nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji swoich działań, a w skutkach są one tragiczne. WHO podaje, że w ten sposób zwiększamy ryzyko wystąpienia chorób płuc, zawału serca, udaru mózgu czy raka! Myślenie, że nas to nie dotyczy to błąd! W 2015 roku aż 40-krotnie przekroczyliśmy dopuszczalną przez WHO wartość (benzo(a)pirenu w powietrzu! Nic nie wskazuje na to, żeby w tym roku wynik był dla nas korzystniejszy...

zanieczyszczeniepowietrzapolskarzeczywistośćbadania

Polacy boją się także dzieci-uchodźców? Wstrząsająca prawda o nas

"60 proc. uciekinierów to dzieci" - alarmuje UNICEF. Organizacja Save the Children donosi, że 26 tys. dzieci przybyłych do końca kwietnia tego roku do Europy to sieroty. Według "The Guardian" 10 tys. nieletnich uchodźców zniknęło bez śladu - prawdopodobnie stali się oni ofiarami handlarzy żywym towarem. Portal uchodźcy.info alarmuje, że Polska do tej pory nie przyjęła ani jednego dziecka z obozów w Grecji czy we Włoszech. Jeżeli chodzi o relokację uchodźców, posiadamy jedne z najostrzejszych kryteriów bezpieczeństwa w Europie. Na tej płaszczyźnie prześcigają nas nawet mniejsze i biedniejsze państwa jak Rumunia i Litwa.

uchodźcywPolscepolskarzeczywistośćUNICEF

Dziewczyna zasłabła w warszawskim metrze. Starsza pani nie chciała ustąpić miejsca

Młody chłopak, świadek przykrej sytuacji w warszawskim metrze, postanowił zwrócić uwagę na zachowanie w miejscach publicznych. Jego oburzenie nie dotyczy jednak braku kultury osobistej młodzieży, jak mogłoby się wydawać, ale "przykładu", jaki dała starsza pani... Napisał do redakcji portalu warszawawpigulce.pl list, w którym tłumaczy, co spotkało go w metrze na początku grudnia. Podczas jazdy jedna z młodych osób zasłabła. Dwóch chłopaków podtrzymało dziewczynę, żeby nie upadła. Poprosili siedzącą obok panią, by ustąpiła dziewczynie miejsca. W odpowiedzi usłyszeli, że kobieta jest "za stara, by wstawać". Ostatecznie ustąpił ktoś inny, w dalszej części wagonu. "Kultura obowiązuje każdego bez względu na wiek, płeć czy pochodzenie. Bądźmy dla siebie życzliwi, a świat będzie lepszy” - apeluje autor listu.

polskarzeczywistośćtransportkulturaosobista

Kupić chleb czy opłacić rachunek za prąd? Zatrważający "Raport o biedzie w Polsce"!

"Karmienie, zmiana pampersów, mycie, częste pobyty w szpitalu - życie Mateusza podporządkowane jest jego chorej mamie i młodszej, 5-letniej siostrze. Mają tylko jego. Mateusz ma dopiero 22 lata. Marzy o tym, żeby czasem wyjść z kumplami, pograć w piłkę. Pożyć tak normalnie, jak inni w jego wieku. Ale zapytany o najważniejszą potrzebę bez wahania odpowiada: Kości na zupę, dużo kości. Żebym miał z czego ugotować obiad dla mamy i siostry". Ta i jeszcze wiele innych przejmujących historii odkrytych przez wolontariuszy Szlachetnej Paczki, a także 10 zaskakujących faktów na temat biedy znalazło się w "Raporcie o biedzie w Polsce" przygotowanym przez Stowarzyszenie Wiosna. Wynika z niego, że co druga rodzina w naszym kraju ma zaległości z opłatami, kredytami i pożyczkami, że co trzeci senior jeśli wyda więcej niż 7 zł dziennie, to popadnie w długi... Według raportu co piąta rodzina wielodzietna musi mieszkać razem w jednym pokoju, co szósta funkcjonuje na co dzień bez łazienki, a u 15 procent rodzin dotkniętych chorobą lub niepełnosprawnością na jedną osobę przypada dziennie 1,6 zł. Bieda w Polsce ma różne oblicza. Czasem ją dostrzegamy, czasem przechodzimy obok niej bez słowa. Tylko, że ona może dotknąć każdego z nas! Może czas to sobie uświadomić?

RaportobiedziepolskarzeczywistośćSzlachetnaPaczka

Gwałt da się usprawiedliwić - uważa co trzeci Polak

Kobieta była pijana? Umówiła się z poznanym w internecie mężczyzną? Miała krótką, obcisłą sukienkę? - w takich wypadkach gwałt da się usprawiedliwić lub zaakceptować. Przynajmniej według 30 proc. Polaków... Z raportu badań przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej wynika, że aż 27 proc. Europejczyków znajduje uzasadnienie dla "seksu bez zgody drugiej osoby". Takie samo zdanie ma co trzeci Polak. W przypadku niektórych krajów Europy Wschodniej (Rumunia, Węgry, Bułgaria), uważa tak nawet co drugi pytany... W badaniu dotyczącym przemocy seksualnej brało udział 30 tys. osób z 28 państw członkowskich UE.

kulturagwałtupolskarzeczywistośćkobieta

Podręczniki do historii bez Wałęsy! Kolejne posunięcie w kierunku "dobrej zmiany"!

Znikną gimnazja, wróci stary system, to wiemy! Powoli także dowiadujemy się o podstawach programowych, które już wkrótce będą obowiązywały uczniów i nauczycieli. Wiadomo już, czego "ofiary dobrej zmiany" będą musiały uczyć się na przykład podczas lekcji historii. Po raz pierwszy z tym przedmiotem uczniowie zetkną się w czwartej klasie. Przez pierwszy rok będą poznawać dzieje Polski, jej bohaterów i najbardziej znaczące wydarzenia. W podzielonym na 18 punktów programie znajdują się konkretne zagadnienia i kluczowe dla niego postacie. Zaskakujący jest jeden punkt, punkt dotyczący "Solidarności". Według nowej podstawy programowej nazwisko Lecha Wałęsy nie będzie wymieniane na lekcji dotyczącej ruchu zapoczątkowanego w sierpniu 1980 roku! Nie od dziś wiadomo, że wielu zwolenników obecnej partii to braci Kaczyńskich uznaje bowiem za jego przywódców! Wałęsa przez rząd PiS został skazany na zapomnienie, choć, jak zaznacza Ośrodek Kontroli Obywatelskiej, "dla całego świata jest on przywódcą ruchu, który obalił komunizm i symbolem walki o wolność"! W podstawie programowej nie zabrakło natomiast Dobrawy, Władysława Jagiełły, Jana Pawła II czy Augustyna Kordeckiego. Kogo jeszcze z historii będzie chciał wymazać rząd PiS? Jedno jest pewne: "dobra zmiana" ma się "dobrze"...

historiabezWałęsydobrazmianapolskarzeczywistość

"Mamusiu, to nie tak miało być" - po głośnej akcji 9-latki urzędnicy chcą odebrać rodzinie zasiłki!

Pamiętacie Asię, która na jednym z poznańskich osiedli zorganizowała kiermasz, aby zdobyć pieniądze na leczenie i rehabilitację cierpiącej na padaczkę lekooporną i szereg innych chorób mamy? Odzew jej akcji był ogromny, a 9-latce udało się zebrać ponad 100 tysięcy złotych! Oczywiście już wtedy znaleźli się "życzliwi", którzy donieśli na dziewczynkę do urzędu skarbowego, twierdząc, że zbiórka jest nielegalna... Pomogła "Fundacja Drużyny Szpiku". Jak będzie tym razem? Okazuje się, że urzędnicy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Poznaniu uznali, że zebrane środki są dochodem i chcą odebrać matce wszystkie zasiłki! Jak to możliwe? Pieniądze ze zbiórki nie mogły zostać przelane na konto "Drużyny Szpiku", gdyż nie zajmuje się ona schorzeniem na jakie cierpi matka dziewczynki, dlatego przelano je na prywatne konto chorej. Kobieta chciała je przesłać na konto fundacji Votum, ale dowiedziała się, że musi zapłacić podatek, więc poprosiła o ustalenie jego kwoty. O zaistniałej sytuacji poinformowała pomoc społeczną i lawina ruszyła... Matka Asi z zebranych na leczenie pieniędzy nie wydała ani złotówki! Bez zasiłków kobieta nie będzie miała za co przeżyć! Czy znajdzie się jakieś wyjście z tej sytuacji? Jedno jest pewne - bezduszność urzędników nie zna granic!

bezdusznośćurzędnikówpolskarzeczywistośćkiermasz

Chłopcy z Zespołem Downa rozdawali lizaki. Jak zareagowali przechodnie?

W centrum Szczecina dwóch podopiecznych Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa postanowiło w nietypowy sposób przekonać mieszkańców do swojej choroby. Akcja Krystiana i Łukasza polegała na rozdawaniu napotkanym przechodniom uśmiechniętych lizaków. Z hasłem "Rozdajemy uśmiechy" dwaj niezrażeni niektórymi reakcjami chłopcy próbowali wręczać je zaskoczonym ludziom. Wielu nie przyjęło słodkich upominków...Nie zdradzimy jednak, czy eksperyment się udał. Musicie zobaczyć to sami!

ZespółDownapolskarzeczywistośćakcja