Niemka o blond włosach postanowiła zostać czarnoskórą modelką z wielkim biustem

Martina Big - to Niemka, która pewnego dnia postanowiła zmienić całkowicie swoje życie i wygląd. Początkowo kobieta była drobną blondynką o jasnej karnacji. W 2012 rozpoczęła swoje eksperymenty z operacjami plastycznymi, wszystko po tym jak jej chłopak zachęcił ją do wejścia w tą branżę. Kobieta podziwiała Pamelę Anderson i jej kształty w "Słonecznym patrolu", postanowiła, że w Europie to ona będzie posiadaczką największych piersi. Martina postanowiła zostać "egzotyczną Barbie". Powiększenie biustu nie wystarczyło kobiecie. Na początku tego roku Big zaczęła zażywać specjalne tabletki pobudzające melaninę. Dodatkowo opala się w specjalnym prywatnym solarium. Jej skóra zaczęła robić się coraz ciemniejsza, ale Martna chce uzyskać jeszcze bardziej powalający efekt! Kobieta przefarbowała również włosy, aby wyglądać jak czarnoskóra kobieta. W planach Big ma powiększenie jeszcze bardziej swoich piersi, a także wstawienie specjalnego podnośnika, który przytrzymywałby jej biust.

operacjeplastycznezdrowiekobieta

Dołeczki w policzkach od chirurga to najnowszy "hit". Na zabieg decyduje się coraz więcej młodych!

Powiększenie ust, biustu, pośladków (zdecydowanie rzadziej ich zmniejszenie), korekta nosa, liposukcja ud, brzucha czy bioder to popularne zabiegi chirurgii plastycznej, które "zadomowiły się" u nas tak bardzo, że już nas nie zaskakują. Inaczej jednak reagujemy na fakt, że ktoś decyduje się na wytatuowanie sobie piegów (!) czy uwypuklenie dołeczków w policzkach. Tak, zabieg dimpleplastii, czyli wykonania "uroczych" wgłębień w policzkach, jest najnowszym "hitem", na który decyduje się coraz więcej młodych! Decydują się oni na zmianę, gdyż panuje przekonanie, że dzięki dołeczkom twarz wygląda znacznie młodziej, a ich właściciele budzą większe zaufanie. Duży wpływ na to ma także wygląd ich idoli... Jak twierdzą specjaliści, zabieg dimpleplastii jest nieinwazyjny i wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. Chirurg w pół godziny nacina wnętrze jamy ustnej, powodując defekt w policzkach, a następnie znajdujące się w nich mięśnie mocuje do spodniej warstwy skóry, co powoduje jej ściągnięcie i widoczny od razu efekt w mimice twarzy. Ceny zabiegu są róże, zależne od gabinetu, ale przeważnie to około 5 tysięcy złotych. Jak podaje "The Independent" na swojej stronie internetowej, w stosunku do ostatnich lat potroiła się liczba młodych, którzy zdecydowali się na chirurgiczną korektę policzków (link do artykułu poniżej). Sztuczne dołeczki jednak nie będą wieczne. Efekt po zabiegu utrzymuje się do dwóch miesięcy. Wydaje się, że w biegu za doskonałością i większą liczbą lajków młodzi są w stanie zrobić naprawdę wszystko. Zapominają, że to naturalność jest tym, co w nich najpiękniejsze i co zasługuje na uwagę...

dołeczkiodchirurgakobietaoperacjeplastyczne

Od swych druhen zażądała poddania się ścisłej diecie i zabiegom medycyny estetycznej. Jeśli odmówią, nie będą mogły być na ślubie!

Przedślubne szaleństwo potrafi przybierać niesamowite rozmiary. Przyszłym pannom młodym często wydaje się, że w tym okresie mogą żądać od swoich bliskich niemożliwego... Przykładem tego jest 30-letnia Amerykanka Ashley Barton, która wymarzyła sobie idealną ceremonię - piękną śnieżnobiałą suknię, bukiet, uroczystość w nowojorskim Upper East Side i kilka druhen przy boku. Wydawać by się mogło, że towarzyszenie przyszłej pannie młodej w jej najważniejszym dniu będzie wiązało się w większości z przyjemnościami, jednak nie w przypadku druhen Ashley. 30-latka zażądała bowiem od nich, by przed weselem poddały się ścisłej diecie, a także zabiegom medycyny estetycznej! Jeśli warunki kobiety nie zostaną spełnione, dziewczyny nie będą mogły uczestniczyć w ceremonii! Zdaniem Ashley muszą zrzucić kilka kilogramów (również pociążowych, w jak najszybszym czasie), wstrzyknąć sobie botoks, a jedna z druhen ma poddać się korekcie uszu, gdyż według przyszłej panny młodej zbyt odstają... Wszystko po to, by na zdjęciach udostępnianych w mediach społecznościowych wyglądać jak najlepiej. Ashley nie kryje, że chce, żeby jej goście wyglądali perfekcyjnie: "Chcę, żeby moi goście pracowali nad swoim wyglądem, aby czuli się piękni i żeby wyglądali pięknie" - mówi. Ashley także zamierza wstrzyknąć sobie botoks tydzień przed ślubem, wraz z przyszłym mężem oczywiście! Świat stanął na głowie?

żądaniapannymłodejśluboperacjeplastyczne

Szykanowano go w szkole, więc uciekł w świat fantasy. Wydał już 25 tysięcy funtów, by stać się elfem!

Luis Padron to 25-letni Argentyńczyk, którego obsesją stał się świat elfów, krasnoludów, smoków i niziołków. Niejednokrotnie spotykały go przykrości ze strony kolegów ze szkolnej ławy, którzy twierdzili, że chłopak jest zbyt "dziwny", żeby mógł przebywać w ich towarzystwie, więc miłości, przyjaźni i zrozumienia postanowił poszukać w nierealnym świecie, zwłaszcza w świecie znanym z filmów "Labirynt" czy "Niekończąca się opowieść". To właśnie one sprawiły, że Luis postanowił upodobnić się do postaci w nim występujących. Po licznych lekturach i filmowych seansach odnalazł swój ideał - dla Luisa stał się nim elf, a jego celem stała się przemiana w tę fantastyczną postać. Najpierw Luis rozjaśnił włosy i skórę, później odessał sobie tłuszcz z podbródka, przeszedł operację nosa, laserowo usunął owłosienie z każdego fragmentu ciała, a następnie operacyjnie zmienił kolor oczu z brązowych na krystalicznie niebieskie. Nieobce są mu także wypełniacze i botoks. Na dotychczasowe zabiegi wydał już 25 tysięcy funtów, czyli ponad 125 tysięcy złotych. W planach ma jeszcze operację uszu, przeszczep włosów i... wydłużenie kości! Miesięcznie na kremy, farby do włosów, kosmetyki, zabiegi pielęgnacyjne, które pomagają mu utrzymywać ciało po operacjach w korzystnej formie wydaje ponad 20 tysięcy złotych. "Chcę być elfem, aniołem, postacią fantastyczną. Moim celem jest wyglądać 'nieludzko', eterycznie, wdzięcznie i delikatnie. Mam własny ideał piękna i chcę go osiągnąć bez względu na wszystko" - mówi wprost.

zmianawelfakontrowersjeoperacjeplastyczne

Wydała 35 tysięcy dolarów, by stać się "żywą Barbie". Jej kolejnym krokiem będzie usunięcie sobie żeber

W mediach społecznościowych coraz częściej spotykamy się z fotografiami kobiet, a także mężczyzn (!), którzy chcą za wszelką cenę upodobnić się do lalek. Tytuł "Żywej Barbie" jako pierwszej został nadany Valerii Lukyanovej. Ukrainka ma jednak wielu naśladowców... 30-letnia Ophelia Vanity z Kalifornii wydała już 35 tysięcy dolarów na operacje plastyczne. Ingerencja chirurga ma spełnić jej marzenie o "idealnym" wyglądzie. Ophelia przeszła prawdziwą metamorfozę. Botoks, skalpel i makijaż zmieniły ją z mrocznej gotki w cukierkową lalkę - "żywą lalkę", jak lubi o sobie mówić. Jako mała dziewczynka tak bardzo lubiła Barbie, że w końcu sama zapragnęła stać się jedną z nich. Jej kolejnym krokiem ku osiągnięciu celu będzie usunięcie sobie żeber - ikoniczne lalki mają przecież perfekcyjną figurę i talię osy...

żywaBarbieinstagramoperacjeplastyczne

Miał być ślub, był pogrzeb. Polka zmarła dwa dni po zabiegu odsysania tłuszczu

W jednej z prywatnych placówek medycznych w Częstochowie zmarła 34-latka. Kobieta 8 marca przeszła zabieg liposukcji. Już następnego dnia jej stan się pogorszył. Pani Anna została przewieziona do szpitala po tym, jak straciła przytomność. Dwa dni po zabiegu zmarła. Według wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną zgonu był zator płuca. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowana śmierci pacjentki. Rodzina 34-latki twierdzi, że pani Anna nie była przygotowana do operacji. Lekarze prywatnej kliniki zgodzili się ją przeprowadzić, mimo że specjaliści z Warszawy stanowczo tego odradzali. Kobieta zdecydowała się na odsysanie tłuszczu, ponieważ chciała podobać się przyszłemu mężowi. Ich ślub miał odbyć się 13 maja. 13 marca był pogrzeb. Pani Anna osierociła 12-letnią córkę.

pogrzebzamiastślubumedycynaoperacjeplastyczne

Ma 22 lata i wydał 50 tys. dolarów na modyfikacje ciała, aby wyglądać jak bezpłciowy kosmita

22-letni Vinny Ohh z Los Angeles przeszedł ponad 100 operacji plastycznych, wydając na nie łącznie ok. 50 tys. dolarów. Modyfikacje ciała mają upodobnić go do "bezpłciowego kosmity", którym chce się stać. Wizażysta wierzy, że nie jest ani kobietą, ani mężczyzną. Marzy o dniu, kiedy spojrzy w lustro i ujrzy "prawdziwego siebie". Vinny ma zamiar przeznaczyć jeszcze 160 tys. dolarów na kolejne modyfikacje: najpierw usunie sobie genitalia i sutki, a później pępek... Pierwszym zabiegiem ingerującym w jego wygląd było powiększenie ust w wieku 17 lat. Od tamtej pory jego wizerunek znacząco się zmienił. 22-latek na co dzień nosi czarne szkła kontaktowe, przedłuża paznokcie, kilka razy w miesiącu farbuje włosy i depiluje brwi.

bezpłciowykosmitainstagramoperacjeplastyczne