Gwiazda "Gry o tron" prosi fanów, by przestali kupować psy husky. Problem jest większy, niż mogłoby się wydawać

"Psy husky to nie wilkory!" - apeluje Peter Dinklage, aktor wcielający się w postać Tyriona Lannistera w "Grze o tron". Popularność serialu HBO przełożyła się na liczbę zainteresowanych psami rasy husky. Coraz więcej osób przygarnia psiaki przypominające fantastyczne zwierzęta. Niestety, okazuje się, że czworonogi kupowane są pod wpływem impulsu i serialowej mody. "Proszę, błagam, jeśli zamierzacie wziąć psa pod swój dach, upewnijcie się, że jesteście odpowiednio przygotowani na tę ogromną odpowiedzialność i pamiętajcie - zawsze, ZAWSZE, adoptujcie zwierzaka ze schroniska" - pisze popularny aktor. W południowej Kalifornii odnotowano ogromny wzrost porzucanych psów, które wyglądem przypominają wilki. W Wielkiej Brytanii od daty premiery serialu liczba bezpańskich husky wzrosła o 700 procent! I nie jest to przypadek! Jak informują pracownicy schronisk, większość opuszczonych psiaków podobnych do wilkorów ma imiona nawiązujące do postaci z "Gry o tron". Zjawisko to jest niepokojące, dlatego Dinklage przyłączył się oficjalnie do apeli PETA. Organizacja broniąca praw zwierząt już wcześniej podkreślała wagę tego problemu, przypominając, że nie jest to pierwsza podobna zależność. Organizacja zanotowała podobne zachowania w związku z filmami "101 Dalmatyńczyków", "Sposób na blondynkę" czy "Beverly Hills Chihuahua".