Na licealistach użyto gazu pieprzowego. Ich krzyki bólu były częścią "lekcji" [WIDEO]

Czternastu uczniów ustawia się w rzędzie przy ścianie budynku. Wszyscy ubrani są w t-shirty i krótkie spodenki. Licealiści nie mają na sobie butów. Stoją w równych odstępach z założonymi rękami. Do każdego z nich podchodzi policjant i psika nieletnim gazem pieprzowym w oczy. "Przestań się opierać, musisz współpracować" - mówi. Po kilku sekundach uczniowie krzyczą z bólu i wiją się w potwornych męczarniach. Tak wyglądała lekcja kryminalistyki w amerykańskiej szkole Barbeton. Kontrowersyjne nagranie udostępniono w sieci 14 maja. W ciągu kilku dni film został odtworzony ponad 15 milionów razy. Władze szkoły utrzymują, że nastolatkowie byli wolontariuszami, a ich rodzice wyrazili zgodę na taką formę "edukacji".

lekcjabóluedukacjaokrucieństwowobecdzieci

Znęcali się nad dziećmi na YouTubie, by zdobyć popularność w sieci. Sąd odebrał im prawo do opieki

DaddyOFive to kanał na YouTubie prowadzony przez parę małżonków - Mike'a i Heather Martinów. Popularność w sieci zdobyli oni dzięki filmom, w których pokazywali swoje codzienne, rodzinne życie. Niestety większość z nich miała bardzo brutalny charakter. Małżeństwo wyładowywało złość na swoich pociechach - dzieci były przez nich popychane, policzkowane czy uderzane. Nie brakowało też przypadków przemocy psychicznej - rodzice niszczyli należące do dzieci zabawki czy obwiniali je za to, czego nie zrobiły. Najbardziej brutalnie traktowany był 9-letni Cody. To on na wielu filmikach z łzami w oczach błagał o wyłączenie kamery... Chociaż w opisie kanału widniała informacja, że wszystkie sceny zostały odegrane, a żadnemu z dzieci nie stała się krzywda podczas kręcenia, internauci głośno mówili o tym, że to znęcanie się w najczystszej postaci. Sprawa nie dała spokoju biologicznej matce dwójki najmłodszych dzieci Martinów, Rose Hall, która o sprawie powiadomiła sąd. Kobieta dzięki pomocy internautów, którzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy na adwokata, złożyła wniosek o odebranie byłemu mężowi dzieci. Niedawno sąd zadecydował o odebraniu mężczyźnie praw do opieki nad ich 9-letnim synem i 11-letnią córką. Z DaddyOFive zniknęły już wszystkie filmy. Mike udostępnił jednak jeden, w którym wraz ze swoją obecną partnerką przepraszają za zaistniałą sytuację. Podobno nie mieli pojęcia, że dzieciom może dziać się krzywda...

okrucieństwowobecdzieciYouTuberodzicielstwo

Rzucił dzieckiem o drzwi, bo przegrywał w grze komputerowej. Dwulatka zmarła

2-letnia Lilka miała liczne urazy głowy, pęknięta czaszkę i ciałko pokryte krwiakami. Jej matka zeznała, że 24-letni ojczym cisnął dzieckiem o framugę drzwi. W ten sposób miał wyładować swoją złość po tym, jak przegrywał w grę komputerową. Dziewczynka zmarła na stole operacyjnym. Do szpitala wzięła ją babcia. Kilka dni po incydencie, 21 marca, kobieta zwróciła uwagę na niepokojące zachowanie dwulatki. "Głowę oparła o stół, coś było nie tak" - mówi zrozpaczona babcia tragicznie zmarłej dziewczynki. W szpitalu Lilkę wielokrotnie odsyłano do kolejnych specjalistów. Żaden z lekarzy, mimo stwierdzenia krwiaka w głowie dziecka, nie zlecił tomografii. Krzysztof Jarzyński, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego szpitala w Pile tłumaczy, że matka dziewczynki wprowadziła lekarzy w błąd, nie informując, że mała Lilianna została pchnięta i uderzyła się w głowę. Prokuratura bada tę sprawę. Sąd rejonowy pod zarzutem znęcania się nad dzieckiem i nieudzielenia pomocy aresztował Angelikę B. oraz Szymona B. - matkę i ojczyma dwulatki. Mężczyźnie grozi 12 lat pozbawienia wolności. Nie przyznaje się do winy.

okrucieństwowobecdziecigryprzemoc

Matka brutalnie kopie malutkie dziecko. To nagranie wstrząsnęło światem [mocne VIDEO]

Kilka dni temu na YouTubie pojawił się film, na którym widać kobietę kopiącą dziecko. Maluch obija się o schody i nie przestaje rozpaczliwie płakać. Widok matki traktującej niemowlę w tak okrutny sposób trudno nawet skomentować. Podobno powodem nieludzkiego zachowania kobiety był płacz małej dziewczynki. Czy to sposób "ukarania" dziecka? Czy matka nie radziła sobie z własnymi nerwami? Niezależnie od przyczyny, dla takiego aktu przemocy nie powinno być uzasadnienia... Zanim włączycie film, ostrzegamy - nie powinny go oglądać osoby wrażliwe.

okrucieństwowobecdzieciprzemocrodzicielstwo

"Będę walczyć o prawa dzieci takich jak ja, które nie mają dzieciństwa" - niezwykle poruszający film...

"Nie mogę się doczekać, aż dorosnę. Mam prawo do szczęścia. (...) Będę walczyć o prawa dzieci takich jak ja, które nie mają dzieciństwa..." - to słowa bohatera spotu zrealizowanego przez Irlandzkie Towarzystwo Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci. Mimo że to tylko aktor i wiemy, że podczas nagrywania krótkiego filmu nic mu się nie stało, przedstawione sceny są tak realistyczne, że trudno o pozostanie wobec nich obojętnym... Patrząc na twarz chłopca wypowiadającego po raz drugi zdanie "Nie mogę się doczekać, aż dorosnę", pamiętajmy, że przemoc rodzi przemoc... "Bite dzieci widzą świat inaczej" - to hasło zrealizowanej w Polsce kilka lat temu kampanii "Dzieciństwo bez przemocy" (linki poniżej). Mimo upływu czasu, ich przesłanie się nie zmieniło.

okrucieństwowobecdziecidzieckorodzicielstwo

Z premedytacją zostawił dziecko w rozgrzanym samochodzie. Osiągnął cel - chłopiec zmarł

"Już nigdy nie wyjdziesz z więzienia i nie będziesz cieszyć się wolnością, podobnie jak twój synek nigdy nie będzie się cieszyć się życiem, tak okrutnie mu odebranym..." - usłyszał w sali sądowej Justin Ross Harris, który zostawił swoje dziecko na tylnym siedzeniu samochodu w 32-stopniowym upale. Kiedy po 7 godzinach wrócił z pracy, chłopiec już nie żył. Za zabójstwo z premedytacją 36-latek został skazany na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego. Mężczyzna szukał w internecie informacji o zgonach w podobnych okolicznościach, w jakich zamarł jego niespełna dwuletni synek. Zdaniem prokuratury, Amerykanin planował zabójstwo, aby zostawić żonę i rozpocząć bezdzietne życie u boku innej kobiety. W dniu śmierci chłopczyka Harris wymieniał erotyczne SMS-y z nieletnią. Oprócz dożywotniego pozbawienia wolności, mężczyzna usłyszał także wyrok 32 lat więzienia, m.in. za okrucieństwo wobec dzieci i wykorzystywanie seksualne nieletnich.

okrucieństwowobecdziecidzieckorodzicielstwo