"Będę walczyć o prawa dzieci takich jak ja, które nie mają dzieciństwa" - niezwykle poruszający film...

"Nie mogę się doczekać, aż dorosnę. Mam prawo do szczęścia. (...) Będę walczyć o prawa dzieci takich jak ja, które nie mają dzieciństwa..." - to słowa bohatera spotu zrealizowanego przez Irlandzkie Towarzystwo Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci. Mimo że to tylko aktor i wiemy, że podczas nagrywania krótkiego filmu nic mu się nie stało, przedstawione sceny są tak realistyczne, że trudno o pozostanie wobec nich obojętnym... Patrząc na twarz chłopca wypowiadającego po raz drugi zdanie "Nie mogę się doczekać, aż dorosnę", pamiętajmy, że przemoc rodzi przemoc... "Bite dzieci widzą świat inaczej" - to hasło zrealizowanej w Polsce kilka lat temu kampanii "Dzieciństwo bez przemocy" (linki poniżej). Mimo upływu czasu, ich przesłanie się nie zmieniło.

okrucieństwowobecdziecidzieckorodzicielstwo

Z premedytacją zostawił dziecko w rozgrzanym samochodzie. Osiągnął cel - chłopiec zmarł

"Już nigdy nie wyjdziesz z więzienia i nie będziesz cieszyć się wolnością, podobnie jak twój synek nigdy nie będzie się cieszyć się życiem, tak okrutnie mu odebranym..." - usłyszał w sali sądowej Justin Ross Harris, który zostawił swoje dziecko na tylnym siedzeniu samochodu w 32-stopniowym upale. Kiedy po 7 godzinach wrócił z pracy, chłopiec już nie żył. Za zabójstwo z premedytacją 36-latek został skazany na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego. Mężczyzna szukał w internecie informacji o zgonach w podobnych okolicznościach, w jakich zamarł jego niespełna dwuletni synek. Zdaniem prokuratury, Amerykanin planował zabójstwo, aby zostawić żonę i rozpocząć bezdzietne życie u boku innej kobiety. W dniu śmierci chłopczyka Harris wymieniał erotyczne SMS-y z nieletnią. Oprócz dożywotniego pozbawienia wolności, mężczyzna usłyszał także wyrok 32 lat więzienia, m.in. za okrucieństwo wobec dzieci i wykorzystywanie seksualne nieletnich.

okrucieństwowobecdziecidzieckorodzicielstwo