Pracownik Tesco nie chciał zabić karpia. Powoływał się na... klauzulę sumienia!

W jednym z rzeszowskich oddziałów hipermarketów Tesco doszło do niecodziennej sytuacji. Gdy klientka poprosiła pracownika o zabicie karpia na święta, ten odmówił, powołując się na klauzulę sumienia. Spakował żywą rybę do torby i sprzedał kobiecie. Gdy sytuację opisała "Gazeta Wyborcza", internauci byli wściekli. Posypały się zarzuty dotyczące pakunków bez wody, w których karpie są sprzedawane, oraz warunków trzymania ich w sklepie. Przedstawiciel Tesco odpowiedział, że człowiek, który został poproszony o zabicie ryby, nie był przeszkolony do tego typu zadań, więc miał prawo odmówić. Podobno w tym samym oddziale hipermarketu są specjalnie wyszkoleni pracownicy, do których trzeba się z taką prośbą zwrócić. Dodatkowo stwierdził, że torby nie powinny zawierać wody. Powoływał się na Głównego Lekarza Weterynarii, który tłumaczy, że bez wody dochodzi do bezpiecznej wymiany gazowej. Jacek Bożek z Klubu Gaja, który prowadzi wiele kampanii w celu ratowania karpi, nie zgadza się z tymi wytłumaczeniami, dodając, że według wyroku Sądu Najwyższego niedopuszczalne jest sprzedawanie ryby bez wody. A co Wy myślicie o tej sytuacji? Dajcie znać!