Doniósł policji na własnego syna. W telefonie 17-latka znalazł "obrzydliwe" zdjęcia

Amerykanin Paul Spensberger postanowił natychmiastowo wezwać policję po tym, co zobaczył w telefonie syna. Niepokojące treści, w jakie posiadanie wszedł 17-letni Andrew, były "obrzydliwe" - wspomina mężczyzna. "To była piekielnie trudna decyzja" - mówi o doniesieniu służbom na własne dziecko. Ojciec skonfiskował telefon 17-latka w ramach kary za nieodpowiednie zachowanie. Przy okazji zdecydował się też na przejrzenie jego zawartości. Przeżył wstrząs, kiedy w galerii zdjęć zobaczył fotografie nagiego 2-latka. Jak się później okazało, Andrew zdjął śpiącemu dziecku pieluszkę i zrobił zdjęcia, które miał sprzedać koledze ze szkoły. Pedofil, jak twierdzi 17-latek, zaoferował mu w zamian 350 dolarów. Dziecko, które padło ofiarą wstrząsającego zachowania nastolatka, jest spokrewnione z jego dziewczyną. Chłopakowi grozi kara 4 lat pozbawienia wolności. Jak donosi ojciec, z 17-latkiem już wcześniej miał problemy wychowawcze. Andrew wymagał specjalnego traktowania w szkole i dopuścił się kilku drobnych kradzieży.

oddałsynawręcepolicjipraworodzina