Cały swój dobytek stracili w pożarze. W zgliszczach znaleźli coś, co pomogło im uporać się z tragedią!

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, co nas czeka. Kiedy wydaje nam się, że mamy wszystko, nagle przychodzi coś, co odbiera nam dorobek całego życia. W takich chwilach warto zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne... Sam i Monicka Brinkerhoff w szybkim tempie remontowali swój wymarzony dom, by zdążyć przed narodzinami pierwszego dziecka, które ma przyjść na świat już za cztery miesiące. Codziennie wkładali w prace wiele wysiłku, a postępy widać było gołym okiem. Niestety w miniony weekend wszystko stanęło w płomieniach. Sąsiadująca z ich domem winnica zapaliła się, a ogień nie oszczędził także ich domu. Dzięki sprawnemu alarmowi przeciwpożarowemu parze udało się ujść z życiem, ale z ich wymarzonego lokum nic nie zostało. Dwa dni po tragedii udali się na miejsce, by sprawdzić, czy nie ocalały choćby drobne przedmioty. Ku ich zdziwieniu w zgliszczach znaleźli pierścionek zaręczynowy Monicki i ślubne obrączki! Chociaż osmolone, nie dały się ogniowi! "Znalezienie naszych pierścionków tchnęło w nas promyk nadziei (...) i przypomniało nam o tym, że nasza miłość wciąż jest silna, my jesteśmy silni i damy radę przez to przejść" - mówił wzruszony Sam. Na dowód pokazał zdjęcie, które wielu odczytuje jako znak z nieba. Dzięki wsparciu najbliższych powoli stają na nogi. Najważniejsze dla nich jest to, że mają siebie. Razem są w stanie przebrnąć przez wszystko! I o to właśnie chodzi w życiu...

ocalonezpożarumałżeństwomiłość