Dzięki temu przeszczepowi otrzymała nowe ręce. Spektakularny zabieg!

19-letnia Shreya Siddanagowda po wypadku autobusowym w Indiach miała zmiażdżone obie ręce. Należało je natychmiast amputować aż do ramion. Otrzymała ona sztuczne protezy, jednak nie była zadowolona do końca z ich wydajności. Wtedy w jej życiu pojawiła się rodzina 20-letniego mężczyzny, który po wypadku motocyklowym pozostawał utrzymywany przy życiu tylko dzięki aparaturze. Rodzice chłopaka postanowili oddać jego narządy do przeszczepów, w tym również jego ręce. Dzięki temu, po raz pierwszy w Indiach, a po raz 10 na świecie można było wykonać zabieg transplantacji obydwu rąk. Operację prowadził dr Subramania Iyer, a wraz z nim pracowało 20 chirurgów i 16 anestezjologów. Operacja trwała 13 godzin. "Przeszczepy na ramionach są znacznie trudniejsze od tych, które występują w nadgarstku lub przedramieniu, ze względu na złożoność polegającą na dokładnym identyfikowaniu i łączeniu różnych nerwów, mięśni, ścięgien i tętnic" mówił lekarz. Obecnie dziewczyna przechodzi rehabilitację palców, nadgarstków i ramion. W przeciągu półtora roku lekarze przewidują, że odzyska około 85 procent prawidłowego funkcjonowania rąk.