Nie żyje najsłynniejszy morderca Stanów Zjednoczonych. Miał 84 lata

Charles Manson był przywódcą sekty odpowiedzialnej za liczne morderstwa w latach 60. w Los Angeles. Oskarżono go m.in. o zabójstwo Sharon Tate, żony Romana Polańskiego będącej w 9. miesiącu ciąży. Młoda aktorka zginęła z rąk jego ludzi 9 sierpnia 1969 roku. W tym czasie sam Charles wziął udział w zamordowaniu małżeństwa Leno i Rosemary LaBianca. Został skazany na karę śmierci, jednak krótko potem urząd stanu Kalifornia zniósł ją całkowicie, a Mansonowi zmieniono wyrok na dożywocie z możliwością wcześniejszego ubiegania się o ułaskawienie. 13 listopada tego roku więzień trafił do szpitala, gdzie zmarł z przyczyn naturalnych w nocy z niedzielę na poniedziałek. Miał 84 lata i większość swojego życia spędził w zakładzie karnym, odizolowany od reszty więźniów.