Pies nieoczekiwanie wtargnął na ich ślub. Reakcja tej pary zaskoczyła wszystkich!

Marília i Matheus Pieroni od dawna planowali ślub. Kwestie organizacyjne mieli dopięte na ostatni guzik. Nie spodziewali się, że coś może pójść nie po ich myśli... Okazało się, że na ceremonii w São Paulo pojawił się niespodziewany gość... i nie był to były chłopak czy zazdrosna koleżanka! Niezapowiedziany przybysz wkroczył pewnie podczas Marszu Mendelsona, by skupić na sobie uwagę zgromadzonych. Bezpański psiak został wyrzucony z kościoła, ale ponownie zjawił się w nim, kiedy zakochani obiecywali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską aż do śmierci. W najważniejszej dla nowożeńców chwili... położył się na welonie panny młodej i ani myślał się z niego ruszyć! "To było całkiem miłe zaskoczenie, ponieważ uwielbiam zwierzęta!" - mówi Marília. Jej późniejsza reakcja zaskoczyła nie tylko gości weselnych, ale i internautów. O finale niecodziennej historii mówią wszyscy! Po zawarciu sakramentu małżeństwa szczęśliwa para postanowiła odszukać niezapowiedzianego świadka. Psa nigdzie nie było. Na szczęście w poszukiwania zaangażowali się znajomi oraz rodzina młodej pary, a zwierzę w końcu odnaleziono. Teraz Snoop jest pełnoprawnym członkiem rodziny Pieroni. Po wkradnięciu się na ślub oraz w serca Marílii i Matheusa, pies został przez nich adoptowany.

niespodziewanygośćślubnyzakochanizwierzęta