22-latek wziął ślub z 80-latką. W ten sposób chciał... uniknąć poboru do wojska!

Obowiązek odbywania zasadniczej służby wojskowej w Polsce został prawnie zawieszony 1 stycznia 2010 roku. Wielu niechętnych poborowi odetchnęło wtedy z ulgą, inni, zwłaszcza mający go już za sobą, do dziś uważają ten krok za ogromny błąd. MON stara się uatrakcyjniać służbę i ostatnio zachęca młodych do zaciągnięcia się do Legii Akademickiej (podobno z niezłym skutkiem), nie wykluczając powrotu w przyszłości do dawnego systemu. U naszych wschodnich sąsiadów, Ukraińców, pobór do wojska działa, jednak mówi się, że więcej mężczyzn unika służby, niż jej się poddaje. Nieprzyjmowanie wezwań, zmienianie miejsca zamieszkania czy wyjazdy za granicę to tylko niektóre ich sposoby na oddalenie od siebie widma służenia w armii. Dziś głośno o pewnym 22-latku, który 25 października dostał wezwanie do ukraińskiego wojska, a zaledwie 6 dni później wziął ślub z 80-latką (!), która ma pierwszą grupę inwalidzką. Ślub był ekspresowy - para wzięła go zaledwie dwie godziny po złożeniu wniosku o rejestrację małżeństwa (w wyjątkowych sytuacjach zezwala na to tamtejsze prawo). Komisję wojskową o sytuacji poinformował ojciec pana młodego. Stwierdził, że jego syn musi zajmować się schorowaną żoną i nie może odpowiedzieć na wezwanie. Wojsko zamierza ten związek podważyć w sądzie. Jeśli okaże się, że mężczyzna ożenił się ze staruszką bez intencji założenia z nią rodziny, małżeństwo może zostać unieważnione, a 22-latek pójdzie do wojska. Więcej na ten temat znajdziecie poniżej, w materiale rmf24.pl.