Niedźwiedź wybrał się na samochodową przejażdżkę. Skończyło się rozbiciem pojazdu i ucieczką!

Myśląc o niedźwiedziu za kierownicą, pewnie wyobrażacie sobie kogoś, kto dla żartu przebrał się za uroczego uszatka i postanowił narobić na drodze trochę zamieszania. Niecodzienne zdarzenie, do którego doszło w okolicy miasta Durango w amerykańskim stanie Kolorado pokazuje jednak, że prawdziwe misie też mogą być piratami drogowymi. Portal BBC News podaje (link do artykułu poniżej), że pewien niedźwiedź w poszukiwaniu pożywienia wszedł do samochodu marki Subaru i wybrał się na przejażdżkę. Zwierzę najprawdopodobniej zaklinowało się w pojeździe i niechcący zwolniło hamulec ręczny, przez co auto stoczyło się z górki i uderzyło w skrzynkę na listy mieszkańca Durango, Rona Corneliusa. Mężczyzna po całym zdarzeniu żartował w rozmowie z lokalną gazetą, mówiąc, że zazwyczaj nie zdarza mu się wstawać o piątej rano, chyba że ulicą jeździ niedźwiedź. Miś przeżył, ale zbiegł z miejsca zdarzenia. Właściciel Subaru po przejażdżce niedźwiadka zastał poszarpaną tapicerkę, wybitą szybę, wyrwaną kierownicę, radio, a także niespodziankę w postaci... odchodów! Okazuje się, że nie jest to pierwszy przypadek w Stanach Zjednoczonych, kiedy niedźwiedź wtargnął do pojazdu. Jak informują lokalne władze, przynajmniej w Kalifornii każdego tygodnia dwa, trzy niedźwiedzie klinują się w samochodach, w których poszukują pożywienia. Niektóre z nich nauczyły się nawet otwierać drzwi klamką! Nie dziwi więc apel służb, by mieszkańcy nie pozostawiali w swych pojazdach jedzenia, a także by zamykali je na klucz. Jak zareagowalibyście na widok takiego misia na drodze? ;)

niedźwiedźzakierownicązwierzętanadrogach

Przejechała skuterem po małym dziecku. Sprawczyni nawet się nie obejrzała [WIDEO]

23 lipca kamery w Jieyang (południowe Chiny) zarejestrowały przerażający wypadek z udziałem małego dziecka. Bardziej wstrząsające okazało się jednak zachowanie sprawczyni po uświadomieniu sobie, co zrobiła... Ciężarna kobieta prowadząca skuter dosłownie przejechała po 3-letnim chłopcu, który nagle wbiegł na jezdnię. Chłopiec na chwilę utknął pomiędzy kołami jednośladu. Jego właścicielka nie wyłączyła silnika, nie zatrzymała się, ani w żaden sposób nie zareagowała. Raniąc chłopca, odjechała dalej. Nie sprawdziła, w jakim dziecko jest stanie, czy potrzebuje pomocy - nawet się nie obejrzała. Jak podaje serwis Shanghaiist, kobieta nie miała prawa jazdy zezwalającego na prowadzenie skutera. Następnego dnia udała się na komisariat policji, gdzie przyznała się do winy. Chłopiec odniósł jedynie niewielka obrażenia i jego stan jest stabilny. W załączniku znajduje się nagranie z wypadku. Ostrzegamy, może być nieodpowiednie dla osób wrażliwych.

nadrogachwypadekprzemoc

Policjanci zarzucali mu jazdę po alkoholu. Po mistrzowsku udowodnił, że jest trzeźwy! [WIDEO]

Student University of Central Arkansas Blayk Puckett piątkowej nocy wracał z kampusu. Zdając sobie sprawę z niedziałającego światła stopu, powoli prowadził samochód - chciał uniknąć zatrzymania przez policję. Ostrożna jazda wydała się jednak podejrzana funkcjonariuszom, którzy akurat tej nocy mijali auto Blayka. Jak widać na policyjnym nagraniu, mężczyźni przeprowadzili ze studentem krótką rozmowę, po czym poprosili, by wysiadł z samochodu. Nietypowe zachowanie kierowcy prowadzącego pojazd w weekendową noc może przecież wskazywać na to, że jest on pod wpływem alkoholu! Chłopak szybko udowodnił, że jest trzeźwy. Obejrzyjcie wideo!

dowódtrzeźwościpoalkoholunadrogach

Za cztery lata nie będzie już ofiar wypadków samochodowych - obietnica Volvo

Volvo wydało oświadczenie, że po 2020 roku nikt już nie zginie w ich samochodach - żaden kierowca, ani żaden pasażer. Spełnienie pięknej wizji mają gwarantować najbardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Wielkie nadzieje producent samochodów pokłada w jeździe autonomicznej. Innowacyjny sposób prowadzenia pojazdów minimalizuje ryzyko związane z ludzką omylnością. Poza tym Volvo pracuje nad nowym rodzajem poduszek powietrznych oraz rozmieszczeniem stref zgniotu w taki sposób, aby w razie zderzenia to one przyjmowały na siebie cały ciężar. Najnowsze modele samochodów będą także wyposażone w sprawdzone już adaptacyjne tempomaty i detektory znaków. Możliwe, że za kilka lat bezpieczeństwo na drogach znacznie się poprawi.

nadrogachtransportinnowacje