Na autostradzie zatrzymali białe BMW. Jego widok przyprawił policjantów o gęsią skórkę!

Ostatnio uwagę niemieckich policjantów na autostradzie zwrócił "niecodzienny" pojazd. Okazałe białe BMW X6 nie ze względu na swoje gabaryty zaciekawiło funkcjonariuszy, a ze względu na nietypowe wykończenie nadwozia. Tył samochodu i jego bok pokryty był bowiem czymś, co przypominało krew. Postanowiono przyjrzeć się mu bliżej, by sprawdzić, czy kierowca nie jest zamieszany w przestępstwo. Na całe szczęście okazało się, że "krew" jest tylko... świetnie imitującą ją naklejką! Tylko czy takie "straszydła" nie powinny być zakazane? Niemieccy funkcjonariusze nie mieli niestety żadnego paragrafu, który mógłby nauczyć kierowcę dobrego smaku, ale takowy by się przydał! Z całej sytuacji wyszedł on bez konsekwencji i jego krwawe BMW będzie dalej straszyć na drogach. Pewnie jeszcze nie raz zgłosi się ktoś, kto patrząc na nie, będzie podejrzewał "masakrę". Czy Wy też uważacie, że taka ozdoba czterech kółek jest przekroczeniem pewnej granicy?

krwaweBMWsamochodynadrogach

W tym mieście pojawiły się trójwymiarowe pasy na przejściu dla pieszych. Cel: kierowcy mają zwolnić!

Nieprawidłowe przejeżdżanie "zebry" i nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu to najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem pieszych. Ludzi, którzy ucierpieli na tej części drogi jest tak dużo, że nie dziwi, że wciąż poszukuje się rozwiązań mających na celu zwiększenie ich bezpieczeństwa. Świetnym pomysłem w tej materii zdaje się być ten z islandzkiego miasteczka Isafjorour. Tamtejsze władze postanowiły na przejściu dla pieszych umieścić trójwymiarowe pasy, które mają skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Zbliżający się do niego będą odnosić wrażenie, że tuż przed nimi znajduje się obiekt, który uniemożliwia im przejazd, co spowoduje zwiększenie ich czujność i, co najważniejsze, zredukowanie prędkości. Jak to wygląda w praktyce, zaprezentuje Wam wideo, które znajdziecie w pierwszym poniższym linku. Przyznamy, że jesteśmy pod wrażeniem tej iluzji! Być może zainspirują się tym także nasi drogowcy!

trójwymiarowepasydlapieszychbezpieczeństwonadrogach

By nie potrącić psa, 21-latka zjechała do rowu. Wdzięczne zwierzę nie odstępowało jej potem na krok!

Do niezwykle wzruszającego zdarzenia doszło przed dwoma dniami w miejscowości Sucharzewo w powiecie mogileńskim (woj. kujawsko-pomorskie). 21-latce kierującej pojazdem Fiat Seicento nagle wyskoczył na drogę pies. By ominąć zwierzę, kobieta wykonała niebezpieczny manewr, w wyniku którego jej samochód wypadł z drogi i znalazł się w rowie, gdzie przewrócił się na bok. Psu nic się nie stało, natomiast prowadzącej pojazd szybko udzielono pomocy medycznej. Jej obrażenia na szczęście nie okazały się poważne. Gdy lekarze z karetki pogotowia opatrywali 21-latkę, podszedł do niej sprawca całego zdarzenia. Świadkowie zdarzenia mówią, że skruszony czworonóg nie odstępował kobiety nawet na krok, kładł głowę u jej stóp i czekał, aż opuści karetkę. W ten sposób dziękował jej za ocalenie! Takie sceny to miód na nasze serca! Właściciel psa nie uniknął jednak kary za niedopilnowanie i niezabezpieczenie zwierzęcia przed wtargnięciem na drogę. Mundurowi ukarali go mandatem w wysokości 100 zł.

wdzięcznypieszwierzętanadrogach

Niedźwiedź wybrał się na samochodową przejażdżkę. Skończyło się rozbiciem pojazdu i ucieczką!

Myśląc o niedźwiedziu za kierownicą, pewnie wyobrażacie sobie kogoś, kto dla żartu przebrał się za uroczego uszatka i postanowił narobić na drodze trochę zamieszania. Niecodzienne zdarzenie, do którego doszło w okolicy miasta Durango w amerykańskim stanie Kolorado pokazuje jednak, że prawdziwe misie też mogą być piratami drogowymi. Portal BBC News podaje (link do artykułu poniżej), że pewien niedźwiedź w poszukiwaniu pożywienia wszedł do samochodu marki Subaru i wybrał się na przejażdżkę. Zwierzę najprawdopodobniej zaklinowało się w pojeździe i niechcący zwolniło hamulec ręczny, przez co auto stoczyło się z górki i uderzyło w skrzynkę na listy mieszkańca Durango, Rona Corneliusa. Mężczyzna po całym zdarzeniu żartował w rozmowie z lokalną gazetą, mówiąc, że zazwyczaj nie zdarza mu się wstawać o piątej rano, chyba że ulicą jeździ niedźwiedź. Miś przeżył, ale zbiegł z miejsca zdarzenia. Właściciel Subaru po przejażdżce niedźwiadka zastał poszarpaną tapicerkę, wybitą szybę, wyrwaną kierownicę, radio, a także niespodziankę w postaci... odchodów! Okazuje się, że nie jest to pierwszy przypadek w Stanach Zjednoczonych, kiedy niedźwiedź wtargnął do pojazdu. Jak informują lokalne władze, przynajmniej w Kalifornii każdego tygodnia dwa, trzy niedźwiedzie klinują się w samochodach, w których poszukują pożywienia. Niektóre z nich nauczyły się nawet otwierać drzwi klamką! Nie dziwi więc apel służb, by mieszkańcy nie pozostawiali w swych pojazdach jedzenia, a także by zamykali je na klucz. Jak zareagowalibyście na widok takiego misia na drodze? ;)

niedźwiedźzakierownicązwierzętanadrogach

Przejechała skuterem po małym dziecku. Sprawczyni nawet się nie obejrzała [WIDEO]

23 lipca kamery w Jieyang (południowe Chiny) zarejestrowały przerażający wypadek z udziałem małego dziecka. Bardziej wstrząsające okazało się jednak zachowanie sprawczyni po uświadomieniu sobie, co zrobiła... Ciężarna kobieta prowadząca skuter dosłownie przejechała po 3-letnim chłopcu, który nagle wbiegł na jezdnię. Chłopiec na chwilę utknął pomiędzy kołami jednośladu. Jego właścicielka nie wyłączyła silnika, nie zatrzymała się, ani w żaden sposób nie zareagowała. Raniąc chłopca, odjechała dalej. Nie sprawdziła, w jakim dziecko jest stanie, czy potrzebuje pomocy - nawet się nie obejrzała. Jak podaje serwis Shanghaiist, kobieta nie miała prawa jazdy zezwalającego na prowadzenie skutera. Następnego dnia udała się na komisariat policji, gdzie przyznała się do winy. Chłopiec odniósł jedynie niewielka obrażenia i jego stan jest stabilny. W załączniku znajduje się nagranie z wypadku. Ostrzegamy, może być nieodpowiednie dla osób wrażliwych.

nadrogachwypadekprzemoc

Policjanci zarzucali mu jazdę po alkoholu. Po mistrzowsku udowodnił, że jest trzeźwy! [WIDEO]

Student University of Central Arkansas Blayk Puckett piątkowej nocy wracał z kampusu. Zdając sobie sprawę z niedziałającego światła stopu, powoli prowadził samochód - chciał uniknąć zatrzymania przez policję. Ostrożna jazda wydała się jednak podejrzana funkcjonariuszom, którzy akurat tej nocy mijali auto Blayka. Jak widać na policyjnym nagraniu, mężczyźni przeprowadzili ze studentem krótką rozmowę, po czym poprosili, by wysiadł z samochodu. Nietypowe zachowanie kierowcy prowadzącego pojazd w weekendową noc może przecież wskazywać na to, że jest on pod wpływem alkoholu! Chłopak szybko udowodnił, że jest trzeźwy. Obejrzyjcie wideo!

dowódtrzeźwościpoalkoholunadrogach

Za cztery lata nie będzie już ofiar wypadków samochodowych - obietnica Volvo

Volvo wydało oświadczenie, że po 2020 roku nikt już nie zginie w ich samochodach - żaden kierowca, ani żaden pasażer. Spełnienie pięknej wizji mają gwarantować najbardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa. Wielkie nadzieje producent samochodów pokłada w jeździe autonomicznej. Innowacyjny sposób prowadzenia pojazdów minimalizuje ryzyko związane z ludzką omylnością. Poza tym Volvo pracuje nad nowym rodzajem poduszek powietrznych oraz rozmieszczeniem stref zgniotu w taki sposób, aby w razie zderzenia to one przyjmowały na siebie cały ciężar. Najnowsze modele samochodów będą także wyposażone w sprawdzone już adaptacyjne tempomaty i detektory znaków. Możliwe, że za kilka lat bezpieczeństwo na drogach znacznie się poprawi.

nadrogachtransportinnowacje