Nosi rozmiar 34. Modelka usłyszała, że jest za gruba! - Huba.news

Duńska modelka Ulrikke Høyer zgłosiła się na casting do pokazu mody dla domu Louis Vuitton który miał odbyć się w Tokio. Jej rozmiar to 34. Podczas mierzenia w dniu angażu miała 92 cm w biodrach. Kobieta dostała się do wymarzonego pokazu. Modelka pracowała nad tym aby nie przytyć. Tuż przed wylotem obwód bioder zmniejszył się o 0,5 cm (91,5 cm)! Po przylocie do Tokio odbyły się różne przymiarki ciuchów. Po nich Urlikke udała się do hotelu. Późnym wieczorem otrzymała informację od swojego agenta, iż nastąpiły niewielkie problemy. Alexia Cheval wraz z dyrektor pokazu Ashley Brokaw stwierdziły iż kobieta ma zbyt "wzdęty brzuch" i "pulchną twarz". Organizatorzy kazali się jej głodzić i pić samą wodę mineralną, aby nie przybrała więcej na wadze. Urlikke, która całą sytuację opisała na swoim profilu na Facebooku twierdzi, iż praktycznie nic nie jadała. Podczas organizowanego przez dom mody obiadu kobieta siedziała głodna. Dopiero nad ranem zjadła lekkie, minimalistyczne śniadanie, bojąc się spotkać przy tym Alexie. Zdążyła jednak zjeść przed przybyciem kobiety, która sprawdziła czy modelka coś jadła. Ostatecznie Ulrikke Høyer została wycofana z pokazu. Do sprawy odniosła się dyrektor castingowa Ashley Brokaw, która twierdzi, iż nikt nie kazał głodzić się modelce. Wycofano ją z pokazu tylko dlatego, że ubrania, które miały być wcześniej dla niej przygotowane pod rozmiar 92 okazały się całkowicie nie pasować, gdyż były za małe. Według niej modelkom przed pokazem nie wolno pić tylko kawy oraz alkoholu. We Francji wprowadzono niedawno specjalne prawo, mówiące o tym, ze modelki powinny przedstawić swojemu pracodawcy zaświadczenie lekarskie o prawidłowym BMI. Jeśli jakiś dom mody zatrudni zbyt szczupłą modelkę może zapłacić karę nawet 75 tys. euro.