Stanik, który kosztuje... 2 miliony dolarów!

Victoria's Secret jest uznawane za największego producenta bielizny na świecie. Przedstawiciele marki postanowili przedstawić światu najdroższy stanik świata. Nazywa się "Champagne Nights Fantasy Bra" i jego cena ma wynosić około 2 milionów dolarów. Koszt zakupu jest spowodowany bogatymi kamieniami, którymi to "dzieło" jest przyozdobione. Są to m.in. diamenty, niebieskie topazy czy żółte szafiry, a wykończenie zajęło 350 godzin. Do zaprezentowania wyjątkowego modelu została wybrana Lais Riberio. "W całym swoim życiu nie byłam bardziej wzruszona. To wielkie wydarzenie. Nie mogłam uwierzyć, że wybrali właśnie mnie" - mówiła w jednym z wywiadów. Stanik zostanie zademonstrowany podczas Victoria's Secret Fashion Show, które odbędzie się 28 listopada.

najdrozszystanikswiatamodaniesamowite

Adidas przedstawia koszulki na mundial! Powrót do klasyki?

W związku z nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w Rosji firma Adidas postanowiła zaprezentować stroje, w których mają występować zawodnicy poszczególnych krajów. Koszulki odnoszą się do klasycznych mundiali m.in. z lat dziewięćdziesiątych. T-shirty Niemców nawiązują do 1990 roku, tak samo jak Kolumbijczyków, za to Rosjan do 1988 roku, kiedy grali jeszcze jako Związek Radziecki. Firma jest odpowiedzialna za koszulki dla 23 reprezentacji biorących udział w nadchodzącej imprezie w Rosji. Internauci chwalą pomysł Adidasa oraz zauważają, że moda jak zwykle zatacza koło. W przyszłym tygodniu swoje propozycje ma przedstawić Puma, a na wiosnę m.in. Nike czy Umbro. Trudno będzie pobić konkurencję, ale liczymy na jak największą kreatywność z ich strony.

koszulkiadidasanamundialmodasport

Przymierzą ubrania z sieci, zanim za nie zapłacą. Nowa usługa brytyjskiej firmy to "rewolucja"

"Jaki w dotyku będzie ten materiał?", "Ale czy ten rozmiar na pewno będzie na mnie pasował?", "A co, jeśli kolor różni się od tego ze zdjęcia?" - te pytania nieraz zadawaliśmy sobie, przeglądając na komputerze lub smartfonie strony sklepów z ubraniami. Podobało nam się wiele rzeczy, ale często z obawy przed rozczarowaniem rezygnowaliśmy z zakupu przez internet i decydowaliśmy się na odwiedzenie galerii i poszukiwanie "w realu" podobnego modelu. Dzięki usłudze "Try before you buy" brytyjskiej firmy ASOS, o której już pisze się w kategoriach prawdziwej "rewolucji", może się wiele w tej kwestii zmienić. Klienci jej sklepu internetowego będą mogli zamówić rzeczy z możliwością przymierzenia bez wcześniejszej opłaty. Pieniądze wchodzą w grę dopiero wtedy, gdy zdecydują się na zakup. By mieć taką możliwość trzeba zainstalować aplikację sklepu na telefonie i mieć ukończone 18 lat. Niestety, usługa "Try before you buy" dostępna jest na razie jedynie dla mieszkańców Wielkiej Brytanii. Może jej rosnąca popularność przekona ASOS do rozszerzenia swojej oferty także na inne kraje... Korzystalibyście z takiej możliwości?

trybeforeyoubuymodazakupy

Klienci Zary znaleźli w ubraniach dramatyczną wiadomość. Tak wygląda zatrudnienie w przemyśle odzieżowym!

Sieć sklepów Zara już kilka razy borykała się z problemami wizerunkowymi. Były oskarżenia o zanieczyszczanie środowiska, "pożyczanie" pomysłów młodych, uzdolnionych projektantów, a także o dawanie przyzwolenia na pracę w warunkach, które pozostawiały wiele do życzenia. Serwis Independent ostatnio dorzucił do tego kolejną, szokującą historię. Firma Bravo Tekstil, która szyła ubrania dla Zary w Stambule, miała bez słowa zamknąć fabrykę i pozostawić wielu pracowników bez wynagrodzeń za kilka miesięcy. Poszkodowani znaleźli jednak sposób na to, by cały świat o tym usłyszał. Na rzeczach, które wyszły spod ich ręki i trafiły do sklepów w stolicy Turcji zostawili wiadomości, w których poinformowali klientów o niewłaściwym traktowaniu pracowników. "Wykonałem przedmiot, który chcesz kupić, ale nie otrzymałem za to wynagrodzenia" - mogli przeczytać. Bravo Tekstil świadczyło też usługi dla Mango i Next. Rzecznik Zary poinformował, że pracuje nad utworzeniem funduszu, którego celem będzie pokrycie kosztów niewypłaconych pensji, niewykorzystanych urlopów, odpraw i odszkodowań. To niestety nie pierwszy raz, kiedy słyszy się o tym, jak wygląda zatrudnienie w przemyśle odzieżowym. Więcej o sprawie i podobnych przypadkach znajdziecie w poniższych linkach.

listywubraniachZarymodapraca

Transgenderowa modelka w "Playboyu"! Jakie reakcje wywołała?

Listopadowo-grudniowy numer "Playboya" jest szczególny pod wieloma względami. W związku z niedawną śmiercią legendarnego założyciela marki, Hugh Hefnera, czasopismo postanowiło uhonorować jego dokonania. Prócz materiałów poświęconych temu słynnemu wydawcy znajdziemy w numerze również zdjęcia pierwszej modelki, która oficjalnie przyznaje się do zmiany płci. Ines Rau pozowała wcześniej dla takich marek jak: Vogue, Balmain czy Hood by Air. Jak sama przyznaje, długo żyła w ukryciu, jednak trzyma się jednej, prostej zasady: "Tu nie chodzi o bycie kochanym przez innych, tylko o kochanie samego siebie". Niestety wielu internautów zarzuca magazynowi, że gdyby żył Hugh Hefner, to nigdy by nie pozwolił na jej "występ". Warto przypomnieć jednak Caroline Cossey, która po sesji dla "Playboya" w latach 80. przyznała się do bycia trans. W 1991 roku założyciel postanowił jednak ponownie umieścić ją na okładce swojego magazynu.

transgenderowamodelkawPlayboyumodarównouprawnienie

Cara Delevingne została twarzą... kremu przeciw starzeniu!

25-letnia Cara Delevingne jest jedną z najbardziej znanych modelek na świecie. Kilka dni temu Dior, firma produkująca kosmetyki, przedstawiła ją jako nową twarz serii kremów Capture Youth. Produkt ten ma być przeznaczony dla osób powyżej 30. roku życia. Kampania spotkała się z ogromną krytyką, ponieważ wielu internautów twierdzi, że Dior przedstawia nierealistyczne standardy piękna. Młoda Cara nie wygląda na kogoś, kto zmagałby się ze zmarszczkami lub innymi zmianami na skórze, które powstają z upływem lat. Jak na te zarzuty odpowiada firma? Według nich o swoją skórę powinno się zadbać jak najwcześniej, aby spowolnić proces starzenia. Na pewno cała kampania zyskała ogromny rozgłos, a chyba przede wszystkim o to firmie chodziło.

Delevingnewdziwnejkampaniimodauroda

W Korei zapanowała moda na "szklaną skórę". Jak uzyskać taki efekt?

W Korei wzrasta popularność tzw. "szklanej skóry". Jest to metoda pielęgnacji, która ma sprawić, że skóra stanie się świetlista, bez skazy oraz wiecznie młoda, tak jak szkło. Istnieje kilka metod, aby to osiągnąć. O jednej z nich opowiada założycielka koreańskiej strony o modzie Peach&Lily - Alicia Yoon: "Osiągnięcie tej świeżej tekstury na twarzy jest dwuetapowe. Po pierwsze potrzebujesz peelingu, by wygładzić skórę. Następnie stosujesz nawadniające serum, dzięki któremu osiągasz efekt". Według Yoon Koreańczycy pożądają młodego wyglądu i właśnie dlatego tak wiele osób decyduje sie na "szklaną skórę", mimo że wymaga to starannej pielęgnacji ciała do końca życia. Prócz wyżej wymienionej metody istnieje jeszcze tzw. "Sposób 7 kroków", który polega na nawadnianiu skóry poprzez wielokrotne nakładanie tonika. Oby tylko kolejna azjatycka moda, tak jak upodabnianie się do porcelanowej laleczki, nie zakończyła się dla wielu osób problemami zdrowotnymi.

szklanaskórazKoreimodauroda

Z tych dżinsów śmieje się cały internet! To wciąż moda?

Widzieliśmy już wiele dziwacznych modeli dżinsów - z suwakiem na pośladkach, z plastikowymi "okienkami" na kolanach czy te będące jednocześnie szortami. Jednak wszystkie modele w kategorii "ekstrawagancja" bije na głowę projekt japońskiej marki Thibaut zaprezentowany na Tokyo Fashion Week. Jej spodnie od kilku dni rozgrzewają do czerwoności internautów, którzy zastanawiają się (nic dziwnego), po co one w ogóle powstały. Ze wszystkich swoich poprzedników są bowiem najmniej praktyczne. Dlaczego? Bo przypominają bieliznę, a dokładniej stringi! Niewielka ilość materiału w postaci wąskich, nieregularnych pasków zwisa wokół nóg modelki, więc zastanawiamy się, czy w ogóle można nazwać to spodniami. Być może ktoś, kto projektował te dżinsy-stringi, robił to z myślą o Halloween, które zbliża się wielkimi krokami. Kto wie, może skąpy model z denimu znajdzie swoich wielbicieli, ale sądząc po komentarzach, nie zanosi się na to. "Myślałem, że ludzie chcą ograniczyć molestowanie seksualne", "Kiedy nie możesz wymyślić nic kreatywnego, wymyślasz śmieci" - piszą. A Wam przypadły one do gustu? ;)

dżinsystringimodakobieta

Ta kobieta tworzy niezwykłe makijażowe iluzje! [GALERIA]

Mimi Choi przez długo pracowała w szkole jako nauczycielka. Kobieta porzuciła jednak swoją pracę na rzecz innej pasji- makijażu. Na swoim Instagramie pokazuje efekty swojej pracy, a trzeba przyznać, że są bardzo niezwykłe! Za pomocą techniki 3D oszukuje nasze ludzkie oko. Na twarzach klientów tworzy istne dzieła sztuki, które wydają się poruszać lub ożywać. Wszystko za pomocą odpowiednich cieni i dobranego kontrastu. Tworząc ten optyczny efekt, łatwo jest pomyśleć, że twarz modela to postać rodem z horroru lub filmu science-fiction! Przekonajcie się sami oglądając galerię!

modamakijażuroda

"Hamak na piersi" to nowy sposób na upały dla kobiet. W czym tkwi jego sekret?

Ostatnie upały wszystkim nam dały się we znaki. Ochłody poszukiwaliśmy wszędzie (nawet w lodówce :P), jednak znalezione rozwiązania okazywały się być jedynie tymczasowe i dalej rozpływaliśmy się z gorąca. Nie pomagały nawet zwiewne ubrania (przyznajmy szczerze, że widok nagiej osoby na ulicy byłby zaskoczeniem). Niejaka Erin Robertson z myślą właśnie o nieznośnym żarze z nieba zrobiła ukłon w stronę kobiet, wymyślając nietypowy biustonosz, który już zyskał miano rewolucyjnego. Dlaczego? Bo jest wykonany z ręcznika! Materiał chłonie cieknący pot niczym gąbka i, jak deklaruje jego pomysłodawczyni, jest bardzo wygodny w użytkowaniu. Chwalą go sobie nie tylko panie narzekające na uciążliwe zwłaszcza w upały biustonosze, jak i karmiące mamy, którym często wycieka mleko. Żartobliwe nazywany "hamakiem na piersi" ma również zagorzałych antyfanów. Zwracają oni uwagę m.in. na to, że tak skrojony materiał może obciążać odcinek szyjny kręgosłupa i powodować bóle karku. Ręcznikowy stanik można nabyć na stronie firmy Ta-Ta Towels za 45 dolarów. Hit czy kit?

biustonoszzręcznikamodakobieta

Znana Youtuberka testuje Instagramowy biustonosz!

Antonella Brollini to youtuberka prowadząca swój własny kanał "Antonella The Uncensored Reviewer". Jej widzowie prosili ją, aby wypróbowała ona na swoim filmiku jeden z hitów tego roku. Jest nim biustonosz znany z Instagramowych zdjęć- głównie celebrytów. Antonella jest osobą o dużym rozmiarze piersi - 44JJ. Biustonosz, który przymierzała mógł stać się dla wielu kobiet wybawieniem, nie posiada żadnych szelek, jest przyklejany do skóry. Ma też ściągacze, które powinny pięknie podnieść kobiece piersi. Antonella od małego nosiła większy rozmiar staników. Jak twierdzi, jest ona świadoma swojego ciała, które jest "tylko ciałem". Kobieta na filmiku zmaga się z cudem Instagrama. Niestety biustonosz jest za mały, i nie tworzy końcowego efektu znanego ze zdjęć w sieci. Efekt? Zobaczcie w filmiku poniżej. Najprawdopodobniej kobiety z dużym biustem jeszcze trochę będą musiały poczekać na coś co pomoże im efektownie eksponować biust, bez szelek, i co idealnie pokryje się z kształtem piersi.

modatest

Chciała mieć pośladki jak Kim Kardashian. Przypłaciła to życiem

Wielkie i krągłe pośladki takie jak u znanej amerykańskiej celebrytki Kim Kardashian, to dla wielu kobiet szczyt ich marzeń. Dlaczego? W czasach Instagrama i liczącej się ilości lajków idealne zdjęcia przynoszą wielu osobom sławę. Coraz więcej kobiet pragnie żyć w ten sposób. Tak też chciała 31-letnia Latesha Bynum z Nowego Jorku. Postanowiła powiększyć swoje pośladki u chirurga plastycznego. Nie wybrała żadnego znanego specjalisty, lecz skorzystała z usługi pseudo-kliniki mającej swoją siedzibę w jednym z apartamentów na nowojorskim Manhattanie. Kobiecie wstrzyknięto w pośladki silikon. Przez kilka dni chwaliła się ona w mediach społecznościowych swoją nową pupą. Nie wiedziała, że jej organizm źle zniósł przebyty "zabieg". Po około 2 tygodniach od wstrzyknięcia silikonu, Latesha poczuła się źle, zaczęły pojawiać się też u niej bóle w klatce piersiowej. Kiedy przewieziono ją do szpitala była już w ciężkim stanie. Lekarzom nie udało się uratować kobiety. Zmarła. Rodzina Lateshi zgłosiła sprawę na policję, a ta ustaliła, że klinika, w której kobieta miała robiony zabieg powiększenia pośladków, nie ma odpowiedniej licencji, a lekarz i pielęgniarka, którzy przyjmowali pacjentkę nie posiadali żadnych uprawnień. Matka kobiety sądzi, że mimo iż córka dobrowolnie poddała się zabiegowi, to została zamordowana. W ustalaniu dokładnych przyczyn śmierci kobiety ma pomóc sekcja zwłok. Latesha osierociła dwójkę dzieci.

celebrycizdrowiemoda

Zszokowany Trump i roześmiany Putin "zdobią" stroje kąpielowe. Lepsze od swoich owłosionych poprzedników?

Stroje kąpielowe marki Beloved Shirts są szeroko komentowane na całym świecie. Zaczęło się od damskich kostiumów imitujących obnażony i obficie zarośnięty męski tors, które miały sprawić, by "mężczyźni na basenie zastanawiali się, co jest grane". Od momentu pojawienia się ich w ofercie portale społecznościowe zalały zdjęcia pań, które postanowiły zagrać na nosie tym, którzy najchętniej widzieliby je w skąpym bikini. Nowe modele kostiumów kąpielowych marki zaskoczyły jeszcze bardziej! Zdobią je podobizny światowych przywódców! Do wyboru są modele z zszokowaną twarzą Donalda Trumpa, uśmiechającym się Władimirem Putinem czy wizerunkiem Kim Dzong Una, którego twarz... nie wyraża żadnych emocji! Wygląda to co najmniej komicznie! Jak zareagowalibyście na widok kogoś na plaży w tym czymś? :) Dodajmy, że wizerunki światowych przywódców umieszczone zostały nie tylko z przodu stroju, ale również z tyłu! Za ten "niezwykły" element garderoby trzeba zapłacić niecałe 50 dolarów, czyli około 180 złotych. A może kostium z podobizną któregoś z polskich polityków bardziej by Wam odpowiadał? :D

politycynastrojachkąpielowychmodawakacje

Karmiła sieroty w rękawiczkach. Modelce zarzucono rasizm

Demi-Leigh Nel-Peters to tegoroczna miss RPA. Ostatnio wokół jej osoby zrobiło się dosyć głośno. Wszystko za sprawą zdjęcia, na którym modelka karmi małe, czarnoskóre dzieci w białych rękawiczkach. Miss w ramach swojego programu odwiedziła jako wolontariuszka jeden z wielu domów dziecka. Fotografią podzieliła się na Instagramie. Jej obserwatorzy zarzucili jednak kobiecie rasizm, oraz to, że nie chce dotykać tych sierot rękami. Według wielu, brzydzi się czarnoskórych dzieci i woli podchodzić do nich w specjalnych ochronnych rękawiczkach. W sprawie głos zabrała sama Demi-Leigh. Powiedziała, że noszenie rękawiczek było wymogiem, który ma spełniać każda pracująca tam osoba. Przy podawaniu posiłków jest to sytuacja wręcz konieczna, głównie ze względów zdrowotnych. W obronie modelki stanęła również rzeczniczka ośrodka dla sierot Carol Dyantyi, która potwierdziła, że noszenie białych rękawiczek jest konieczne, kiedy podaje się tam jedzenie. Miss przeprosiła osoby, które mogły zostać urażone tym zdjęciem.

missRPAisierotymodarasizm

Modelka cierpi na rzadką chorobę genetyczną. Ma w sobie podwójne DNA

Taylor Muhl 33-letnia modelka cierpi na rzadką chorobę genetyczną. Doskonale widoczna jest ona na jej brzuchu, gdzie jedna jego część jest inna od drugiej. Dotyczy to różnicy w karnacji i jak dowiedziała się w 2009 roku jest to pozostałość po jej siostrze bliźniaczce, która zmarła jeszcze podczas ciąży matki. W życiu płodowym Taylor była jedną z dwóch zapłodnionych komórek. Pewnego dnia modelka oglądała w telewizji program o zdrowiu. Zobaczyła tam osobę z podobną przypadłością i stąd dowiedziała się, że cierpi na chimeryzm. Badania potwierdziły jej przypuszczenia. Okazało się, że w organizmie kobieta ma dwa kody DNA i dwa układy odpornościowe, dlatego też np. jedna część ciała Muhl jest uczulona na niektóre metale, a druga nie reaguje na nie alergicznie. Taylor Muhl podzieliła się informacją o swoim zdrowiu na portalach społecznościowych, gdyż nie chce już ukrywać swojego ciała. Czyż mimo tej jednej wady w różnicy koloru nie wygląda pięknie?

podwójneDNAzdrowiemoda

Kupuje ubrania w lumpeksie, a potem robi z nich cuda!

Sarah Tyau to wyjątkowa blogerka modowa. Na jej blogu o nazwie ourlifeisbeautiful.com znaleźć można przepiękne stylizacje. Nie są one jednak, jak w przypadku wielu innych blogerek inspirowane gwiazdami i wielkimi, drogimi markami. Sarah swoje rzeczy kupuje w lumpeksie, a następnie przerabia na naprawdę modne rzeczy. Blog powstał w 2007 roku, kiedy to wraz z mężem postanowiła dzielić się informacjami i wspomnieniami z życia ich nowo narodzonej córeczki. Z biegiem lat na stronie znaleźć było można coraz więcej stylizacji i obecnie są one jednym z głównych atutów bloga. Trzeba przyznać, że kobieta jest bardzo kreatywna, a jej stroje nadają się do używania na co dzień. W dodatku nie kosztują fortuny! Teraz także blogerka pokazuje swoim czytelnikom, jak wykonać takie rzeczy w materiałach video na Youtubie. Zobaczcie sami!

metamorfozyblogerekmoda

Luksusowa torba na zakupy? Nie zgadniesz, ile kosztuje!

Nie tak dawno temu Balenciaga zszokowała świat mody niebieską torbą do złudzenia przypominającą popularną siatką IKEA. Koszt niebieskiej "inspiracji" wynosił, bagatela, 995 euro. W sklepie francuskiego butiku pojawiła się kolejna absurdalnie droga i, trzeba przyznać, mało atrakcyjna torba. Nowy produkt Balenciagi przypomina raczej zwykłą papierową torbę na zakupy. Skórzany wyrób z logiem luksusowej marki wyceniony został na... 1000 euro. Czy to żart skierowany do ślepo pędzonych za modą bogaczy? Możliwe. Torebka wygląda niemal identycznie jak ta, w którą ekspedientki pakują zakupione w butiku rzeczy. Wygląda na to, że ekstrawagancki dodatek jest reprodukcją reklamówki!

torbaza1000euromodazakupy

Koreańskie piękno. Blogerzy pokazują jak je osiągnąć

Idealny makijaż dla kobiety jest bardzo ważny. Ale żeby utrzymać go przez cały dzień w nienaruszonym stanie to już nie lada wyzwanie. Blogerzy jednak znaleźli idealne rozwiązanie. Koreańska metoda "Jamsu"! Jak wiadomo Koreanki słyną z nienagannej urody przez całe swoje życie. Youtuberka i makijażystka Kristina Pustov wyjaśnia na czym ona polega. Robiąc makijaż używamy wszystkich kosmetyków, później posypujemy twarz pudrem dla dzieci lub transparentnym pudrem, a następnie twarz wsadzamy na 30 sekund do "lodowatej" wody. Po tym zabiegu możemy dokończyć make-up podkreślając policzki różem lub brązerem. Po wyschnięciu wody na twarzy, staje się ona matowa. Metoda jest doskonała dla osób z tłustą cerą.

modamakijażkoreański

"Spraw, by mężczyźni na basenie zastanawiali się, co jest grane". "Owłosione" stroje kąpielowe będą hitem tego lata?

Już niedługo rozpocznie się sezon wakacyjnych wyjazdów. Nieodłącznym elementem spakowanej po brzegi walizki musi być modny kostium kąpielowy, który czy krojem, czy kolorem przyciągnie uwagę. Marka Beloved Shirts na tegoroczne lato postanowiła zaproponować swym klientkom stroje kąpielowe imitujące męski, obnażony, obficie zarośnięty tors! Za "przyjemność" posiadania modelu "Sexy Chest" ("Seksownej Klaty"), dostępnego w trzech odcieniach skóry, trzeba zapłacić 45 dolarów, czyli około 165 złotych. Trzeba przyznać producentom stroju, że wykazali się dość dużym poczuciem humoru, ale czy ich produkt będzie cieszył się popularnością? Oczywiście pojawienie się na rynku "Sexy Chest" wywołało dyskusję. Dla jednych to żenada i próba zrobienia szumu wokół marki, o której dotąd mało kto słyszał. Dla innych te stroje to prawdziwa... bomba! "Ludzie kochają oceniać wygląd innych. W szczególności ciała własne i innych w strojach kąpielowych. Ten kostium idealnie to podsumowuje. Z poczuciem humoru", "Dobry sposób żeby zwrócić uwagę na hipokryzję, która nas otacza. Według niej sutki kobiece powinny być zasłonięte, a męskie, nagie sutki są akceptowane. To samo tyczy się owłosienia" - to tylko niektóre komentarze zachwyconych nietypowym kostiumem, który marka reklamuje hasłem: "Spraw, by mężczyźni na basenie zastanawiali się, co jest grane". Czy w Waszej szafie znalazłoby się dla niego miejsce? ;)

owłosionystrójkąpielowymodawakacje

Przez 100 dni jadł tylko lody. Efekt? Schudł 5 kg!

Amerykanin Anthony Howard-Crow postanowił podjąć się dziwnego eksperymentu. Mężczyzna trenując na co dzień nagle zmienił swoją dietę. Postanowił sprawdzić jak jego organizm zareaguje, kiedy on będzie jadł niezdrowe jedzenie - a dokładniej lody popijane piwem. Jego dieta trwała przez 3 miesiące. Połączona była początkowo z intensywnym treningiem, który z czasem mężczyzna odpuścił. Jakie skutki przyniosło jej zastosowanie? Mężczyzna schudł 5 kg. Jednak zauważył, że czuł się po posiłkach zmęczony i rozdrażniony nie dostarczając organizmowi odpowiednich składników odżywczych. Anthony chciał tym sposobem udowodnić, że nie tylko dzięki rygorystycznemu odchudzaniu możemy zrzucić kilka kg. Nie są też aż tak ważne proporcje węglowodanów do tłuszczów i białek, ale najważniejsze jest to aby spalać więcej kalorii, niż spożyło się w ciągu dnia. Mężczyzna po eksperymencie wrócił do normalnych ćwiczeń i diety. Dodatkowo nie poleca nikomu, aby go naśladował, pomimo, że schudł, wie że dobre ciało i kondycja wymaga zróżnicowanej diety.

modazdrowiedieta