O pewnej Jolancie i mężczyźnie z Australii - miłosne kasety z Wrocławia. Poszukiwania autora trwają!

Do Muzeum Emigracji w Gdyni trafiły niezwykłe kasety. Znaleziono je przez (o ironio!) montażystę dźwiękowego we Wrocławiu pomiędzy ulicami Świętego Wincentego i Jagiellończyka. Nagrania pochodzą z 1993 roku i stanowią zapis listów nagrywanych przez mężczyznę o nieznanym imieniu. Wysyłał te kasety aż z Australii do kobiety o imieniu Jolanta. Para miała poznać się tuż przed wyjazdem mężczyzny na drugi koniec świata. Materiał dźwiękowy przedstawia codzienne losy człowieka, zmagającego się z codziennym życiem na obczyźnie, oddalonego od ukochanej. Człowiek ten wcześniej pracował w Niemczech, miał też córkę z poprzedniego związku. Z nagrań wynika też, że mężczyzna po powrocie do kraju chciał zająć się tworzeniem witraży. Nie wiadomo jednak czy mu się to udało, a także kim jest tajemnicza Jolanta - czy mieszka dalej we Wrocławiu, czy wyjechała do mężczyzny, który wysyłał jej "listy", a może ułożyła sobie życie z kimś innym. Mężczyzna hobbystycznie zajmował się rysowaniem biorytmów; wyliczył, że od ukochanej dzieli go różnica 9 843 840 minut, czyli 18 lat. Mężczyzna i kobieta są poszukiwani przez Muzeum. Jeśli ktoś posiada jakiekolwiek informacje o tej dwójce proszony jest o kontakt: archiwum@muzeumemigracji.pl lub po numerem telefonu: +48 58 670 41 75