Karmiąc swoje małe dziecko piersią, paliła marihuanę. Nieodpowiedzialność czy wolność?

Młoda mama Kayla Marlowe, postanowiła podzielić się na jednej z grup na Facebooku swoim prywatnym zdjęciem. Widać na nim ją, jej przyjaciółkę i jej małe dziecko, które karmi właśnie piersią. Niby nic w tym dziwnego, oprócz tego, że kobiety palą marihuanę. Kayla wstawiła zdjęcie na grupie dla rodziców CannaParentingSupport.V.420., podpisując je: "Potrzebuje bezpiecznego miejsca na udostępnienie tego pięknego zdjęcia". Internauci szybko skrytykowali zachowanie kobiety. Tylko kilka osób poparło to co robi. Pojawiały się komentarze: "Dobry Boże. Jestem bardziej liberalny niż konserwatywny, wspieram legalizację marihuany. Ale to jest śmieszne! Jeśli chcesz palić, to rób to kiedy dziecko nie jest pod twoją opieką"; "Nie jestem lekarzem, ale jestem pewny, że małe dziecko wdycha również dym". Według badań lekarze nie zalecają matkom palenia marihuany, podczas karmienia w ciąży. Wraz z lekiem matki dziecko może połknąć również zawarte w niej THC, które przenika do ciała. Wpływa ono na układ oddechowy i rozwój chorób. Departament Zdrowia Publicznego w Colorado wydał następujące oświadczenie: "Ponieważ THC jest przechowywane w tkance tłuszczowej, pozostaje w ciele przez długi czas. Mózg i ciało dziecka są wykonane z dużej ilości tłuszczu. Ponieważ mózg i ciało dziecka mogą przechowywać THC przez długi czas, nie należy używać marihuany podczas ciąży lub karmienia piersią". Czy zachowanie tej matki było zatem przejawem panującej wolności, czy nieodpowiedzialności za życie drugiego człowieka?